Pracuję w Wydziale Ruchu Drogowego w jednym z największych miast w Polsce. Zarabiam 5500 netto + dodatki typu trzynastka, mundurówka itp. Na duże miasto nie są to duże pieniądze, ale wystarczające.
Ostatnio myślałem, żeby przenieść się na drugi koniec Polski typu Bieszczady albo jakieś mniejsze miasto w okolicach Tatr. Co o tym myślicie? Zawsze mi się wydawało, że największy problem takich miejsc to praca, ale ja pracowałbym w tym samym






























Polecicie coś?
#butytrekkingowe #gory