[J]asiu wraca do domu cały podrapany i [m]ama do niego mówi:
[m]: Jasiu co ci się stało?
[J]: No jechałem na rowerku i się przewróciłem.
[m]: No ale rowerek jest zepsuty ma zniszczone siodełko.
[J]: No tak, ale to był pożyczony rower i tak naprawdę wjechałem w krzaki.
[m]: No ale widziałam jak dzisiaj rano ścinali krzaki.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar #heheszki #dowcip

Zapis autentycznej rozmowy radiowej przeprowadzonej między amerykańskim okrętem wojennym a Kanadyjczykami. Miała ona miejsce w październiku 1995r. u wybrzeży Nowej Funlandii. Została ujawniona przez szefa operacji morskich US Navy.

Kanadyjczycy: - Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na południe w celu uniknięcia kolizji.
Amerykanie: - Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na północ, aby uniknąć kolizji.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żyd i Arab lecą samolotem.
Siedzieli obok siebie, Arab przy oknie.
Na początku lotu Żyd zdjął buty i siedział w skarpetkach.
Po jakimś czasie Araba ogarnęło pragnienie, Żyd powiedział, że nie ma sensu, żeby ten się przeciskał przez fotele. Przyniesie mu.
Jak powiedział, tak zrobił. W czasie jego nieobecności Arab napluł mu do butów.
Żyd przyniósł mu cole.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi facet do sklepu:
- Fobry. E fyfą?
Sprzedawca myśli, myśli... i woła kierownika do pomocy.
- Dzień Dobry. Czego pan sobie życzy? - Fyfą
Kierownik myśli - "Obcy język to to chyba nie jest, facet pewnie po prostu sepleni. Zawołam magazyniera co ma taką samą wadę wymowy, powinni się dogadać". Woła więc magazyniera:
- Fobry - Fobry, e fyfą? - Ema
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- Halinko, pamiętasz jacy byliśmy szczęśliwi dziesięć lat temu?
- Ależ Stasiu, dziesięć lat temu nie znaliśmy się wcale!
- No właśnie Halinko, no właśnie.
#dowcip #suchar #heheszki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczesny ranek, jezioro spowite mgłą... niezmąconą taflę wody przecina łódka.
Na łódce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytują wymyślone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje się druga łódka, w której siedzą dwie przepiękne białogłowy. Puszkin widząc tę piękną scenę wypowiada
te słowa:
- Cud nad cudami, dziw nad dziwami, łódka płynie choć jest z dwiema dziurami.
Na to wieszcz Adam:
- Hola, hola mości panie, są dwa kołki na zatkanie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O jezu ale wymyśliłem suchar xD

Jak się nazywają róże słabej jakości?


(
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach