Dawno nic nie pisałem, co nie znaczy, że nic się nie działo. Szczególnie w aspekcie mojej psychoterapii. Działo się, zwłaszcza na ostatnich sesjach. No i dobrze, bo zacząłem się obawiać, że stoję w miejscu. Nawet przez chwilę myślałem o zmianie nurtu terapii z psychodynamicznego na cbt i ogólnie zmianie terapeuty.

A to dlatego, że często omawialiśmy bieżące sprawy zamiast zajmować się moją przeszłością, która była powodem dla którego poszedłem na terapię. A
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czuowieg: po części się zgodze, ale mam też wrażenie że za bardzo przeceniamy siłe relacji. Z swojego doświadczenia powiem, że relacja była super, a psychoterapia się nie udała, ponieważ kobieta po prostu nie prowadziła terapii profesjonalnie, oczywiście wtedy nie byłem tego świadom ;p
  • Odpowiedz
Ej, wiem że nikt mi nie uwierzy, tzn może ktoś uwierzy bo jak czytacie moje wpisy wiecie że jestem debilem. Miałem bardzo niecodzienną sytuację, kupiłem zły bilet XD. Za mało gotówki żeby kupić nowy, brak karty w tym portfelu. Chodziłem więc po pociągu wypytując ludzi czy nie chciały mi ktoś dać gotówki, ja wysyłałbym pieniądze na konto. Obszedłem cały pociąg, jedna dziewczyna zareagowała, wysyłałem jej pieniądze na konto a ta zapłaciła kartą
SaintWykopek - Ej, wiem że nikt mi nie uwierzy, tzn może ktoś uwierzy bo jak czytacie...

źródło: comment_1648714194VRyFwK117h12ZBhWN5EIAd.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania raz na 1-2-3 tygodnie. Różnie.
Policz sobie ile lat Twoi rodzice jeszcze mniej więcej będą żyli i przelicz ile razy w życiu ich jeszcze zobaczysz przy Twojej częstotliwości odwiedzania.
Daje do myślenia
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: ja kilka razy w roku max. Oni mają do mnie taka samą drogę jak ja do nich. Skoro prawie nigdy nie potrafili się wysilić na to, żeby mnie odwiedzić tak po prostu to po co ja mam się starać. Ale ja ich zwyczajnie nie rozumiem i niezbyt lubię a oni mają jeszcze moje rodzeństwo i wnuki. Po prostu uważam, że oni bardziej wolą tradycyjny model rodziny i relacji a
  • Odpowiedz
Słucham sobie muzyki, potem do roboty, odsypianie nocki, a potem moze sie gdzies przejade. Ciezko mi, jakby mnie cos przygniatalo, ale bedzie w porzadku, serio. Nie ma wyjscia.
#feels #muzyka
Jakotako111 - Słucham sobie muzyki, potem do roboty, odsypianie nocki, a potem moze s...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach