Dzisiaj jest dzień, w którym miałem się oświadczyć mojej największej miłości mojego życia. Czas pokazał, ze dobrze ze się rozstaliśmy, ponieważ oboje musieliśmy dorosnąć do odpowiedniego momentu w którym jedno i drugie szanuje siebie i druga osobę w związku.

Tęsknie za nią, mimo ze zdrowy rozsądek uświadomił mi ze to nie miało sensu. Po rozstaniu pare osób powiedziało mi, ze my się ze sobą jeszcze kiedyś zejdziemy. Sam sobie powiedziałem, ze jeśli
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zostałam ostatnio poproszona o sfotografowanie dwóch fundacyjnych psiaków, które szukają domu.
Przed Wami jeden z nich - Tango.

Tango to około trzyletni samiec w typie amstaffa. Najprawdopodobniej jeden z tych piesków z pseudo, co to miały być dodatkiem w domu, ale okazało się że ów dodatek jest zbyt wymagający. To co mogę na pewno powiedzieć o tym psie, że jego usposobienie i temperament łapią za serce. Radosny, niesamowicie bezpośredni pies, bardzo, ale to bardzo
matra - Zostałam ostatnio poproszona o sfotografowanie dwóch fundacyjnych psiaków, kt...

źródło: comment_1638773310ztTGVDyPuOWahNVXVmtgt8.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xEldmir: na szczęście nie tobie o tym decydować i twoje zdanie nikogo w tej kwestii nie interesuje. To naprawdę bardzo dobra wiadomość.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Przedwczoraj się przewróciłam i od tego momentu wszystko się jakby zmieniło. Zaczynam coraz więcej rozumieć kim jestem i wszystko mi jakby to udowadniało.
W nocy mam jakieś dziwne obrazy w głowie, flashbacki itd.
Najgorsze jest to, że mam wrażenie, że zwariowałam.
Nie wiem, co się dzieje piosenki które słucham, filmy, zdjęcia, natura jakby mi chciały coś przekazać. Często i gęsto od jakby tygodnia mam uczucie wrzenia w klatce, sercu itd. Najlepsze jest
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 24
COVID zabrał mi dwie kumpele. I wcale nie dlatego, że zmarły, tylko dlatego, że totalnie im od***ło na punkcie izolacji. Jedna siedzi w domu odkąd zaczęła się pandemia i pogrąża się w nienawiści do wszystkiego - od ludzi jedzących mięso do tych, co chodzą do kościoła w niedzielę. Druga z wielką łaską przyszła do kawiarni na spotkanie, ale przez cały czas siedziała w masce, nic nie zamówiła i tylko spoglądała na zegarek.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ivbefre: to chyba jedna z moich tez.
Kumpela przyszla z chlopakiem do nas do mieszkania, ubrani w maseczki (obydwoje zaszczepieni), staneli na progu, porozmawialismy i poszli do siebie, bo mieli cos pilnego do zrobienia.
Rozumiem, ze jakby weszli i usiedli (umowilismy sie na spotkanie,a nie na stanie na progu), to szalejacy u nas w domu wirus (chyba wirtualny, bo wszyscy zdrowi) by ich na miejscu zabil.
Tego sie nie da
  • Odpowiedz
Za gówniaka byłem wielkim fanem Roberto Carlosa. Lubiłem go od początku jego kariery w Realu, ale po tym, jak w '97 przypierdzielił Francuzom tego rogala z wolnego w turnieju przed Mistrzostwami Świata, lubiłem go jeszcze bardziej. Zbierałem nawet plakaty z nim, ale mój niewyremontowany wtedy jeszcze pokój nie był godzien, by wieszać na nim największe i najlepsze plakaty z Bravo Sport i Mega Sport, więc wszystko trafiało do foliowej koszulki. Koszulka jednak
Regis86 - Za gówniaka byłem wielkim fanem Roberto Carlosa. Lubiłem go od początku jeg...

źródło: comment_1638732404vW4WUVthhX1gEoi0SVamVW.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach