Dzisiaj trochę krócej - w planie jeszcze narty więc czas goni. Do tego kolano się odezwało trochę przed połową i trzeba było zluzować z tempem i dystansem... Muszę solidniej się wziąć za rozciąganie i rolowanie żeby w ogóle dać radę z półmaratonem.
Znowu bez pulsometru - tym razem coś zgłupiał i po pierwszym kilometrze stale podawał 156bpm.
#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #




No i niestety powrót do #biegajwmasce - choć RSO o dwóch dni ostrzega przed mocnym wiatrem, to stężenie smogu rośnie. I faktycznie było trochę czuć, choć zdecydowany prym w zapachach wiedzie od tygodnia kapuściane pole koło którego przebiegam :)
Miałem w planach na dziś 12+ i by się udało - nawet wstałem o tej 4:30... A tu mały jojek musiał się obudzić i trzeba było
źródło: comment_GOWlPD6M0h7zSFTCEzFgBQ2NQil2yU7N.jpg
Pobierz