68645,82 - 11,15 = 68633,67

Liczyłem się z opcją że będzie tak paskudnie że zostanę w domu - tymczasem było całkiem znośnie :) Wybiegłem o 4:50 - +4 stopnie, ledwo zauważalny kapuśniaczek, mocny wiatr, smogu brak. Jedyny problem to liczne kałuże - paru nie udało mi się ominąć, nie znoszę tego uczucia. Tak poza tym to luźne 11km w luzackim tempie, w sam raz na rozpoczęcie tygodnia.

#sztafeta #biegajzwykopem
enron - 68645,82 - 11,15 = 68633,67

Liczyłem się z opcją że będzie tak paskudnie że ...

źródło: comment_mkA1duK5RJqHratqXPqqaF5yYWncUDYu.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

68750,91 - 17,25 = 68733,66

Nieźle, grudzień i +8 na termometrze... Mokro na ulicach i spora wilgotność, ale przynajmniej nie padało - a wiatr rozwiał krakowskie smrody. Zebrałem się na 8 rano i poleciałem w letnich ciuchach - nie wiem co tych ludzi tak szokuje krótki rękawek gdy jest ciepło :) Trasa krótsza niż bym chciał, ale już nie miałem za bardzo pomysłu jak dalej ją modyfikować a pętli kręcić mi się
enron - 68750,91 - 17,25 = 68733,66

Nieźle, grudzień i +8 na termometrze... Mokro na...

źródło: comment_EFWIuUShSnbCChDIWNa4TElnbQrGg0HC.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

68953,81 - 14,20 = 68939,61

Ostatnie trzy dni to była porażka. Raz padł zegarek i mnie nie obudził, a kolejne dwa dni to taki syf że nawet nie było po co wychodzić i ograniczyłem się do wioseł.
Dzisiaj zaspałem i zamarudziłem, wyskoczyłem dopiero po 7. A tu trzeba w firmie coś załatwić, wcześniej 2h odkurzania w domu... Trzeba było skrócić do 14km.
Pogoda w końcu znośna, wręcz za ciepło - 6 stopni,
enron - 68953,81 - 14,20 = 68939,61

Ostatnie trzy dni to była porażka. Raz padł zega...

źródło: comment_r1wOYrPCCrj0OYLVZ2dbmSa2gcVOP0bK.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

69234,66 - 14,12 = 69220,54

Wczoraj zaspałem jak cholera, a że jeszcze trzeba było wcześniej dzieci do szkoły/przedszkola zawieźć to niestety nici wyszły z biegania. Dzisiaj znowu zaspałem - obudziłem się równo o 5 rano… szczęśliwie dzisiaj dzieciaki później do szkoły/przedszkola i żona w domu, więc skorzystałem i poleciałem minimalnie dalej.
Przyjemne -3 stopnie, wiatr nieco większy niż się spodziewałem, smogu niewiele ale założyłem maskę… i dobrze, bo była masakra jak zbiegłem do wsi
enron - 69234,66 - 14,12 = 69220,54

Wczoraj zaspałem jak cholera, a że jeszcze trzeb...

źródło: comment_c6K2FWMCMCnuQanjEogHvs9EgawPcI4J.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

69667,30 - 13,80 = 69653,50

No, takie warunki to ja rozumiem :) Sucho, żadnego dziadostwa lecącego z nieba, Słońce, przyjemne -2 stopnie, niewielki wiatr, smog na tyle niski że na "niskodymnej" trasie obyłem się bez maski - 10/10 w skali przyjemności z biegania :) Dobry nastrój udzielił się policjantom, którzy mi zmierzyli prędkość podsumowując "11 na godzinę, na razie pan wygrywa" ;)
W Słońcu było tak ciepło, że nawet w letnich ciuchach
enron - 69667,30 - 13,80 = 69653,50

No, takie warunki to ja rozumiem :) Sucho, żadne...

źródło: comment_HuQBDqS2O7C1n5eYgHksG7bb7QCB4mAl.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

69840,89 - 12,58 = 69828,31

Uff, w końcu coś się udało pobiec. Ostatnie 3 dni to był syf nad syfy - temperatura powyżej zera, deszcz ze śniegiem, wiatr chciał łeb urwać. Nawet najbardziej zdziczały kot mocno ograniczył wyjścia z domu :)
Dziś odrobinę lepiej - równe zero stopni, mały wiatr, lekki śnieg, o dziwo zero smogu. Wybiegłem o 8 żeby się nie certolić z odblaskami i lampkami - i dobrze, bo w
enron - 69840,89 - 12,58 = 69828,31

Uff, w końcu coś się udało pobiec. Ostatnie 3 dn...

źródło: comment_PZDTeu7kO20x7bx1qGhcfzLyRHqCI8jv.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

70187,47 - 10,91 = 70 176,56

No dobra, listopad zamknięty. 301km, średnia 5:15min/km, ponad 26 godzin biegania. No i udało się przedwcześnie domknąć wynik 1500km, który sobie pod koniec maja postawiłem jako cel na koniec roku. Teraz trochę sobie zluzuję chyba.
Dzisiaj było chłodniej niż wczoraj - prawie -5 stopni, zapowiadany wiatr i odczuwalna -10. Smog pomijalny - maska sobie odpoczywa. Postanowiłem nie kozaczyć i założyłem już długie legginsy, a na górę
enron - 70187,47 - 10,91 = 70 176,56

No dobra, listopad zamknięty. 301km, średnia 5:...

źródło: comment_gdKMFjLwNMzvzpCO36EF4HOnAGtBjewT.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Nie daj się. Co to za życie, jak doby w miesiącu nie możesz na hobby wygospodarować ;)
300 km to jest bardzo dużo. Ja w listopadzie będę miał około 165 i to chyba będzie mój rekord.
  • Odpowiedz
@hard1: nie dam się, ot lekko mnie irytuje gdy pojawia się (na szczęście tylko czasem :) foch jak idę pobiegać, ale specjalnie się tym nie przejmuję - zresztą i tak 90% tego czasu to poranki między 5 a 6 rano.
Mój rekord do 350km we wrześniu 2 lata temu - ale generalnie przebiegi w okolicach 300+km to już jest ilość która wykracza poza definicję nieinwazyjnego hobby ;)
Od teraz będę
  • Odpowiedz
70291,83 - 11,30 = 70280,53

Dziś zebrałem się dość sprawnie, ale jeden kot marudził o pieszczoty, drugi o żarcie... i w końcu wybiegłem o 4:45. Temperatura -1, za to wiatr jak cholera (20+ m/s) - więc założyłem pod letnie ciuchy poliestrowy cienki top, który dużo lepiej zabezpieczył przed wiatrem niż podkoszulek termo. Oprócz tego kominiarka (posiałem gdzieś czapkę, cholera) i oczywiście rękawiczki. Dzięki wiatrowi smogu nic a nic - zawsze to milej
enron - 70291,83 - 11,30 = 70280,53

Dziś zebrałem się dość sprawnie, ale jeden kot m...

źródło: comment_bjNxdKi0Ij8bKzZQ976FxPK6qdtSILhT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

70575,94 - 20,87 = 70555,07

Po wczorajszej imprezie rodzinnej i dramatycznym obżarstwie musiałem coś dalej pobiec - tym bardziej, że była niedziela :) Wstałem późno, wybiegłem późno - równo o 7. Tyle dobrego, że nie trzeba już było żadnych lamp i odblasków zakładać.
Temperatura +5 czyli letnie ciuchy. Smogu praktycznie brak, więc maska została w domu. Ale że aż tak cholernie będzie wiać to nie przypuszczałem... żałowałem że jednak zostawiłem w garażu
enron - 70575,94 - 20,87 = 70555,07

Po wczorajszej imprezie rodzinnej i dramatycznym...

źródło: comment_e5IH68dVFvYagKU5DkC5CVW0g44qcBb4.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Swoją drogą - albo mi się serce uspokoiło ponad miarę, albo pada bateria w pulsometrze :)


@enron: a pierzesz/płuczesz pasek od pulsometru regularnie? Bo jak nie, to Ci może solami z potu zaszedł. Ja tak miałem ze swoim Garmina i poleciał w końcu do kosza.
  • Odpowiedz
@nikifor: tak, po każdym biegu piorę ręcznie wszystkie ciuchy - wliczając w to właśnie pasek. Muszę dzisiaj poszukać czy mam jeszcze jakieś CR2032, podmienię i zobaczę - bo w dzisiejszym biegu znowu byłem (teoretycznie przynajmniej) ostoją spokoju, średni puls 141bpm. Inna sprawa że emeryckie tempo - 5:28/km...
  • Odpowiedz
70638,58 - 16,35 = 70622,23

Starszy syn ma dziś jakieś występy w szkole, więc wyjątkowo jak na sobotę zebrałem się do biegu o 5:20. Lekkie zaskoczenie - nie tylko gęsta mgła, ale też -2 stopnie :) Smog umiarkowany, ale tradycyjnie założyłem maskę - późniejszy odcinek przez wioskę pokazał że to była dobra decyzja. Mgła była tak gęsta, że chwilami przy maksymalnej mocy czołówki musiałem sobie świecić prosto pod nogi i zdarzało mi
enron - 70638,58 - 16,35 = 70622,23

Starszy syn ma dziś jakieś występy w szkole, wię...

źródło: comment_vXzN4LcK3jpdi1zrKQ1PKDtnm6b3cCek.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: odnośnie biegania na oślep, latem często biegałem po nocy miedzy 23 a 3 nad ranem. No i kiedyś naciąłem się na ulicę na której wyłączyli oświetlenie(była dość długa i brak możliwości zmiany trasy :/ bo po kilka kilometrów w każdą stronę do światła), też totalnie nic nie było widać i zamiast biec chodnikiem biegłem środkiem ulicy żeby w coś nie przydzwonić :D, jak coś jechało to schodziłem oczywiście. Obstawiam
  • Odpowiedz
  • 3
@nuj-ip: ja długo biegałem czarną nocą po nieoświetlonych uliczkach (mam ich parę km na standardowej trasie) i było OK - czy to Księżyc, czy nawet łuna miasta. Ale jak raz trafiłem na mgłę to był dramat - co chwila spadałem na pobocze, pomyliłem trasę... następnego dnia kupiłem czołówkę :)
Kierowcy na mojej trasie przyzwyczaili się chyba do świra biegającego o 5 rano - a w razie czego świecę się jak
  • Odpowiedz
70742,01- 12,41 = 70729,60

Dzisiaj jakoś się sam obudziłem o 4:15, na kilka minut przed budzikiem :) Zero senności, żona poleciała prasować ciuchy do pracy więc się szybko zebrałem i o 4:30 wybiegłem.
Zaskakująco ciepło - 6,5 stopnia, więc tylko letnie ciuchy. No i maska - powietrze można było ciąć maczetą. W połowie biegu mgła zamieniła się w coś między mgłą a deszczem i dość konkretnie mnie zlało - wróciłem mokry jakbym
enron - 70742,01- 12,41 = 70729,60

Dzisiaj jakoś się sam obudziłem o 4:15, na kilka ...

źródło: comment_968TZ6wlDYi3nJSNmBqW7Ns209lTMHX8.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

podziwiam ludzi, którzy są w stanie wstać tak wcześnie i kilkanaście minut później pójść biegać


@austra: e, kwestia przyzwyczajenia :) Kiedyś gdy mi siostra powiedziała (na narzekanie że mam stres z bieganiem po odprowadzeniu dzieci do przedszkola) że przecież mogę biegać przed przedszkolem to ją wyśmiałem. Potem spróbowałem i jakoś przeżyłem, kolejne dni jakoś też się udało, potem już zacząłem doceniać a teraz wręcz nie lubię biegać w normalnych porach
  • Odpowiedz
70827,83 - 11,61 = 70816,22

Zaspałem dobre 20 minut i wyleciałem dopiero równo o 5 - szkoda, bo by się chociaż ze 2km dorzuciło. Warunki zgodnie z prognozami - niecałe +3 stopnie, mgła, smog jak diabli. Ale że się na to nastawiałem to biegło się całkiem miło - zresztą uznałem że teraz zimą nie będę świrował i pobiegam sobie tylko dla przyjemności, czy to dłuższe czy krótsze odcinki ;)

#sztafeta
enron - 70827,83 - 11,61 = 70816,22

Zaspałem dobre 20 minut i wyleciałem dopiero rów...

źródło: comment_SrMzj4H756tJteH4re5wtBrwaCvImIjA.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

71053,29 - 9,52 = 71043,77

Mocno zaspałem i udało mi się wybirc dopiero o 9:05 -więc i trasę trzeba było skrócić, żeby się wyrobić przed tą 6... Tradycyjnie już w masce - niby podają niskie zapylenie (bo mocno wieje), ale jak się wbiegnie między domki to jak w wędzarni.
Tradycyjnie - luzackie tempo, puls spokojny. Ot poranny relaks przed pracą.

#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie
enron - 71053,29 - 9,52 = 71043,77

Mocno zaspałem i udało mi się wybirc dopiero o 9:...

źródło: comment_vEVqixUYofPLkNves7TqIgRfsttvB2Ix.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

71182,57 - 12,31 = 71170,26

Weekend był udany, szkoda by było to zmarnować. 4:20 pobudka, 20 minut później start. Byłoby szybciej, ale jak idiota z 5 minut walczyłem z synchronizacją zegarka...
Ciepło (7 stopni), smog przeciętny ale blisko granic normy więc założyłem maskę... i choć dymu nie było tak wiele, to co chwila mijały mnie takie kopcące rzęchy że nie żałowałem decyzji.
Sam bieg - na luzaka, niskie tętno i niskie tempo.
enron - 71182,57 - 12,31 = 71170,26

Weekend był udany, szkoda by było to zmarnować. ...

źródło: comment_lWCmuyqPoA7keeGUrmEdNEGYO96diK79.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

71385,78 - 23,32 = 71362,46

Pospałem dziś do późna - bezdzietny, bezżoniny za to urypany po sprzątaniu do 1 rano pokoju dzieci po złożeniu szafy. Jeszcze dodatkowo mnie uśpiły koty które mnie obsiadły korzystając z braku innych lokatorów w łóżku :)
Ruszyłem więc dopiero o 9:45, zakładając że lecę się wyluzować i spędzić miło 2 godziny. Cieplutko, smogu brak - pogoda idealna :) W biegu na luzaka pomógł zegarek, który się zwiesił
enron - 71385,78 - 23,32 = 71362,46

Pospałem dziś do późna - bezdzietny, bezżoniny z...

źródło: comment_GEqpglZgwLzMO89q8xvUhJY4UPg4XnJP.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze dodatkowo mnie uśpiły koty które mnie obsiadły korzystając z braku innych lokatorów w łóżku :)


@enron: Znam to doskonale;) Ale jutro wyjdę z domu i pobiegam:)
  • Odpowiedz
71 457,48 - 22,51 = 71 434,97

A teraz za dzisiaj. Rano na bieganie nie było czasu - wyprawiałem rodzinę na weekend do teściów, musiałem lecieć załatwić coś w firmie, kupić i złożyć szafę z ikei… z góry zaplanowałem że polecę wczesnym popołudniem. Z wczesnego przedpołudnia zrobiła się 14:30, ale co tam - poleciałem w letnich ciuchach (no bo i letnie temperatury - 11 stopni! - szok) nieuzbrojony w odblaski itp… jedynie na
enron - 71 457,48 - 22,51 = 71 434,97

A teraz za dzisiaj. Rano na bieganie nie było ...

źródło: comment_flijq4nFYkHQgUbzcBI1h4kmCfJpXikI.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: a taka maska chroni jakoś fajnie przed zimnym powietrzem, czy raczej tylko filtruje powietrze?


@austra: chroni, biegałem w niej właśnie też wtedy gdy było po prostu mocno zimno - rzędu -15 czy -19 stopni, zdecydowanie lepiej wtedy się oddycha (choć w pewnym stopniu człowiek się kisi w sosie własnym ;) Przy tych gorszych temperaturach trochę zamarza, po dłuższym biegu miałem z reguły wiszące na niej sople lodu
  • Odpowiedz
71468,19 - 10,71 = 71 457,48

No i byłżebym zapomniał. Najpierw za wczoraj. Mało brakowało i znowu zaspałbym jak w czwartek i z biegania znowu nic by nie wyszło. Szczęśliwie mała maruda wtryniła się nam do łóżka akurat w porę bym zdążył się zebrać i ruszyć w trasę równo o 5 :)

Zapylenie niby było spoko (30 ug/m3), ale że wiatru brak to jednak zabrałem maskę. Warto było, na odcinku podkrakowskim (Raciborowice/Batowice)
enron - 71468,19 - 10,71 = 71 457,48

No i byłżebym zapomniał. Najpierw za wczoraj. M...

źródło: comment_j67HRuqQ41I5juGHgkv3h7ccyHTBwXCv.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

71835,17 - 11,02 = 71824,15

Dziś rano pogoda była idealna: -4 stopnie, bezchmurne niebo, brak wiatru. Pochodna to powietrze które gryzło w oczy, ale od czegóż jest maska :) I byłoby idealnie, gdyby nie to że cholerna czołówka z biedry okazała się być bateryjnym skrytożercą i przez kilka dni leżenia na półce zeżarła baterie do końca - z 10 minut mi zeszło na szukaniu po domu bateryjek (akurat w planie miałem trasę, gdzie
enron - 71835,17 - 11,02 = 71824,15

Dziś rano pogoda była idealna: -4 stopnie, bezch...

źródło: comment_kbSVDOf06xbSCQQA2mT96Lni5uc4hh1U.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Więc może jakieś zwarcie albo zimny lut lub cholera wie co


@enron: Wiem, że wyłączona. Inaczej nie byłoby problemu. Właśnie dlatego warto ją rozkręcić, bo robota szybka, a dobre luty są na lata. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
72042,05 - 14,05 = 72028,00

Miałem ochotę w niedzielę zafundować sobie nieco dłuższe wybieganie, ale cóż... zabalowało się przed telewizorem, króciutko pospało, gardło boli, późno, nic się nie chce. Dosłownie zmusiłem się do przebiegnięcia tych 14km - choć temperatura fajna (-3) i śnieżne widoki były pikne, to biegło się średnio bo wszędzie rozjeżdżony śnieg, błoto i sól. Smogu niby nie było, ale w paru miejscach trafiłem na takie stężenie że oczy łzawiły
enron - 72042,05 - 14,05 = 72028,00

Miałem ochotę w niedzielę zafundować sobie nieco...

źródło: comment_ZafJSx919gFv0xvYGfApspXf23QVAset.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

72176,30 - 19,12 = 72157,18

Dziś w planach był relaks - i udało się w 100% :) 0 stopni, śladowe opady śniegu, lekki wiatr rozgonił smog. Poleciałem spokojnym truchcikiem i tak było do końca - od dawna nie miałem tak spokojnego pulsu przez cały bieg, tym bardziej że unikałem wzniesień (i tak średnio mi to unikanie wyszło ;) Oby więcej takiej stabilnej pogody - można biec i biec...

#sztafeta #
enron - 72176,30 - 19,12 = 72157,18

Dziś w planach był relaks - i udało się w 100% :...

źródło: comment_MS1GJDjTPiZVwhFKXQO95hHmP6MjsTss.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron: Ładny dystans:)


@rdza: chciałem 20 ale już i tak późno było, rodzina ze śniadaniem czekała... Jutro zimniej to może skoczę te 20 :)
  • Odpowiedz