Na start dałam mokry karton + ok. 300 dżdżownic z podłożem, w którym do mnie przyjechały.
Wszystkie nazwałam Aleks (są obojniakami a to takie naturalne płciowo imię xD).
Wydaje mi się, że mają się dobrze - ani razu nie próbowały uciec, nawet przy uchylonej pokrywie przez kilka dni.



























Nie zaglądałam do dżdżowniczek przez kilka dni i wyszły trochę na powierzchnię się pokazać
źródło: InShot_20260506_084414385
Pobierz