@przemyslane_kadry: Ciekawy temat, nie wiem dlaczego takie oburzenie w komentarzach. Z mojej perspektywy tzw. role płciowe są kompletnie niepotrzebne. Nawet w takiej formie płynnej, czy też spektrum, w którym cechy uznawane za męskie i żeńskie się mieszają. Jeśli te cechy realnie się mieszają, a ludzie, którzy pasują idealnie do idei kobiecości i męskości trafiają się bardzo rzadko, to po co w ogóle tworzyć takie idealne pojęcia? Równie dobrze można zdefiniować
  • Odpowiedz
@rmweb: Dzięki za komentarz. Wydaje mi się, że w tym przypadku znaczenie mają głównie dwa czynniki. 1. Świadoma zgoda na wchodzenie w rolę płciową (ponieważ niektórym w pełni to pasuje, faceci chcą być męscy, kobiety chcą być kobiece, ideały kobiecości i męskości często są pięknie i według mnie warto do nich równać). 2. Uważanie na to, aby kwestionowanie ról płciowych nie było związane z zaburzeniami tożsamościowymi (nerwicowymi) - co według
  • Odpowiedz
jestem feministka


@mirko_anonim: jesteś feministką, bo nie umiesz formalnie na logikę zrozumieć że Twój ojciec był reprezentantem patologii i nie jest reprezentantem męskości jako takiej, sensu stricto - a chcesz się schronić w fałszywej ideologii która daje Ci empowerment jako kobiecie przez deprecjację "męskości" na każdym kroku

takim sposobem ochronisz się przed powtórzeniem błędów swojej matki i uzależnieniem swojej podmiotowości od "lenia leżącego na kanapie" - ale czy stworzysz związek
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qeti: mam w dupie gówniaki, ale dopuszczanie do sytuacji, że laska nie ponosi żadnej odpowiedzialności, bo w razie czego to sobie zrobi aborcję, zaś chłopa można pogrążyć od oskarżenia o gwały, na wywaleniu z mieszkania kończąc, to jest dopiero porąbane.


@tellet: zamiast unormować sytuację to w imię "skoro my mamy źle to one też powinny mieć źle" XD

Nie ma to jak dobre rozwojowe podejście xD
  • Odpowiedz
No dobra, rzucam wyzwanie! Równouprawnienie, feminizm, NEuropa, parytety, silne niezależne kobiety, feminizacja nazw zawodów na siłę. OK. Wiele przeszliśmy, wiele się zmieniło przez ostatnie 20-30 lat. A teraz będzie wyzwanie. Napiszcie proszę, ile znacie kobiet które kierują wózkiem widłowym. Nie musi to być zajęcie główne, może być kilka godzin w tygodniu bo Pan Mietek kierowca jest chory :)
Ale musi prawilnie operować, nie że jeb widłami w paletę i odsunąć ją 3m
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@januszbiznesow nie przyznaje że zawody powinny być typowo męskie czy żeńskie. Zawód po prostu jest i ma jakieś określone warunki do spełnienia. Ktoś je może spełniać lub nie. Ja jestem programistką a to niby męski zawód. Mnie wkurzało że inni ludzie mi mówili że to nie dla mnie bo jestem kobietą, ale spełniałam warunki do tego zawodu i to się powinno liczyć tylko
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ATAT-2: z założenia robisz błąd, bo analizujesz to co pisze kobieta w internecie.
Stara prawda jak świat. Kobiety jedno mówią, drugie myślą, trzecie robią.
Każdy doświadczony facet ci to powie. A na necie to już w ogóle odlatują w kosmos ze swoimi poglądami i piszą pierdy, do których się nie stosują w życiu nawet w 1%.

A najgorsze w tym wszystkim, że analizujesz posty oczywistych trolli.
  • Odpowiedz