@zybyzy: Nie do końca to rozumiem. P---------e w owcę raczej nie powoduje unieruchomienia samochodu. Z-------e komuś delikatnie w tył też nie. Jakim trzeba być zjebem, żeby zatrzymywac się na LEWYM pasie autostrady mając możliwość pojechać kawałek dalej i zjechać na pas awaryjny...
@Sanczessco miałem kiedyś sytuacje jak jechałem agencyjnym busem do pracy. Gość docisnął pedał do deski a ten się złamał. Zjechaliśmy na pobocze. Co zrobili jadący busem ludzie? Za samochód i fajeczek. gadam im żeby przeszli za barierki a te ćwoki stoją dalej w tym samym miejscu. Kierowcy kazałem rozłożyć trójkąt ostrzegawczy. Taka świadomość sytuacji. Każdy oprócz mnie z prawem jazdy a ja musiałem pouczać. Ludzie niestety zbyt często debilują a potem
W takim przypadku to bierz dupę w troki i spieprzaj ile sił w nogach na pobocze (tak żeby inni cię nie potrącili). Auta nie ma szans uratować, zawsze trafi się jakiś kierowca który nie wyhamuje, to przynajmniej życie można uratować.
@elim: W tym przypadku wszystkie 3 samochody można było uratować. Wszyscy 3-ej kierowcy powinni zostać w samochodach i po prostu odjechać pasem, na którym stali. Wystarczy rozpędzić się do 50 - 60 km na godzinę, aby zredukować sporą różnicę prędkości między nami i pozostałymi samochodami i następnie zjechać na pobocze lub najlepiej na następną "wysepkę" przy drodze.
zawsze trafi się jakiś kierowca który nie wyhamuje
tak sie tez konczy jazda na zderzak. To jest wrecz pasja w Polsce i jeszcze walenie dlugimi aby im zjechac. Jakby osobowki trzymaly dystans to zadna sie nie stuka, zatrzymuja sie i jada dalej.
Niestety taka sytuacja ma miejsce w podobnym przypadku, kiedy jedziesz sobie prawym pasem z prędkością 140km/h i masz przed sobą przeszkodę do wyprzedzenia, tir to nie jest, coś małego, czego zza twojego samochodu nie widać, takie powiedzmy tico z 70 letnim staruszkiem co jedzie 100km/h. Ktoś jedzie za tobą, ty wyprzedzasz w ostatnim momencie i kierowcy zza ciebie pokazuje się całkiem nieciekawa perspektywa, zwłaszcza jeśli jest ktoś na lewym pasie i jedzie
już nie mówię, żeby nie jeździć po autostradzie mniej niż 100, powinni za to odbierać prawo jazdy
@ElCidX: Na autostradzie masz nakaz jazdy powyżej 40 km/h, więc masz święty obowiązek spodziewać się kogoś, kto porusza się z taką prędkością. 140 km/h to jest dozwolona, a nie zalecana prędkość. Jej rozwijanie w warunkach dużego natężenia ruchu, przy ograniczonej widoczności i pojazdach często zmieniających pas, jest nieodpowiedzialne, a przekraczanie, to już skrajna
Komentarze (166)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
@elim: W tym przypadku wszystkie 3 samochody można było uratować. Wszyscy 3-ej kierowcy powinni zostać w samochodach i po prostu odjechać pasem, na którym stali. Wystarczy rozpędzić się do 50 - 60 km na godzinę, aby zredukować sporą różnicę prędkości między nami i pozostałymi samochodami i następnie zjechać na pobocze lub najlepiej na następną "wysepkę" przy drodze.
@ElCidX: Na autostradzie masz nakaz jazdy powyżej 40 km/h, więc masz święty obowiązek spodziewać się kogoś, kto porusza się z taką prędkością. 140 km/h to jest dozwolona, a nie zalecana prędkość. Jej rozwijanie w warunkach dużego natężenia ruchu, przy ograniczonej widoczności i pojazdach często zmieniających pas, jest nieodpowiedzialne, a przekraczanie, to już skrajna
Rok 2017. Siedzę na kiblu i oglądam czyjąś śmierć na telefonie.