@mirko_anonim: niestety zazwyczaj jest tak że jeśli nie jesteś szczęśliwy w Polsce to też nie będziesz na emigracji.
Ale możesz znaleźć lepsze i łatwiejsze życie. Polecam też Portugalię, lub zaszaleć i jedź do USA
  • Odpowiedz
Jak mało kto jest wart naszej czci po tragicznej śmierci.


@Bubsy3D: chyba cię poniosło. Major podobnie jak żona był praktycznie pozbawiony pozytywnych cech. Za co chcesz go czcić?
  • Odpowiedz
@abc-def: efekt aureoli tyczy się nieznajomych, a on w latach dziecięcych został odrzucony przez stado, więc musiał zamknąć się w sobie i odizolować od stada, żeby przeżyć. Teraz charakter jest już całkowicie s---------y, bo nie da się go zmienić- z normikami będzie się męczyć, bo nic na siłę oraz uczucie niepasowania do grupy, uczucie bycia gorszym, itp. Z drugiej strony nawet największy przegryw nie chce przebywać z kimś takim jakim
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: A potem tacy rodzice nie wiedzą dlaczego ich dzieci w dorosłości odwracają się od kościoła i od nich.... Pocieszę Cię, że wszystko co wymieniłeś z biegiem czasu i wkładaniem pieniędzy da się naprawić. (wiem że trochę cope, ale pocieszyć chce tylko)

Co nie zmienia tak czy siak faktu, że czasem miewam myśli:
Dlaczego, aby adoptować psa ze schroniska - musisz spełniać masę wymogów apropo mieszkania itd.
Dlaczego, aby postawić dom na SWOJEJ
  • Odpowiedz
Tak jak muzyka ma wiele właściwości wpływających na samopoczucie i ogólny stan psychiczny tak ostatnio przed snem zacząłem brać to jako coś negatywnego.
Zawsze gdy wpadały mi do głowy smutne piosenki o nieszczęśliwej miłości nagle cały humor zepsuty, gdy przechodziłem obok totolotka wyobrażałem sobie zgarnięcie puli i jazdę nowym BMW przy muzyce 187 będąc królem życia.
I tak szczerze szczerze, od tygodnia „skupiam się” na muzyce „bez słów” czyli różnorakim house music
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Fridlevich: Ehhh... chciałem coś napisać pocieszającego ale za dobrze rozumiem co czujesz. Tak naprawdę to trzeba być jakimś niemyślącym normikiem żeby dobrze odnajdować się w tym chorym świecie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 14
Anonim (nie OP): To co zrobiła ta laska to jedno.
Ale twój kumpel też dał sobie wejść na głowę. Dla swojego komfortu żeby nie mieć popsutego humorku panienki postawił na szali waszą znajomość.

Także ten. Pogrzeb pogrzebem, a pantoflarstwo swoją drogą.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam ponad 40 lat a nie mam problemow o ktorych piszesz. Nie mam zmeczonych oczu, bo spie odpoweidnia ilosc godzin i dbam o sen, nie jestem zemczony zyciem bo mam motywacje i dyscypline. Nie mozesz zrobic dobrej sylwetki w wieku 30 lat? To jest latwiejsze niz majac 40. Majac 30 lat mozesz swoje zycie zmienic jeszcze 150 razy, wywrocic do gory nogami i zmienic kariere. Samotne wakacje? Nie ma
  • Odpowiedz
Ale najprawdopodobniej jestem bezpieczny, bo skoro przez 36 lat mnie żadna nie chciała z którą miałbym wspólną chemię, to już tak będzie do końca życia.


@mirko_anonim: trzeba przyznać, że jesteś niepoprawnym optymistą jeśli w swojej sytuacji jeszcze widzisz jakieś szanse poprzez pisanie "najprawdopodobniej"
  • Odpowiedz
#oswiadczeniezdupy #feels

Doszło w moim żywocie do momentu gdy tak na prawdę nie mam już w ogóle znajomych. W sumie nie wiem dlaczego, nigdy nie uważałem się za "spi erd olinę" bo generalnie lubię ludzi i nie licząc jakichś typów ze świata mediów, celebrytów czy polityków to na prawdę ktoś musiał mi mocno zajść za skórę, żebym go nie lubił i nie chciał mieć jakiegoś kontaktu. W klasie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smieszeklukasz Widzisz kochany, bo to jest tak. (ciocia kinia wprowadza w dorosłość xD )

najpierw jesteś wpychany w grupy znajomych nowe co 3 lata, bo podstawowka/liceum/studia kiedyś jeszcze gimnazjum.

do tego w ramach liceum np mogleś być w klasie B a rozszerzenia mieć z o jednej godzinie ze wszystkimi z klas a,b,c,d co sobie wybrali je.
  • Odpowiedz