Ludzie, którzy pochodzą z prowincji, a mieszkają w top miastach - wy też jesteście tacy rozdarci, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania? Ja mam swoje mieszkanie w TOP3 i obydwoje z partnerką pracujemy zdalnie. Gdybym sprzedał mieszkanie i może troszkę dołożył - to kupiłbym sobie dom w małym mieście, z którego pochodzę. Fajnie byłoby mieć domek, jakiś mały ogródek - szczególnie to jest super w takie dni jak ostatnio. Dodatkowo, niedaleko byłaby rodzina.
@NadwornyPanicz: Mam podobny problem. Mieszkam w dużym mieście a wolałabym żyć na zupełnym odludziu szczerze mówiąc xD Póki co zostaję w mieście, ze względu na pracę plus jestem mało mobilna, nie mam samochodu. Może spróbuj na początku jakieś pośrednie rozwiązanie? Ja po prostu staram się częściej wychodzić do parku np. na piknik jak jest ładna pogoda. Myślałam, też o ogrodzie działkowym
@Paradox3p: To pewnie dlatego, że w tej książce ważniejszy jest przekaz i sama idea niż fabuła. Mi też się podobało (czytałam książkę, nie ten audiobook), ale rozumiem, że nie każdy w danym momencie ma ochotę na takie rozkminy o obcych formach życia
Od 3 marca prowadzę wermikompostownik - kompostownik z dżdżownicami, które przyspieszają rozkład resztek i produkują nawóz („herbatkę kompostową” i kompost).
Na start dałam mokry karton + ok. 300 dżdżownic z podłożem, w którym do mnie przyjechały. Wszystkie nazwałam Aleks (są obojniakami a to takie naturalne płciowo imię xD).
Wydaje mi się, że mają się dobrze - ani razu nie próbowały uciec, nawet przy uchylonej pokrywie przez kilka dni.
@MuchoMaas: Może te dwie opcje „podoba mi się” i „nie podoba mi się” to dla mnie trochę za mało, ale z drugiej strony skala 1–10 też mi nie pasuje. Za każdym razem zaczynam to za bardzo analizować — rozkminiam, jaka książka musiałaby być, żeby dać jej 7 albo 8 i czym to się właściwie różni xD
Mirki i Mirabelki, w jakiej internetowej księgarni kupujecie książki? Tylko nie piszczcie mi o #taniaksiazka bo mam dość tego, że sprzedają książki, których nie mają.
@aerith-7: Dobrze, mam 78 dzień. Tylko w ten weekend koleżanka kupiła mi drinka z colą i głupio mi było odmówić to wypiłam... ale tak poza tą jedną sytuacją to okej. W sumie nie resetowałam licznika, chociaż chyba powinnam
Nie zaglądałam do dżdżowniczek przez kilka dni i wyszły trochę na powierzchnię się pokazać
źródło: InShot_20260506_084414385
Pobierz