Jako, że sporo podróżuję po naszym pięknym kraju, bierze mnie zdumienie, a ostatnio nawet nie mała irytacja. Chodzi mianowicie o nieczynne przejazdy kolejowe. Po jaką choinkę zostawia się tory na drodze, skoro często gęsto, linii kolejowej już dawno nie ma, albo jest w takim stanie, gdzie żaden pociąg już nie pojedzie? Jako przykład kuriozum, ciągle naprawiane, reanimowane, bez żadnych efektów to przejazd na drodze 92 między Kwilczem a Kamionną. Jest jakieś sensowne
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zdajesz sobie sprawę z tego co napisałeś? xD


@mentorious: Przecież w planach zagospodarowania terenu są te miejsca, zazwyczaj trakt przez pola istnieje czy przez las. Nawet pociągi tamtędy nie muszą jechać, a może być droga czołgowa.
  • Odpowiedz
@mortasmortas: http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/bedzie-wiecej-linii-kolejowych-znaczenia-panstwowego-80342.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Linie_kolejowe_w_Polsce_o_znaczeniu_pa%C5%84stwowym

Na liście jest np. linia kolejowa 410 odcinek Złocieniec – Wierzchowo Pomorskie, która jest fizycznie zlikwidowania (edit:porzucona), ale w razie potrzeby można ją odbudować. Fakt wpisania linii na listę sprawia, ze teren nie może być inaczej zagospodarowany np. pod zabudowę mieszkaniową.

W warunkach wojennych zwłaszcza w ruchu ciężkim łatwiej doprowadzić linię kolejową do stanu używalności niż drogę.
  • Odpowiedz
@resorak: @lastro: Znajomy był 5 lat temu świadkiem wypadku gdzie TIR uderzył w drugiego TIRa. Kierowca zakleszczony, kabina w ogniu. Znajomy próbował zatrzymywać jadące obok auta żeby ogarnąć dodatkowe gaśnice, to ludzie go mówiąc wprost osrywali. A zwykłą gaśnicą samochodową to można ewentualnie siedzenie po papierosie ugasić...
  • Odpowiedz