Że niby jak czerwone to szybkie?
To raczej zabawka do torebki kobiety niż pełnoprawny samochód, ale kosmos jest zarówno w środku, jak i patrząc na karoserię.
O cenie nawet nie wspominam, bo bez sensu, ale samochód jeździ całkiem nieźle, bajerów ma pod korek, a na ulicy też robi szał, więc w korpo warszafce robiłby przeciąg bardziej niż najnowszy rower z ręcznej holenderskiej manufaktury
Więcej o aucie tutaj
#
To raczej zabawka do torebki kobiety niż pełnoprawny samochód, ale kosmos jest zarówno w środku, jak i patrząc na karoserię.
O cenie nawet nie wspominam, bo bez sensu, ale samochód jeździ całkiem nieźle, bajerów ma pod korek, a na ulicy też robi szał, więc w korpo warszafce robiłby przeciąg bardziej niż najnowszy rower z ręcznej holenderskiej manufaktury
Więcej o aucie tutaj
#





















Komentarz usunięty przez autora