Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Masque Milano Tango. Otwarcie jest otulające, głębokie i ciepłe. Na pierwszym planie czuć wyrazisty bursztyn, połączony z przyprawami i słodyczą. Jest kardamon i kmin, nadające razem intensywnego ciepłego korzennego akordu. Wyłapuję też chyba trochę cynamonu, choć nie jest on wypisany na oficjalnej stronie. W tle kręci się również nieco kwiatów, przede wszystkim róża i trochę jaśminu. Z czasem przyprawy się uspokajają, a zamiast nich uwydatniają się drzewne nuty oraz tonka z wanilią i benzoes. W drydownie zapach się wygładza i staje nieco pudrowy.

Perfumy posiadają orientalny charakter z przyprawowym otwarciem, na bazie ambrowego akordu. Odpowiada on za otulający i rozgrzewający charakter zapachu. Na co dzień nie są to moje klimaty, ale przyznaję że Tango zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Kompozycja jest złożona i głęboka, posiada żywiczne oraz balsamiczne akcenty oraz zmienia się z czasem. Główną rolę gra w niej bursztyn z przyprawami, ale da się wyłapać także inne elementy. Profil perfum zdecydowanie zimowy i wieczorowy, według mnie jak najbardziej uniseksowy.

Parametry są bardzo dobre. Żywotność jest niemal całodniowa, a projekcja mocna. Jest to jeden z tych zapachów, gdzie lepiej uważać z nadmierną aplikacją, bo może trochę przydusić. Uważam, że jest to warta sprawdzenia pozycja, szczególnie dla fanów ambrowców. Perfumy z charakterem, które powinny zwracać na siebie uwagę. Ocena końcowa 9/10

Zapach 9.5/10
Projekcja 8/10
Żywotność 8.5/10
Jakość/Cena 8/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Masque Milano Tango. Otwarcie jest otulające, głębokie...

źródło: pl-p_c_20693

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Frufruf: ja czułem tylko jakąś zupę, maggi, warzywa i podobne historie, nie wiem czy odlewka była skiśnięta ale aż osoba której podrzuciłem to zgniłe jajko też poruszyła ten temat 😅
  • Odpowiedz
@ucho_igielne: też czuję w tym zapachu pewien aspekt warzywno-kulinarny ale dla mnie nie idzie on w stronę rosołu/maggi tylko bardziej jakby seler/kolendra ( ͡° ͜ʖ ͡°). Sam zapach bardzo lubię, oceniłbym podobnie jak Frufruf
  • Odpowiedz
@Frufruf: Zapach jakich były już setki, totalnie do zapomnienia, testowałem go kiedy wychodził. Najlepszym zapachem Masque Milano jest Montecristo, aktualna jego wersja jest już dość "ugrzeczniona" także spokojnie można testować
  • Odpowiedz