Wszystko
Wszystkie
Archiwum
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
- 1
Komentarz usunięty przez autora
@Zjem_Ci_nos: boleśnie prawdziwe
@BulgarskiTaboret zamiast tych, kiedy robiłem głupoty, wyszedłem na debila i wolałbym tego wszystkiego nie pamiętać ¯_(ツ)_/¯
- 0
@Cyngulator: rozpamiętywanie wpadek i porażek to chyba cięższa sprawa. Na szczęście dzisiaj mnie nie dotyczy.
Ehh juz myslalem ze odnalazł mnie zaginiony wujek z ameryki i wysłał dolary a tu tylko smieszna kwota zwrotu podatku dziwne bo podałem numer konta a przyszło przekazem pocztowym
#feels
#feels
konto usunięte via iOS
- 1
@smoczewski: Mi wujek z Ameryki wysłał 150$
Chłód bulwarów jesiennych przeniknął cię do szpiku,
Nie zawołam cię, mała, wiem, że lękasz się krzyku.
A gdy umrzesz samotnie na swojej ławeczce,
Twoje ciało zziębniete mgła bulwaru okryje, nic więcej.
A więc nie płacz, nie warto, dziewczyno głupiutka,
Nie zawołam cię, mała, wiem, że lękasz się krzyku.
A gdy umrzesz samotnie na swojej ławeczce,
Twoje ciało zziębniete mgła bulwaru okryje, nic więcej.
A więc nie płacz, nie warto, dziewczyno głupiutka,
źródło: comment_1619525315qg1fQ8sxT2rFD8zur7rwjV.jpg
Pobierz@Ja-nieja-niktja: grafika sztos
@Ja-nieja-niktja: masz umiejętności
Ale się od rana wkurzyłem, jak można być takim potworem? Wieś sąsiednia do tej w której się wychowałem, znam ludzi z tej wsi niemal od zawsze, w niej mieszkają moi koledzy z klasy, koledzy z dawnej pracy itd. Któryś z nich mógł to zrobić, albo któryś z ludzi którym mówię dzień dobry w sklepie od zawsze. Ja pierdzielę.
Swoją drogą ta wieś najeżona jest patologią, i szkolnymi prześladowcami.
#zwierzaczki #
Swoją drogą ta wieś najeżona jest patologią, i szkolnymi prześladowcami.
#zwierzaczki #
źródło: comment_1619519065d2efr4dbxSpxJfJtbapbQ8.jpg
Pobierz@wujeklistonosza: A co niedziele w garniaku do kościoła idą
- 0
@RocketQueen no własnie, ja ich tam widzę całe stado co tydzień. Najgorsze jest to że ja wszystkich znam, i nie wiem który to zrobił.
- 3
Zostałem czarodziejem. Ten rok powinien być wyjątkowo ważny, liczyłem na jakiegoś kopa motywacji, że coś magicznego się wydarzy i zmusi mnie do zmiany i pracy nad lepszym życiem, ale tak nie będzie. Nigdy nie byłem w związku, nigdy nie pocałowałem dziewczyny, nigdy się w dziewczynę nie wtuliłem. Raz trzymałem rękę dziewczyny w gimnazjum, jak mieliśmy lekcje tańca, ale nic poza tym. Żeby tego było mało, to za kilka dni będzie równiutko 10 lat jak przestałem mieć jakichkolwiek znajomych w prawdziwym życiu i moje jedyne wyjście z domu to sklep oraz praca. Internetowych kolegów też nie mam.
Myślałem, że będzie mi jakoś mega smutno i będę cały dzień ryczeć, chociaż może to jeszcze do mnie nie dotarło. Wiem, że problem mam w głowie, ale nie potrafię sobie tego ogarnąć, nie potrafię też zebrać sił na wizytę u specjalisty, bo bez tego pewnie nigdy z miejsca nie ruszę. A może nie chcę tego zrobić, bo się boję normalnej przyszłości? Będąc sam, smutny, samotny, wiem czego mogę się spodziewać po dniu jutrzejszym. I tego co będzie za tydzień, miesiąc, albo za kolejne 10 lat. Kiedyś w wieku licealnym zadałem sobie pytanie, ile razy będę widział ten sam widok z okna - jak się okazało, było to bardzo wiele razy, i będzie jeszcze więcej.
Chciałbym zrzucić winę na to, że się nigdy z domu nie wyprowadziłem, ale nie potrafię tego zrobić bo wiem, że w mojej sytuacji by to niczego nie poprawiło. Byłbym w takim samym stanie z tym wyjątkiem, że wiązałbym ledwo koniec z końcem, bo za ambitny to ja nie jestem. Chciałbym całe zło w moim życiu zrzucić na to, że jestem brzydki, ale też nie potrafię uzasadnić swojego s----------a tym, że mam łysego placka na głowie i nie jestem atrakcyjny, bo nie jestem jedyną brzydką osobą na tym świecie, a inni jakoś sobie radzą. Mogę być zły jedynie na siebie i swój brak działania, ale to i tak niczego nie zmienia i do niczego mnie nie motywuje, więc pozostaje mi taka obojętność i bezsensowne gdybanie, dlaczego jest jak jest.
Mam
Myślałem, że będzie mi jakoś mega smutno i będę cały dzień ryczeć, chociaż może to jeszcze do mnie nie dotarło. Wiem, że problem mam w głowie, ale nie potrafię sobie tego ogarnąć, nie potrafię też zebrać sił na wizytę u specjalisty, bo bez tego pewnie nigdy z miejsca nie ruszę. A może nie chcę tego zrobić, bo się boję normalnej przyszłości? Będąc sam, smutny, samotny, wiem czego mogę się spodziewać po dniu jutrzejszym. I tego co będzie za tydzień, miesiąc, albo za kolejne 10 lat. Kiedyś w wieku licealnym zadałem sobie pytanie, ile razy będę widział ten sam widok z okna - jak się okazało, było to bardzo wiele razy, i będzie jeszcze więcej.
Chciałbym zrzucić winę na to, że się nigdy z domu nie wyprowadziłem, ale nie potrafię tego zrobić bo wiem, że w mojej sytuacji by to niczego nie poprawiło. Byłbym w takim samym stanie z tym wyjątkiem, że wiązałbym ledwo koniec z końcem, bo za ambitny to ja nie jestem. Chciałbym całe zło w moim życiu zrzucić na to, że jestem brzydki, ale też nie potrafię uzasadnić swojego s----------a tym, że mam łysego placka na głowie i nie jestem atrakcyjny, bo nie jestem jedyną brzydką osobą na tym świecie, a inni jakoś sobie radzą. Mogę być zły jedynie na siebie i swój brak działania, ale to i tak niczego nie zmienia i do niczego mnie nie motywuje, więc pozostaje mi taka obojętność i bezsensowne gdybanie, dlaczego jest jak jest.
Mam
@Onii-chan-san_Senpai I to jest prawdziwy przegryw a nie siedemnastoletni amatorzy których najłatwiej poznać po postowaniu upośledzonego zielono-niebieskiego gówna, którzy płaczą jak dzieci i rzapki z ich obrazków bo im mamunia nie dała michy.
Jestem na kursie i ścieżce by tak skończyć, do czarodzieja mam cztery lata. Czuję, że będzie podobnie, że do końca życia będę żył tak jak żyłem lata temu i jak żyję teraz, ale mam jeszcze jakąś nadzieję. Co
Jestem na kursie i ścieżce by tak skończyć, do czarodzieja mam cztery lata. Czuję, że będzie podobnie, że do końca życia będę żył tak jak żyłem lata temu i jak żyję teraz, ale mam jeszcze jakąś nadzieję. Co
- 4
@OmarJohnes: i co byś takiego wielkiego wtedy zrobił jak już nie miałbyś nic do stracenia?
#sztukadlasprawiedliwych #feels #art #depresja
Stars move slowly in a silvery night
Far away on the other side
Will you come to talk with me this night?
Stars move slowly in a silvery night
Far away on the other side
Will you come to talk with me this night?
źródło: comment_1619470319wnQWZfLUCmSeOkixQDtZEE.jpg
Pobierz- 1
- 8
- 1
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez moderatora
K---a, jak ja nienawidzę siebie.
Rzygać mi się chce,
potrafię tylko o---------ć,
nic pozytywnego nie wnoszę.
Ranię, ranię i niszczę.
#gownowpis #depresja #muzyka #klasykmuzyczny #feels #przemyslenia
Rzygać mi się chce,
potrafię tylko o---------ć,
nic pozytywnego nie wnoszę.
Ranię, ranię i niszczę.
#gownowpis #depresja #muzyka #klasykmuzyczny #feels #przemyslenia
Pamiętasz lato ze snu,
Gdy pisałaś: "tak mi źle,
Urwij się choćby zaraz,
Coś ze mną zrób,
Nie zostawiaj tu samej, o nie".
Żebrząc wciąż o benzynę,
Gdy pisałaś: "tak mi źle,
Urwij się choćby zaraz,
Coś ze mną zrób,
Nie zostawiaj tu samej, o nie".
Żebrząc wciąż o benzynę,
źródło: comment_1619463378V9cIjEnlelD4ul491iNqKO.jpg
Pobierz@Ja-nieja-niktja:
jolka jolka to dziewczyna
tylko ona jedna i jedyna
widze ja wciąż bez konca
czuje ze to chyba miłość jest goraca
jolka jolka
jolka jolka to dziewczyna
tylko ona jedna i jedyna
widze ja wciąż bez konca
czuje ze to chyba miłość jest goraca
jolka jolka
- 3
Ale joja :) znalazłem fakturę za części do swojego drugiego kompa-składaka ...z 2014 roku (。◕‿‿◕。).
Z ciekawości poszukałem tych samych części ile teraz są warte (ʘ‿ʘ)
Dysk 1TB ST1000DM003 - 195 zł w 2014
- najtaniej znalazłem 1:1 ten sam model na alledrogo za
Z ciekawości poszukałem tych samych części ile teraz są warte (ʘ‿ʘ)
Dysk 1TB ST1000DM003 - 195 zł w 2014
- najtaniej znalazłem 1:1 ten sam model na alledrogo za
źródło: comment_1619458944KkZOvi1Jvt1zdQz7EKBMuZ.jpg
Pobierz@Wasz_Pan: spokojnie, wysyłka pocztą też podrożała.
szkoda że nie ma cen kart graficznych, procesora i płyty głównej bo pewnie te ceny najbardziej poszybowały w dół
szkoda że nie ma cen kart graficznych, procesora i płyty głównej bo pewnie te ceny najbardziej poszybowały w dół
- 0
@bobikufel: aaa miałem w tej budzie wtedy GTX 260. Co to była za maszyny łoooo xD. Dałem za nią chyba ponad 5 stów ale nie pamiętam dokładnie.
Ciekawostka jest taka, że ten zasilacz... nadal mam w kompie i ciągnie teraz Ryśka 3600 i GTX 1080 xD
Ciekawostka jest taka, że ten zasilacz... nadal mam w kompie i ciągnie teraz Ryśka 3600 i GTX 1080 xD
- 11
Komentarz usunięty przez moderatora
- 50
@kasztelan_angielski: geniusz polskich dowódców - wywołaj powstanie wymierzone politycznie w czerwonych i jednocześnie uzależniaj sukces powstania od pomocy tychże czerwonych.
#anonimowemirkowyznania
Chyba mam #depresja. Moja #rozowepaski od jakiegoś czasu jest bardzo kłótliwa, w zasadzie przestałem się angażować w rozmowy z nią. Oglądamy razem film czy jemy wspólny posiłek i albo słucham co ona ma do powiedzenia, albo prowadzę z nia dialog na poziomie tego z koleżanką z innego działu. I to też doprowadza do konfliktów. Czuję się jak popychadło. Nic mi się nie chce. Jak się normalnie zachowuje to zaraz jakiś problem się znajdzie, jak staram się ograniczać wszelkie konfliktowe tematy, to pojawia się nagle temat tego, że się nie angażuję. I w kółko i w kółko. Pracujemy z domu, wszystko pozamykane, więc w zasadzie widzimy się całymi dniami, dzień spędzamy w mieszkaniu albo na zakupach spożywczych, na które i tak chodzimy pojedynczo, bo za dużo było spięć w sklepie. Wolę żeby się kłóciła w domu że kupiłem złe produkty niż żeby darła się przy ludziach w sklepie. Może to przez tę pracę?
Nie rozstane się z narzeczoną, bo zostanę sam i może być jeszcze gorzej. Ale czy ona jeszcze się zmieni? A może te codzienne starcia to szykowanie gruntu pod rozstanie. Nie myślę już.
Do psychologa też nie pójdę. Ona pewnie będzie się ze mnie nabijać, że wymyślam problem. A w tajemnicy jak gówniarz chodzić do lekarza nie będę.
#feels #smutnazaba #logikarozowychpaskow #zwiazki
Chyba mam #depresja. Moja #rozowepaski od jakiegoś czasu jest bardzo kłótliwa, w zasadzie przestałem się angażować w rozmowy z nią. Oglądamy razem film czy jemy wspólny posiłek i albo słucham co ona ma do powiedzenia, albo prowadzę z nia dialog na poziomie tego z koleżanką z innego działu. I to też doprowadza do konfliktów. Czuję się jak popychadło. Nic mi się nie chce. Jak się normalnie zachowuje to zaraz jakiś problem się znajdzie, jak staram się ograniczać wszelkie konfliktowe tematy, to pojawia się nagle temat tego, że się nie angażuję. I w kółko i w kółko. Pracujemy z domu, wszystko pozamykane, więc w zasadzie widzimy się całymi dniami, dzień spędzamy w mieszkaniu albo na zakupach spożywczych, na które i tak chodzimy pojedynczo, bo za dużo było spięć w sklepie. Wolę żeby się kłóciła w domu że kupiłem złe produkty niż żeby darła się przy ludziach w sklepie. Może to przez tę pracę?
Nie rozstane się z narzeczoną, bo zostanę sam i może być jeszcze gorzej. Ale czy ona jeszcze się zmieni? A może te codzienne starcia to szykowanie gruntu pod rozstanie. Nie myślę już.
Do psychologa też nie pójdę. Ona pewnie będzie się ze mnie nabijać, że wymyślam problem. A w tajemnicy jak gówniarz chodzić do lekarza nie będę.
#feels #smutnazaba #logikarozowychpaskow #zwiazki
@AnonimoweMirkoWyznania: no to fajny związek xD Nie wiem nad czym Ty się zastanawiasz.
@AnonimoweMirkoWyznania: Jeśli Twoja narzeczona ma nabijać się z Ciebie, bo potrzebujesz pomocy, to nie powinna być Twoja narzeczona
#anonimowemirkowyznania
Jestem tak bardzo zmęczony, prawie codziennie pije z ziomkami po 6 piw, często też inne u----i. Jak wychodzę to jest git, ale jak wracam albo rano czuję się jak śmieć, wyrzuty sumienia, obrzydzenie sobą, smutek, apatia. Boje się przyszłości i czuje że nie jestem przystosowany do tego świata, wszystkim się przejmuje, na trzeźwo czuje że mój mózg nie pracuje tak jak powinien, jakbym uzywal go z 30%, nie wiem, czuje sie bezsilny i wiem ze potrzebuje pomocy ale nie wiem jak i sie tego wstydzę. To trwa jakoś 2 lata i trwam w tym stanie uciekając od rzeczywistosci. Nawet nie wiem po co to pisze po prostu nie mam komu się wyzalic.
#depresja #feels
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Jestem tak bardzo zmęczony, prawie codziennie pije z ziomkami po 6 piw, często też inne u----i. Jak wychodzę to jest git, ale jak wracam albo rano czuję się jak śmieć, wyrzuty sumienia, obrzydzenie sobą, smutek, apatia. Boje się przyszłości i czuje że nie jestem przystosowany do tego świata, wszystkim się przejmuje, na trzeźwo czuje że mój mózg nie pracuje tak jak powinien, jakbym uzywal go z 30%, nie wiem, czuje sie bezsilny i wiem ze potrzebuje pomocy ale nie wiem jak i sie tego wstydzę. To trwa jakoś 2 lata i trwam w tym stanie uciekając od rzeczywistosci. Nawet nie wiem po co to pisze po prostu nie mam komu się wyzalic.
#depresja #feels
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
- 3
@AnonimoweMirkoWyznania: psycholog albo psychiatra, bez skierowania, moze byc w sasiednim miescie.
- 4
@AnonimoweMirkoWyznania: nie bój się tego stanu nazwać to alkoholizm






















Kiedyś znałem wszystkie piosenki prawie i albumy na pamięć (nie licząc pierwszego, i spirit właśnie xd).
No ale zdecydowanie WSYSNĄŁ dupą ten dziwny album.