@CarlVonVogel tak, rozwiązałoby to wiele problemów. Teraz też robię coś czego nienawidzę a polskie szkolnictwo, szczególnie wyższe skutecznie uprzykrza życie ludziom niezdecydowanym lub nieposiadającym konkretnych zdolności.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Mirki czy ja nie potrafię w dorosłość, czy o co chodzi?
Powiatowy Pcim Mniejszy, czyli zabita dechami dziura, aspirujący do miana centrum wszechwiata.
Przyszedł czas, że córkę trzeba wysłać do przedszkola. Ok, cyk myk papierki wypełnione, do skrzynki wrzucone. Nie jesteśmy jakoś nad wyrost obrotni, więc 0 pkt na rekrutacji. Trudno. Małą trzeba nauczyć relacji to najważniejsze.
Przychodzi połowa marca. Dzień wyników.
Na bramie przedszkola wywieszona lista, córka została nie przyjęta. 0 pkt więc wielkiego
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pawelpaweld:
To ja jeszcze wystąpię jako avocatus diaboli :

Zamknięto inne przedszkole. W małej gminie to jest katastrofa większa, niż powódź. Oto trzeba znaleźć dla tych dzieciaków miejsce gdzie indziej, być może w ogóle zorganizować nowe przedszkole - jakiś lokal, wyposażenie, kuchnia, sanepidy, odbiory, cuda na kiju. Do tego jeszcze dochodzą nowe dzieci, dla których też musimy mieć miejsce. Na wszystko oczywiście brakuje pieniędzy, i każdy mnoży problemy.

Jest całkiem prawdopodobne, że
  • Odpowiedz
@Eternal_X: Ostatnio się zastanawiałem w którym okresie przegrywy miały gorzej. Ja pamiętam edukacje lat 90-00 i wtedy była ostra patola, ale z drugiej strony teraz wszystko co w realu przenosi się też do neta na portale społecznościowe itd. Wtedy tego nie było i jak byłeś przegrany o tylko w realu.
  • Odpowiedz
Witam Mirki,
mam syna, który jest w drugiej klasie czteroletniego liceum, w najlepszej szkole w mieście i w województwie. Chłopak w tym roku wygrał olimpiadę i zapewnił sobie wejście na najlepsze uniwersytety prawa w Polsce. Od dziecka marzył o tych studiach i jest zdecydowany by na nie iść. Jest bardzo ambitny i nadzwyczaj dojrzały jak na swój wiek, ciągle szuka nowych dróg rozwoju osobistego i pragnie zapewnić sobie jak najszybciej niezależność finansową. Dlatego
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wiber17: a internet działający ma? Jak tak i zadaje takie pytania w ten sposób to nie wróżę kariery.
Wystarczy zapytać gogli 'how to start programming career', gotowe programy nauki i wszystkie materiały są dostępne za darmo na nawet zbyt łopatologicznym poziomie.
Jak motywacją jest kasa to też dobrze wiedzieć że skończyło się eldorado i już nie wystarczy że junior ma dobre chęci i dwie w miarę sprawne ręce do pracy.
  • Odpowiedz
Ciężko zrobić z programowania solidny plan B, bo żeby być w tym dobry, dobrze jest mieć przede wszystkim podstawy z dziedziny IT, następnie wiedzieć dokładnie, co się chce robić (a opcji jest mnóstwo i każda rządzi się swoimi prawami) a później to już siedzieć w tym, śledzić, być na bieżąco i pisać, pisać, pisać. Mi osobiście ciężko było ruszyć z miejsca dopóki nie zacząłem pracować w zawodzie (po szkole średniej) i nie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy w 3 miesiące da się opanować angielski w stopniu komunikatywnym? Jestem mniej więcej na poziomie A2, może słabe B1. Chodzi o to, że proponują mi awans w pracy pod warunkiem, że będę potrafił rozmawiać przez telefon, czasem w cztery oczy z obcokrajowcami. Potrafić ich oprowadzić po dziale, odpowiedzieć na pytania związane z charakterem pracy i współpracować z dostawcami. Czyli tematy typowo biznesowe. Czyli też mniejszy zakres słów, bo
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: xD angielski na poziomie B2 nie jest w praktyce norma nawet w duzych miastach. Masz ludzi po studiach, po maturze z jezyka angielskiego ktorzy kalecza jezyk, boja sie odezwac, nie rozumieja tego co sie do nich mowi. Norma to jest fakt, ze ludzie szukaja seriali, filmow z lektorem, dubbingiem poniewaz napisy w filmach to dla nich zbyt duza ilosc tekstu ktora znika z ekranu zbyt szybko! Skoro maja takie
  • Odpowiedz
Przypadek naczelnego propagandysty uświadomił mi, że moja praca magisterska jak najbardziej istnieje, ale jednak niekoniecznie miałbym ochotę, żeby ktoś miał wgląd do niej. Zerknąłem sobie właśnie na to, co tam wyprodukowałem - pierwszy raz od ukończenia studiów, a było to dawno XD i o matko i córko. No dzisiaj bym to napisał z 5 razy lepiej XD A weź teraz stań się kimś znanym i zaczną ci to wyciągać, no straszno trochę.
pogop - Przypadek naczelnego propagandysty uświadomił mi, że moja praca magisterska j...

źródło: comment_1618582828sMz2hYN0UajdGji9c91Wpr.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jest, ale chyba teraz jest tak, że jak wgrywasz pracę do systemu to możesz zaznaczyć czy życzysz sobie, żeby była do wglądu dla postronnych.


@welin: To niekoniecznie będzie prawnie wiążące.

Jeśli nie, to chyba nikt nie ma prawda tam zaglądać bez wyraźnego powodu typu podejrzenie plagiatu


@welin: Proszę o podanie podstawy prawnej. Wg moich informacji jest zgoła inaczej, i mimo to, że uczelnie sobie wymyślają różne dziwne zapisy
  • Odpowiedz