Mireczki, mam problem, czy tylko mnie denerwują POWAŻNI podkreślam POWAŻNI ludzie?

Zazwyczaj staram się podchodzić do wszystkiego z dystansem, przenośnią, mówić o czymś nie mówiąc o czymś. Często choć nie zawsze trafia to na mur w postaci ludzi, którzy twardo odgradzają się od innych i mam wrażenie, że może nie tyle nie nienawidzą co po prostu nie lubią ludzi bezpośrednich traktując takie zachowanie jako #gimbaza. Trudno mi tutaj przytaczać
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam, że w #gimbaza najwięcej z fizyki nauczyłem się w czasie lekcji bibliotecznej. Przypadkiem z klasą odkryliśmy, że jeśli złapiemy się za ręce tworząc ludzki łańcuch a osoba z jednego końca dotknie palcem włączonego telewizora, (stary CRT) a osoba na drugim końcu dotknie kaloryfera (stary żeliwny), to delikatny prąd będzie płyną przez nas wartko niczym Wisła w czasie wiosennych roztopów ( ͡° ͜ʖ ͡°) . Nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gjt1337: u mnie jest twardo wyliczone, że x,56 to jest ocena x+1 (np 4,56 to 5), a jak masz ,55 to już x (4,55 to 4). Wszystko zależy od szkoły, bo w liceum 100m od mojego 5 jest od około 4,75
  • Odpowiedz
@MajsterTS: no właśnie. Tak byś poszedł do zawodówki, robił w wykończeniówce i zarabiał po 10k na rękę a tak musisz być magistrem i szukać pracy za więcej niż minimum. Rodzice nas oszukali. Trzeba było się nie uczyć i kopać te rowy.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wujeklistonosza: tak szczególnie w gimnazjum wiele było nie normalnych osób. U mnie był w sali pod sufitem taki wiatrak jak nie raz nauczyciel wyszedł zaczynała się zabawa. Uruchamilali wiatrak na maxa i kilku nie normalnych rzucało w tamtą stronę różne przedmioty. Jeden raz rzucił coś ciężkiego, po odbiciu ten przedmiot przyłozył w szybę która się stłukła ale była wtedy afera. Plusem było to że na następnej lekcji miał być sprawdzian,
  • Odpowiedz
@wujeklistonosza: uważam że dla mnie czasy gimnazjum był to najgorszy okres mego życia. Szkoła była całkiem fajna ale miałem strasznie zarozumiałą klasę większość osób była takich których nie znoszę czyli takich przy których trzeba uważać co się powie bo nie rozumieją ironii
  • Odpowiedz