Niedługo zima i zaczną się obrazki z podpisami, że "piłowanie golfa na ręcznym to nie drift". Otóż uprzejmie informuję, że jest to taki sam drift jak w przypadku waszych BMW - czyli możliwy tylko w określonych warunkach. W Golfie przeszkodą jest napęd FWD, natomiast w BMW (RWD) brak pełnej szpery. Na sucho lipa jednym i drugim.

Swoją drogą drift to nie jest wrzucenie auta w poślizg przy wyjściu z zakrętu, a wejście
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Swoją drogą drift to nie jest wrzucenie auta w poślizg przy wyjściu z zakrętu, a wejście i wyjście z niego bokiem, czyli jazda po zakręcie w kontrolowanym poślizgu.


@Nieuaktualniony: To zdanie wystarczyłoby za cały wpis. Ale i tak plus, że chciało Ci się napisać.
  • Odpowiedz
@GOTOVE: Na polskiej scenie też zdarzały się perełki. Pamiętam pięknie zrobionego wiśniowego Golfa I cabrio na szerokim rancie oraz pomarańczowe Polo z chyba miską olejową wypuszczoną przez przedni zderzak :D Ale najlepszy cichociemny był i tak golf II z silnikiem z IV, tylko nie pamiętam czy to był TDi czy 1.8T (oczywiście wszystkie opisywane w prawilnym, dawnym GT)
  • Odpowiedz