#epidemia #wirus #2019ncov
Tak w temacie strachu i paniki przed wirusem. Moja współlokatorka pracuje na lotnisku. Ma styczność z pasażerami. W tym jak sama powiedziała z ,,dużą ilością Chińczyków". Sporo ich do nas przylatuje chyba. Wczoraj stwierdziła, że jest przeziębiona. Kaszlu nie słyszałem. (No dobra kaszlnęła ale tylko raz) Jakby co to ja wciąż żyje. Nie macie się raczej co bać zarażenia jeżeli nie macie kontaktu
chce wam się wszystkim tak pierdzielić bzdety? Korzystniej zająć się własnym życiem i mieć coś z tego. A nie dziką satysfakcję, tak naprawdę z niczego. Poróbcie pompki, poćwiczcie, poczytajcie, pouczcie się. Masakra, wirus głupoty najgorszy, bo zabija racjonalne myślenie. A później narzekanie, że "jestem samotny/biedny/głupi"
#2019ncov #chiny #wirus #epidemia
via Wykop Mobilny (Android)
  • 45
Czy według wielu z was wszystkie kraje świetnie radzą sobie z "pandemią" ale tylko Polska ta zła, ta #!$%@?? xD Ojkofobia z was bije, że ma się ochotę wydrapać sobie oczy. Brak jakichkolwiek poszlak poważnego rozprzestrzenia się wirusa na inne kraje, ale nie NOWY TRANSPORT JUŻ LECI Z PEKINU HEHE. Nie powiem, że jesteście jebnięci, bo nie będę generalizować, ale też pozwolę sobie nie wymienić tych debili z nazwy xD Wychodzi na
@iErdo: to swoją drogą, ale z drugiej strony to "sprawdzanie temperatury" cały #!$%@? da jeśli ktoś jeszcze nie ma objawów. To samo jeśli ktoś leci
z innego rejonu niż okolice Wuhan, szansa na przeniesienie i tak jakaś jest. A że wystarczy jeden człowiek do rozpętania epidemii to tu jest aż nadto. Także twoje myślenie jest trochę ignoranckie z kolei
  • Odpowiedz
Szósty przypadek zarażenia 2019-nCoV we Francji.

Pracownik paryskiej prywatnej opieki zdrowotnej zaraził się od osoby, która potem wróciła do Chin i tam została już uznana za zakażoną.

To pierwszy przypadek w Heksagonie, gdzie ktoś się zaraził od kogoś.

#
Tak odnośnie tego artykułu z głównej o zarażonych chińczykach którzy plują na innych żeby ich zarazić przypomniał mi się artykuł, który kiedyś czytałem o #warcraft i o przypadkowej 'epidemii' która zapanowała w grze, która z resztą później posłużyła jako obiekt badań naukowych.

,,Wydarzenie miało swój początek po dodaniu do gry nowej lokacji o nazwie Zul'Gurub w łatce 1.4.0[3]. Na końcowym etapie rozgrywki zadaniem graczy było pokonanie bossa Hakkara, który w trakcie walki rzucał na gracza czar osłabiający (ang. debuff) o nazwie „Corrupted Blood”. Jego efektem była choroba, która przez pewien czas zadawała postaci gracza stałe obrażenia. Czar rozprzestrzeniał się również na inne postacie znajdujące się w pobliżu osoby zarażonej, co stało się zarzewiem dla całej epidemii[4].

Zgodnie z zamysłem programistów działanie czaru Hakkara powinno minąć po zadanym czasie. Jednak niektóre klasy postaci graczy miały możliwość przywoływania zwierząt, które także mogły być nosicielami „Corrupted Blood”. Zainfekowane zwierzę mogło zostać odwołane w stan gotowości (co wstrzymywało czas do upłynięcia działania czaru) i przywołane z powrotem w innym miejscu, gdzie roznosiło chorobę. Zaraza mogła dotykać nie tylko graczy, ale i postacie NPC, które same nie mogły od niej zginąć, ale mogły rozprzestrzeniać ją na innych[4][5].

Część
  • Odpowiedz
@potatolot: Najlepszy był ten doklejony loczek i mieszkanie jak z polskiej kamienicy. Coś mi się wydaje, że to "na żywo z Tajwanu" było nadawane z jakiejś Polskiej dziury, bo przecież TVP w ogóle nie manipuluje a Rachoń to super kur**** ... dziennikarz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz