@fixie: Rudziniec i Rudno mam w jednym palcu, często kręcę w tamtych okolicach, ale zawsze odbijam na Kleszczów. Następnym razem to zmienię.
Zameczek w Chudowie złapałeś, też ciekawe okolice?
  • Odpowiedz
131 677 - 49 = 131 628

Pyk! 15 tysięcy kilometrów w tym roku tak właśnie dzisiaj sobie zrobiło. Pykło nieco przed czasem, winę zwalam na chłopaków z Rowerowego Równika - dzięki @cox22 i @oskar1100 !
Dzisiaj znowu przełajowo, 6 rund w wersji wydłużonej (4,5 km zamiast 3,2), nieco mniej błotka niż wczoraj, ale jednak - świetna zabawa jak wchodzi się w ciasną szykanę między drzewami, a koła zaczynają uciekać.
fixie - 131 677 - 49 = 131 628

Pyk! 15 tysięcy kilometrów w tym roku tak właśnie d...

źródło: comment_zTJxeqZZEiwdxVFSMdgsutPjqdOA52uC.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

132 050 - 48 = 132 002

Dzień u----------a, czyli deszcz, błoto, syf i przełaj. 10 rund, nie wiem kto był w gorszym stanie - ja czy rower. Taka pogoda ma jedną zaletę, nikt się nie pałęta po rundzie i alejkach, które ona przecina. Jest to ważne, albowiem moje kółko znajduje się w parku (Wyspa Bolko) tuż obok centrum Opola. Jak jest cieplej trzeba jeździć z rana, bo potem zaczyna się ruch
fixie - 132 050 - 48 = 132 002

Dzień u----------a, czyli deszcz, błoto, syf i prze...

źródło: comment_I4jhTz3GXIwQJX8N0kv9Z2qhhuEXi6gx.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

135 202 - 108 = 135 094

Ostatni rejon woj. Opolskiego gdzie mnie jeszcze nie było to okolice Głubczyc. Do dzisiaj. Start z rynku w Głogówku, piękna droga zaprowadziła mnie do Głubczyc. Miasto to nieco rozczarowało, trochę zaniedbane, nieco brzydkie, ale z ładnym ratuszem. Dalej pagórkami w stronę czeskiego Krnova, który zaskoczył in plus. Bardzo zadbane miasto, czyste, z przyjemną częścią centralną. Dalej Branice, W---a, Włodzienin, znowu Głubczyce (brak kawiarni, to wstyd dla
fixie - 135 202 - 108 = 135 094

Ostatni rejon woj. Opolskiego gdzie mnie jeszcze n...

źródło: comment_Ls34UWFrEurwbI8k5MW1EqzPEnUKWqkM.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

136 868 - 100 = 136 768

100 km po jednych z najpiękniejszych terenów w woj. Opolskim, czyli wioskami od Nysy do Paczkowa - bez przerwy kapitalne widoki, ale asfalt beznadziejny, więc zamiast Loli wybrałem przełajowego Mariusza. Dał radę skubany, coraz bardziej mi się podoba ten rower, więc może w końcu przestanę wymieniać co kilka miesięcy CX'a.
Kofibrejk wypadł w Paczkowie, w kafejce którą lubię bardzo, za klimat i jakość. Powrót przez
fixie - 136 868 - 100 = 136 768

100 km po jednych z najpiękniejszych terenów w woj...

źródło: comment_qUIpUA0MOTvXIXpHQFE1kDR5H9A9xoFM.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

142 117 - 54 = 142 063

Wyjechałem szosą, ale po kilometrze stwierdziłem 'nie dzisiaj'. Wróciłem, szybciutko założyłem nowe opony do CX'a i pojechałem lasem nad Jezioro Turawskie. Po drodze odwiedziłem Achima (Joachim Halupczok) - jednego z najlepszych polskich kolarzy w historii, mistrza świata z Chambery 1989, drużynowego vice mistrza olimpijskiego z Seulu 1988, mistrza Polski 1988 i 1989 i najlepszego Sportowca Polski wg Przeglądu Sportowego w 1989.
Nad samym jeziorem pustki,
fixie - 142 117 - 54 = 142 063

Wyjechałem szosą, ale po kilometrze stwierdziłem 'n...

źródło: comment_r2gG87xyYeLeI49dikFA1jiXkJQEgyPv.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@shusty: przy dobrze dobranym rozmiarze koszulki nie ma siły żeby cokolwiek wypadło z kieszonki, nawet będąc ładnie złożonym podczas długiego zjazdu.
  • Odpowiedz
147 714 - 120 = 147 594

Jesień w Jesenikach, czyli raj dla introwertyka.
Miała być jazda z kumplem od Rychtarskiego, ale było solo. Miała być inna trasa - lajtowa, ale wybrałem opcję wspinaczkową na trasie Jesenickiego Klasyka (z modyfikacjami). Było Horni Udoli (w końcu!), był Pradziad, były Vidły, był Rejviz (pierwszy raz z blatu), były Petrove Boudy z dwóch stron (raz blat, raz lajt). Razem uzbierało się 2600 metrów w pionie. A to
fixie - 147 714 - 120 = 147 594

Jesień w Jesenikach, czyli raj dla introwertyka.
...

źródło: comment_tG0o5tmrLk5ImCI0ri9YvQR1jQDRhKzn.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

153 467 - 165 - 14 = 153 288

14 - wczorajsze domopracowo
165 - dzisiejszy coffee ride do Gliwic. Na starcie jeden Rychtarski i jeden #wykoptribanclub @Grevil89 - zatem taki mezalians szosowy. Do Gleiwitz towarzyszył nam silny wiatr, albo w twarz, albo w bok. Po drodze zaliczony został zamek w Toszku, który jakoś nigdy nie był po drodze. W samych Gliwicach chwilę pozachwycaliśmy się rynkiem i starówką, a
fixie - 153 467 - 165 - 14 = 153 288

14 - wczorajsze domopracowo
165 - dzisiejszy...

źródło: comment_RQPMZfVyoYSnGN2WnuZpK01FYS7HPDNl.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

157 186 - 216 = 156 970

Nie każdego dnia zostaje się liderem Rowerowego Równika na wypoku, zatem aby siary nie było, trzeba było zrobić to konkretną trasą.
Miałem plan pojechać na kawę do #prudnik i wszystko byłoby fajnie, gdyby tylko była tam kawiarnia. Miasto o tradycjach kolarskich, a kawy napić się można co najwyżej na Orlenie. Trochę wstyd. Trzeba było zmodyfikować plany i zamiast Coffee Ride, zrobić Kofola Ride. Chwila moment
fixie - 157 186 - 216 = 156 970

Nie każdego dnia zostaje się liderem Rowerowego Ró...

źródło: comment_zo6gj9Fp5I3LHcQTAL20tt2dvfTipD3e.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fixie: o proszę szybciej niż myślałem, brawo. Na szczęście mój rower jest już z powrotem także nie przyzwyczajaj się za bardzo xP
  • Odpowiedz
168 505 - 110 = 168 395

Pierwsza setka na przełaju. Solidny gravel ride, czy jak to się tam teraz nazywa. Piękne szutrowe leśne autostrady, czasem polne bezdroża, niestety sporo też asfaltów (30 km). Będąc szosowcem ma się ograniczone pole manewru, przełajówka pozwala odkryć niby znane okolice na nowo. Odkrywałem więc, dwa razy się zgubiłem, było warto, bo bawiłem się świetnie.

Poniżej tani opolski landszafcik - Moszna.

#
fixie - 168 505 - 110 = 168 395

Pierwsza setka na przełaju. Solidny gravel ride, c...

źródło: comment_XU1lR1gQMzZxb79OGfNKTiR4ork9kxYS.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fixie: Piękny zamek i... Centrum Terapii Nerwic ;) Moje pierwsze 80km na góralu było właśnie z Opola do Mosznej i z powrotem. Myślałam, że mi nogi odpadną po tej trasie. Liceum, rowerem najdalej do sklepu po bułki, a tu nagle taki wyjazd ze znajomymi.
  • Odpowiedz
@Ilana: Nerwice przeniosły się do nowego budynku, w pałacu jest obecnie hotel. Z Opola jest tak dogodny dojazd, że aż dziwi tak mało rowerzystów na tej trasie.
@hqvkamil: nie mam wiedzy na ten temat
  • Odpowiedz
172 376 - 201 = 172 175

W końcu jakiś ludzki dystans.
Najpierw 140 km w ramach comiesięcznego cyklu 'Kofirajd Brzeg', potem ustawka czwartkowa.

#100 #200 #fixienaszosie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

179 603 - 15 - 15 - 15 - 50 = 179 508

3x 15 - do pracy i z za trzy ostatnie dni
50 - dzisiejszy przełaj, pierwszy rekonesans rundy przełajowej w Falmirowicach, potem szybkie sprawdzenie piaszczystych sekcji i hopek w okolicy Jeziora Turawskiego i oglądanie z Mariuszem zachodu słońca 6/10.
#fixienaszosie #cyclocross #rowerowyrownik #pokazrower
fixie - 179 603 - 15 - 15 - 15 - 50 = 179 508

3x 15 - do pracy i z za trzy ostatni...

źródło: comment_Gy76xuABGbvBGz9CVbYfkNNXsI3t5W7K.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

186 956 - 56 = 186 900

Idealny dzień na przełajówkę. Dwa dni temu myślałem, że rozładowała mi się Di2, a to jakimś cudem odpięły się kabelki w klamkomanetkach. Po ponownym podpięciu można było śmiało jechać w końcu przetestować nową zabawkę. Była zabawa w piachu na poligonie wojskowym, były szutry i dukty polne, a przede wszystkim były kilometry w lesie podczas deszczu.
Po 13 tysiącach km na szosie wypad do lasu jest czymś wspaniałym.
fixie - 186 956 - 56 = 186 900

Idealny dzień na przełajówkę. Dwa dni temu myślałem, ...

źródło: comment_7Rq2pqIETVHLT1sQeKCiSypsooZzo2pS.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

190 268 - 71 = 190 197

Czwartkowa ustawka treningowa. Dzień ciepły, ludzi bardzo dużo. Po chwili od startu nastąpił podział na dwie grupy. Husaria pojechała bić rekord obecnego wariantu trasy, większość zaczęła na luzie, zwłaszcza, że mocny wiatr nie był sprzymierzeńcem. Na dzisiaj wybrałem opcję numer dwa. Przez 30 kilometrów tempo było bardzo spokojne, po drodze zdarzyła się mała kraksa, ale bez wielkich szkód dla bohatera. Był czas aby przeanalizować relację
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

196 961 - 17 - 15 - 20 - 68 = 196 841

20 - rozjazd po niedzielnym wyścigu, czyli CX Miasto
15 + 17 - domopracowo z wczoraj i dziś
68 - wtorkowa ustawka treningowa, osób dużo. Ogień od początku, praktycznie wszyscy przetrwali przez całą rundę, lub odpadli dopiero na końcówce. Niechaj liczby poświadczą, że łatwo dzisiaj nie było:
średnia z rundy o długości 46,5 km - 38,3 km/h
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fixie: Heh, to samo miałem po wyprawie. Tam wyszło jakieś 2300 w 2 tyg, ale progres po powrocie był spory.
Ja teraz dałem sobie na luz, bo będę miał 10 dni jazdy singlem to przepalę nogi, a 2/3 Tajwanu to wyżyny lub obszary górzyste. W zasadzie to jest góra wystająca z oceanu. Tak kuźwa żałuję, że nie będę miał normalnej szosy tam... Jeszcze temperatura 30-35 stopni i względna wilgotność powietrza
  • Odpowiedz