71182,57 - 12,31 = 71170,26

Weekend był udany, szkoda by było to zmarnować. 4:20 pobudka, 20 minut później start. Byłoby szybciej, ale jak idiota z 5 minut walczyłem z synchronizacją zegarka...
Ciepło (7 stopni), smog przeciętny ale blisko granic normy więc założyłem maskę... i choć dymu nie było tak wiele, to co chwila mijały mnie takie kopcące rzęchy że nie żałowałem decyzji.
Sam bieg - na luzaka, niskie tętno i niskie tempo.
enron - 71182,57 - 12,31 = 71170,26

Weekend był udany, szkoda by było to zmarnować. ...

źródło: comment_lWCmuyqPoA7keeGUrmEdNEGYO96diK79.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

71385,78 - 23,32 = 71362,46

Pospałem dziś do późna - bezdzietny, bezżoniny za to urypany po sprzątaniu do 1 rano pokoju dzieci po złożeniu szafy. Jeszcze dodatkowo mnie uśpiły koty które mnie obsiadły korzystając z braku innych lokatorów w łóżku :)
Ruszyłem więc dopiero o 9:45, zakładając że lecę się wyluzować i spędzić miło 2 godziny. Cieplutko, smogu brak - pogoda idealna :) W biegu na luzaka pomógł zegarek, który się zwiesił
enron - 71385,78 - 23,32 = 71362,46

Pospałem dziś do późna - bezdzietny, bezżoniny z...

źródło: comment_GEqpglZgwLzMO89q8xvUhJY4UPg4XnJP.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeszcze dodatkowo mnie uśpiły koty które mnie obsiadły korzystając z braku innych lokatorów w łóżku :)


@enron: Znam to doskonale;) Ale jutro wyjdę z domu i pobiegam:)
  • Odpowiedz
71 457,48 - 22,51 = 71 434,97

A teraz za dzisiaj. Rano na bieganie nie było czasu - wyprawiałem rodzinę na weekend do teściów, musiałem lecieć załatwić coś w firmie, kupić i złożyć szafę z ikei… z góry zaplanowałem że polecę wczesnym popołudniem. Z wczesnego przedpołudnia zrobiła się 14:30, ale co tam - poleciałem w letnich ciuchach (no bo i letnie temperatury - 11 stopni! - szok) nieuzbrojony w odblaski itp… jedynie na
enron - 71 457,48 - 22,51 = 71 434,97

A teraz za dzisiaj. Rano na bieganie nie było ...

źródło: comment_flijq4nFYkHQgUbzcBI1h4kmCfJpXikI.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: a taka maska chroni jakoś fajnie przed zimnym powietrzem, czy raczej tylko filtruje powietrze?


@austra: chroni, biegałem w niej właśnie też wtedy gdy było po prostu mocno zimno - rzędu -15 czy -19 stopni, zdecydowanie lepiej wtedy się oddycha (choć w pewnym stopniu człowiek się kisi w sosie własnym ;) Przy tych gorszych temperaturach trochę zamarza, po dłuższym biegu miałem z reguły wiszące na niej sople lodu
  • Odpowiedz
71468,19 - 10,71 = 71 457,48

No i byłżebym zapomniał. Najpierw za wczoraj. Mało brakowało i znowu zaspałbym jak w czwartek i z biegania znowu nic by nie wyszło. Szczęśliwie mała maruda wtryniła się nam do łóżka akurat w porę bym zdążył się zebrać i ruszyć w trasę równo o 5 :)

Zapylenie niby było spoko (30 ug/m3), ale że wiatru brak to jednak zabrałem maskę. Warto było, na odcinku podkrakowskim (Raciborowice/Batowice)
enron - 71468,19 - 10,71 = 71 457,48

No i byłżebym zapomniał. Najpierw za wczoraj. M...

źródło: comment_j67HRuqQ41I5juGHgkv3h7ccyHTBwXCv.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

71835,17 - 11,02 = 71824,15

Dziś rano pogoda była idealna: -4 stopnie, bezchmurne niebo, brak wiatru. Pochodna to powietrze które gryzło w oczy, ale od czegóż jest maska :) I byłoby idealnie, gdyby nie to że cholerna czołówka z biedry okazała się być bateryjnym skrytożercą i przez kilka dni leżenia na półce zeżarła baterie do końca - z 10 minut mi zeszło na szukaniu po domu bateryjek (akurat w planie miałem trasę, gdzie
enron - 71835,17 - 11,02 = 71824,15

Dziś rano pogoda była idealna: -4 stopnie, bezch...

źródło: comment_kbSVDOf06xbSCQQA2mT96Lni5uc4hh1U.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Więc może jakieś zwarcie albo zimny lut lub cholera wie co


@enron: Wiem, że wyłączona. Inaczej nie byłoby problemu. Właśnie dlatego warto ją rozkręcić, bo robota szybka, a dobre luty są na lata. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
72042,05 - 14,05 = 72028,00

Miałem ochotę w niedzielę zafundować sobie nieco dłuższe wybieganie, ale cóż... zabalowało się przed telewizorem, króciutko pospało, gardło boli, późno, nic się nie chce. Dosłownie zmusiłem się do przebiegnięcia tych 14km - choć temperatura fajna (-3) i śnieżne widoki były pikne, to biegło się średnio bo wszędzie rozjeżdżony śnieg, błoto i sól. Smogu niby nie było, ale w paru miejscach trafiłem na takie stężenie że oczy łzawiły
enron - 72042,05 - 14,05 = 72028,00

Miałem ochotę w niedzielę zafundować sobie nieco...

źródło: comment_ZafJSx919gFv0xvYGfApspXf23QVAset.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

72176,30 - 19,12 = 72157,18

Dziś w planach był relaks - i udało się w 100% :) 0 stopni, śladowe opady śniegu, lekki wiatr rozgonił smog. Poleciałem spokojnym truchcikiem i tak było do końca - od dawna nie miałem tak spokojnego pulsu przez cały bieg, tym bardziej że unikałem wzniesień (i tak średnio mi to unikanie wyszło ;) Oby więcej takiej stabilnej pogody - można biec i biec...

#sztafeta #
enron - 72176,30 - 19,12 = 72157,18

Dziś w planach był relaks - i udało się w 100% :...

źródło: comment_MS1GJDjTPiZVwhFKXQO95hHmP6MjsTss.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron: Ładny dystans:)


@rdza: chciałem 20 ale już i tak późno było, rodzina ze śniadaniem czekała... Jutro zimniej to może skoczę te 20 :)
  • Odpowiedz
72351,75 - 18,04 = 72333,71

Trochę z rana zamarudziłem - dzień wolny więc dzieci wstały o 6 :) Trochę czasu zajęło udobruchanie gremlinów i ostatecznie o 7:30 poleciałem w kurs. Były +3 stopnie, smogu nic a nic - a ja nie wyciągnąłem z tego wniosków i do letnich ciuchów nie założyłem rękawiczek. Dłonie mi zamarzły na wietrze, zupełnie straciłem czucie w palcach - dopiero w domu odtajały. Ale i tak się fajnie
enron - 72351,75 - 18,04 = 72333,71

Trochę z rana zamarudziłem - dzień wolny więc dz...

źródło: comment_aMIm1l8KY2qP41D11XrODjPchFkYH9Y9.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

72423,78 - 11,02 = 72412,76

No i nadszejszła ta wiekopomna chwila, gdy po raz pierwszy w sezonie trzeba było założyć maskę. Efekty widać: 2 dni temu biegałem bez maski przy ponad 2x mniejszym stężeniu PM10 niż dzisiaj, ale w tym co wykaszlałem było wyraźnie widać sadzę - dzisiaj ani śladu. Cóż, Kraków i zima.

Oczywiście biegłem zauważalnie bardziej zachowawczo niż zwykle, przez pierwszych naście minut nawet nie potrafiłem sobie czegoś nucić w głowie tylko
enron - 72423,78 - 11,02 = 72412,76

No i nadszejszła ta wiekopomna chwila, gdy po ra...

źródło: comment_3s0wxbDd3222S27ptFt1D9vYRTrHmcJ2.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hard1: wnerwia. Oddycham głównie ustami, bo nacisk na nos jest dość duży - co w połączeniu z katarem niemal uniemożliwia oddychanie nosem. Muszę też pomyśleć jak właściwie walczyć z odkażaniem takiej maski - jak by nie patrzeć, na wewnętrznej stronie kisi się w p---u bakterii które się zbierają z każdym moim wydechem. Przy niższych temperaturach jest problem z zamarzaniem maski (w tamtym roku miałem tradycyjnie zwisające z niej sople lodu).
  • Odpowiedz
@hard1: aha, no i co do biegania w smogu to zdania są podzielone - najczęściej przy jakichś opracowaniach wyglądało to tak, że lepiej nawet biegać w smogu niż gnić przed telewizorem bo płuca się w miarę skutecznie oczyszczają. Natomiast tak jak pisałem - nawet przy niższych stężeniach PM10 (rzędu 35-40um) w tym co wykaszlałem było widać czarne drobinki w duuużych ilościach. Przy masce - zero, null.
  • Odpowiedz
72642,41 - 12,20 = 72630,21

Niedziela i poniedziałek powitały mnie ulewą więc z biegania nic nie wyszło - tym bardziej mi zależało dzisiaj. Szybka pobudka, wskoczenie w ciuchy i 15 minut przed 5 już biegłem. Tym razem przestrzeliłem z ciuchami w złą stronę - ICM straszył że będzie poniżej zera to pod tshirt założyłem długi podkoszulek termo… a tu niespodzianka, prawie 3 stopnie na plusie. Biegło się spoko, tylko ruch samochodowy dziwnie
enron - 72642,41 - 12,20 = 72630,21

Niedziela i poniedziałek powitały mnie ulewą wię...

źródło: comment_NsV4Srxvswj9nXI1Pp7S2vrSLr6e4TR2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@enron: Co masz na głowie? :D


@fiszasty: to akurat było przy rekordowej dla mnie temperaturze (-19), więc na łbie pełen rynsztunek: na szyi komin, kominiarka termo Nordcampa i poliestrowa czapka
  • Odpowiedz
72969,25 - 18,04 = 72951,21

Strasznie mi się nie chciało z rana iść, ale w listopadzie nie można przepuścić żadnego bezdeszczowego dnia i wytargałem się przed dom tuż przed 7. Zacząłem niewinnym truchcikiem, ale potem na którymś odcinku z górki trochę mi się przyspieszyło i wpadłem w miły rytm, który utrzymałem w zasadzie do końca. Najciekawsze, że biegło mi się bardzo przyjemnie i lekko, w strefie komfortu - a puls wysoki jak
enron - 72969,25 - 18,04 = 72951,21

Strasznie mi się nie chciało z rana iść, ale w l...

źródło: comment_DSLFTjuFdEHmQYZe2pzamDOLbkLHjBor.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: jakiej opaski to pomiaru pulsu używasz?


@Godziu73: tchibo. Ostatnio nawet informowałem w cebuladeals że są w dobrej cenie... Niestety, to u nich towar sezonowy - być może pojawi się na wiosnę, ew. będzie w outletach. Dobry, tani (ok. 100zł), trzyletnia gwarancja i wymieniają (bo nawet nie bawią się w naprawę) bez piśnięcia. Stabilne pomiary, aczkolwiek czasami mu odpierdziela - miewam, że przez pierwsze 5-10 minut ma dziwnie
  • Odpowiedz
73121,25 - 10,03 = 73111,22

Nareszcie fajne temperatury! Co prawda symboliczne -1, a od jutra znowu cieplej ale zawsze coś :) Zebrałem się szybko z budzikiem i o 4:50 już poszedłem w kurs. Biegło się miło - nie wiem czemu, ale jak jest choćby kapkę poniżej zera to jakoś przyjemniej mi się leci... Na dole zostały letnie ciuchy, na górę dodałem długi podkoszulek termo i było idealnie. Tylko czołówka (a raczej baterie)
enron - 73121,25 - 10,03 = 73111,22

Nareszcie fajne temperatury! Co prawda symbolicz...

źródło: comment_7SdNpSntf4yPP0xubr3Aoczlib1tSP9h.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

73132,27 - 11,02 = 73121,25

Wczoraj rano paskudnie padało i sobie odpuściłem - więc dzisiaj wstałem bez ociągania przed 4:30 i poleciałem w kurs 20 minut później. Było chłodno - niecałe 3 stopnie - ale wybrałem
letnie ciuchy, do których dorzuciłem
tylko rękawiczki. Było warto, bo wiało jak jasna cholera - na tyle, że dość ciężko się biegło pod wiatr :)
Dobra, czas spać bo jutro chcę to powtórzyć ;)
enron - 73132,27 - 11,02 = 73121,25

Wczoraj rano paskudnie padało i sobie odpuściłem...

źródło: comment_rEjqiPPiAERMkGdIo24XEFEkPOGSNIFe.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

73326,97 - 15,11 = 73311,86

Ciężko w przyzwoitych słowach ująć ten absolut niechcicy jaki mnie rano dopadł. Od 6:30 się zbierałem tak żeby się nie zebrać, a gdy żona stwierdziła "chyba pada" to się niemal ucieszyłem... no ale złośliwie nie padało, a na jutro rano prognozy kiepskie więc się zmusiłem do ubrania i wyjścia o 8:15. A jak już tak się nazmuszałem, to uznałem że trzeba pobiec przynajmniej te 10... ale jakoś
enron - 73326,97 - 15,11 = 73311,86

Ciężko w przyzwoitych słowach ująć ten absolut n...

źródło: comment_fjlPA4DH1xApsVzhMQHi57DRy2s5XdVo.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

73344,98 - 8,01 = 73336,97

Luźny poniedziałek, ale że żona leciała do pracy to skoczyłem równo o 5 na spokojne 8km. Biegło się bez rewelacji, wiatr trochę dawał w kość ale nie tak jak wczoraj gdy mi niemal zamarzły dłonie...
Generalnie kiepściutki wyszedł mi ten październik - tu choroba, tu ulewa z raba, tu robota do późna, tu zaspanie i koniec końców wyszło zaledwie 120km. Oby listopad był lepszy :)

#sztafeta
enron - 73344,98 - 8,01 = 73336,97

Luźny poniedziałek, ale że żona leciała do pracy ...

źródło: comment_QMfZmSCL9eNnVgvdZzDVOOk5Tp714XhE.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

73707,23 - 18,01 = 73689,22

Dzisiaj bieg na luzaka - ruszyłem sobie o 6 rano nowego czasu, było już jasno i przyjemnie, w sam raz żeby polecieć trochę dalej w tempie spacerowym i wrócić przed 8. Chłodnawo - 3,5 stopnia - ale już sucho, więc założyłem letnie ciuchy. I było super przez pierwsze 4km, aż zmieniłem kierunek i zaczął się bieg pod wiatr. Tak mi przemroziło ręce, że zupełnie straciłem czucie w
enron - 73707,23 - 18,01 = 73689,22

Dzisiaj bieg na luzaka - ruszyłem sobie o 6 rano...

źródło: comment_bIks6BNxmmy9vAAHfo8I2XhTIVCThALD.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

73924,000 - 8,02 = 73915,98

I jeszcze jeden - krótkie dystanse to trzeba nadrabiać ilością ;) Uznawszy że pogoda jest podobna do wczorajszej, poleciałem w krótkich ciuchach... zimno coś ;) Po drodze zamarznięte samochody i ludzie patrzący na mnie z wyrazem niedowierzania na twarzach. Dobrze że nie wiało i nie padało... Mam nauczkę - sprawdzać termometr :)
Chciałem dzisiaj polecieć 10km, ale zaspałem i wybiegłem dopiero o 5:15. Z zimna przyspieszyłem - pomogło się
enron - 73924,000 - 8,02 = 73915,98

I jeszcze jeden - krótkie dystanse to trzeba nad...

źródło: comment_3PPXdlL3aXXkyS6EJKaMl9KrZUyMk0ZL.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: Bardzo ładnie! BTW po godz. 6 było już mega fajnie, przynajmniej u mnie - chłodno i zero wiatru () Aż żałowałam, że nie mogę pobiegać, tylko idę do pracbazy.
  • Odpowiedz
74 018,80 - 8,02 = 74 010,78

I jeszcze raz spokojna i krótka przebieżka. Dziś już było chłodniej - w okolicach 5 stopni, ale bez zimnego wiatru więc nadal krótkie ciuchy. Żeby się nieco rozgrzać postanowiłem podkręcić tempo - od razu dało się zauważyć po pulsie (pulsometr na początku trochę zgłupiał i zawyżał). Wyszło w sam raz, nie zmarzłem :) Kusiło by przedłużyć, ale doleciałem do domu... i dobrze, bo żonie się
enron - 74 018,80 - 8,02 = 74 010,78

I jeszcze raz spokojna i krótka przebieżka. Dzi...

źródło: comment_8utakZ12nHwI58pb7wlUvCFVisKX6CPE.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@nikifor: tu wyszło szybko bo z górki leciałem (jasne, pod górę też ale wtedy mniej tracę :) Jak bardzo się postaram to zbliżam się do 4:40 na równym. Ale przede wszystkim dużo zależy od dnia - miewam lepsze i gorsze ;)
Za młodu (czyli 2 lata temu) potrafiłem biegać bliżej 4:30, teraz powoli pracuję nad formą.
  • Odpowiedz
74 195,33 - 8,02 = 74 187,31

Kolejny spokojny dzień krótkiego biegania dla relaksu. Trochę mnie kusiło by wydłużyć do 10km, ale powrót do domu o 5:45 daje niesamowite fory - jednak wykąpanie się i zjedzenie śniadania zanim dzieciaki wstaną cudownie pomaga w wyrobieniu się ze wszystkim :) Poszło nieco szybciej niż wczoraj, ale w sumie bez znaczenia - teraz sobie biegam żeby pobiegać, więc jak tylko pogoda jest OK to śmigam.
enron - 74 195,33 - 8,02 = 74 187,31

Kolejny spokojny dzień krótkiego biegania dla r...

źródło: comment_9SCTrJkO9SxTyXLnlAfjC2vcpeNUkaHC.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

74213,71 - 8,07 = 74 205,64

Uff, w końcu sobie pobiegłem - po ponadtygodniowej przerwie… Wciąż kaszlę, ale już na tyle łagodnie że nie zdzierżyłem i poleciałem sobie spacerowym tempem na krótką trasę. Było miło, fajnie, zaskakująco ciepło (10 stopni!) no i przede wszystkim sucho. Może teraz przez parę dni sobie tak właśnie niezobowiązująco podrepczę dla przyjemności.

Wróciłem o 6 rano, godzinę przed świtem… Nawet po zmianie czasu będę kończył zauważalnie przed świtem. Cóż,
enron - 74213,71 - 8,07 = 74 205,64

Uff, w końcu sobie pobiegłem - po ponadtygodni...

źródło: comment_CWXD9w1EMpMUS6xOv5m7D2z5n3gV0Vov.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Może teraz przez parę dni sobie tak właśnie niezobowiązująco podrepczę dla przyjemności.


@enron: pogoda teraz idealna do biegania, mogłoby tak być przez cały rok ()
  • Odpowiedz