Wimbledon, 3 dni do wielkiego finału, do kończącego trening Federera podchodzi wierny kibic z Polski:
- Jestem Pana wielkim fanem , oglądam każdy mecz, uwielbiam patrzeć na Pana grę, chciałbym życzyć powodzenia w wielkim finale.
- Dziękuję, to bardzo miłe słowa.
Dzień kolejny, Federer kończy trening, podchodzi do niego ten sam kibic:
- Chciałbym raz jeszcze życzyć powodzenia w finale, naprawdę będę bardzo szczęśliwy jeśli Pan wygra, przy okazji mógłbym mieć malutką prośbę ?
- Jaką?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pułkownik sprawdza umiejętności trzech nowych szeregowych:
- Powiedzcie nam, co potraficie zrobić pożytecznego?
Pierwszy mówi:
- Ja potrafię obsługiwać komputer.
- Dobrze, może być, a ty?
- Ja znam się na gotowaniu - mówi drugi.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wojciech Szczęsny wykonuje klasyczne zagranie reprezentacyjne pt. "laga na Robercika".
Lewandowski jednak zamiast poczekać aż piłka spadnie na ziemię biegnie od razu w kierunku swojej bramki.
Sytuacja powtarza się jeszcze kilka razy. W przerwie Wojtek wraz z trenerem Sousą podchodzą do Roberta i pytają:
- Robert, czemu nie próbujesz odebrać, przejąć piłki, powalczyć?
- A bo wszystko muszę robić sam, taki zap***ol, że muszę już biec żeby zdążyć bronić się przed kontrą.
Pawu1on - Wojciech Szczęsny wykonuje klasyczne zagranie reprezentacyjne pt. "laga na ...

źródło: comment_16236933793rTJF2XjiZiivWLtrKQdxn.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oslet: Polak pracował na budowie w UK i uciął sobie ucho diaxem. Zbiega na dół i szuka ucha.
Jakiś Angol się go pyta:
- czy to czasem nie pańskie ucho?
- nie, za moim był ołówek.
  • Odpowiedz
Żona do męża
-Kochanie, no pochwal mi się tą nową kartą graficzną
- Teraz nie, dopiero jak zwalę konia!
- Ale jak to?! Po co musisz zwalić konia?!
- Sprzedawca powiedział, że kartę może uszkodzić impuls elektrostatyczny i zanim jej dotknę, mam się rozładować!

(
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Turyści w górach spotkali bacę i proszą go:
- Baco, opowiedzcie jakąś historię.
- A smutno, cy wesoło ma być?
- No wesołą najlepiej.
- Kiedyś pasaliśmy łowiecki i jedna nam się zgubiło. No to posliśmy jej sukać i jak ześmy jo znoleźli, to z tego scęścia ześmy ją wyrucholi.
- To może jakąś inną historię.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Pensja szepcze: "Chodź pójdziemy do klubu. Albo pubu. Albo restauracji... Chodź".
A ja jej mówię" "Nie, nigdzie nie idziemy! Zostajemy w domu. Jesteś jeszcze za mała!"

#heheszki #pracbaza #dowcip #oswiadczenie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Proboszcz idący drogą, zobaczył jak Jasio idzie z bykiem na pole.
- Dokąd tak go ciągniesz Jasiu?
- Do krowy;
Proboszcz spojrzał na Jasia, chłopak chudy a linka cienka, nic tylko patrzeć jak byk się zerwie.
- A to ojciec nie musi...
- Nie proszę księdza, to byk musi;
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przyjacielsen: Pierwszą wersje jaką słyszałem w "Matronie uśmiechu" jeszcze za czasów Czajki (zanim wygryzła go Manuela i poszedł grać wiele ról w Kiepskich) była taka:
Proboszcz idący drogą, zobaczył jak Jasio idzie z bykiem na pole.
- Dokąd tak go ciągniesz Jasiu?
- Do krowy;
Proboszcz spojrzał na Jasia, chłopak chudy a linka cienka, nic tylko patrzeć jak byk się zerwie.
- A to ojciec
  • Odpowiedz
Żona do męża:
- Kochanie, nie wyglądam grubo w tych spodniach?
- A mogę być z Tobą szczery?
- No tak
- Rucham Twoją siostrę

#suchar #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To tak à propos #nowylad i #programista15k:

Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
- A gdzie pan pracuje?
- Na
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamilek98PL: to nie wygląda tak łatwo, jak ktoś ma firmę i 5 pracowników to tak może być ze ma 30tys, ale zwykłego kowalskiego bardzo boli jak wchodzi koleś na tydzień pracować i chce 5tys+materiały(oczywiści paragony Ci daje bo on na ryczałcie). Rachunku i faktury też za bardzo nie chce wystawiać i nie dlatego że 5% tylko że limit na ryczałt(choć ten się zwiększył wiec już nie taki problem). Ale tacy
  • Odpowiedz
@kamilek98PL: pytanie czy każdy elektryk zarabia 30k to jak pytanie czy każdy programista zarabia 15k. Są tacy, którzy siedzą gdzieś za etacie za 3k i tacy którzy robią na swoim z ludźmi pod sobą za 30k.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Potrzebuję tego dowcipu, że goście znają wszystkie dowcipy na pamięć i podają numery, po czym się śmieją, przychodzi ktoś z zewnątrz, rzuca numer i nikt się nie śmieje bo ten akurat niesmieszny.
#dowcip #humor #pytanie #kiciochpyta #pomocy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żydowscy agenci handlowi większą część życia spędzali w pociągach. Dla zabicia czasu opowiadali sobie ucieszne dykteryjki. Doszło do tego, że znali wszystkie anegdoty na pamięć. Postanowili ponumerować je i w ten sposób zaoszczędzić sobie wysiłku opowiadania. Pewnego dnia kramarz z małego miasteczka znalazł się w przedziale kolejowym w towarzystwie trzech kim wojażerów. Po chwili jeden z nich odzywa się:
- Dwadzieścia siedem…
Wszyscy się śmieją. Drugi powiada:
- Osiemdziesiąt jeden…
Wszyscy się śmieją. W końcu trzeci
  • Odpowiedz
Taki tam stary mało śmieszny #dowcip

Marysia robi loda mikołajowi.
Marysia: Św. Mikołaju, ale to pomoże mi na białaczkę?
Mikołaj: Na pewno nie zaszkodzi.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach