Przetestowałem Sauvage extrait. Z ręki śmierdzi, wręcz cuchnie, jeżeli powącha się z bliska. W sumie Elixir też z bliska śmierdzi. W powietrzu już nie śmierdzi.
Sauvage ma jakieś takie swoje DNA saważowe, saważową esencję, to takie świdrujące nos niczym benzyna. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale extrait to ta saważowa esencja połączona z oudem.
byłam na randce z facetem z tindera. Pachniał jak biznes i pieniądze. Aż w grocie czokapik zaczął mi się stolec przesuwać. Po wszystkim zapytałam się czym pachnie a on ze jakaś prada karbon. Gdzie to kupię? Wyspikam se poduszkę
Zakupy na tagu bożym tylko z tego tygodnia. Posrało mnie do reszty. Więcej już nic nie kupuje! Polecam mirków @cebuloman @Ernis21 @Joeygilbert. Bierzcie i kupujcie od nich wszyscy. Zdjęcie w kom to gratisy.
Jeden psik i czujesz się jak rosyjski oligarcha (mimo, że jesteś biedny). Zapraszam na rozbiórkę genialnego szypra Roja Diaghilev z 2023 roku w przyjemnej cenie:
U mnie wleciał Bogue profumo 20, kolejny nieszablonowy zapach z tych "na lato", niby figowy ale nie do końca. Jest winylowo-kamforowa sygnatura Gardoniego ale figi w wersji znanej z innych kompozycji figowych które lubię takich jak np. Ashoka Neeli Vermeere nie czuję. Generalnie figa jest nutą za która nie przepadam, poza Ashoką może jeszcze Premier Figuier i to chyba tyle. W
Z ręki śmierdzi, wręcz cuchnie, jeżeli powącha się z bliska. W sumie Elixir też z bliska śmierdzi. W powietrzu już nie śmierdzi.
Sauvage ma jakieś takie swoje DNA saważowe, saważową esencję, to takie świdrujące nos niczym benzyna. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale extrait to ta saważowa esencja połączona z oudem.
Niestety czuć, że oud jest sztuczny.