Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Xerjoff Opera. W otwarciu dominują owocowo kwiatowe nuty oraz intensywny pudrowy akord. Na pierwszym planie czuć ylang ylang, a w tle znajduje się trochę róży. Owoce nadają zapachowi słodyczy, ale wybrzmiewają według mnie mocno syntetycznie. Jest też trochę przyprawowego akcentu w postaci gałki muszkatołowej. Dalej uwydatniają się nuty bazy, dołącza skóra, drzewny akord i piżmo. Jest też wyraźna paczula, a w kompozycji naprawdę dużo się dzieje, jednak uważam że całość nie układa się dobrze.

Opera to według mnie perfumy bez kierunku, z wrzuconymi bez pomysłu nutami. Mój odbiór kompozycji jest chaotyczny, natomiast sam zapach nie wybrzmiewa naturalnie. Szczególnie nie podoba mi się sposób w jaki zapodany jest owocowy akord, który kojarzy mi się po prostu tanio i tandetnie. W skrócie, nieprzyjemne i zbyt głośne perfumy, którym brakuje subtelności.

Parametry są bardzo mocne, zarówno żywotność jak i projekcja są świetne. Profil zapachu zdecydowanie damski, przez intensywną kwiatowość i pudrowość. Jednocześnie są to perfumy, które kojarzą mi się z kobietą po pięćdziesiątce, a nie młodzieńczością i energicznością. W tej cenie oczekiwałbym zdecydowanie więcej i osobiście nie widzę powodu by wracać do tej kompozycji. Ocena końcowa 3/10

Zapach 3.5/10
Projekcja 8.5/10
Żywotność 9/10
Jakość/Cena 2.5/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Xerjoff Opera. W otwarciu dominują owocowo kwiatowe nu...

źródło: Opera

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach