• 135
Kilku lekarzy - internista, pediatra, psychiatra, chirurg i patolog wybrali się polowanie na kaczki. Do pierwszego ptaka miał strzelać
internista.
- A może to jednak nie kaczka? Powinienem spytać kogoś innego o opinię - zawahał się i kaczka odleciała.
W drugą mierzył pediatra.
- Nie jestem pewien, czy to kaczka. A poza tym, może mieć młode... - i ptak nietknięty zniknął za horyzontem.
Następny w kolejce był psychiatra.
  • Odpowiedz
  • 130
Dom wariatów. Do ośrodka po pewnym czasie przyjechało grono lekarzy, by skontrolować stan pacjentów, którzy się leczą w ośrodku. Wchodzą do środka a tam ich oczom ukazują się wariaci chodzący po korytarzu z kierownicą w ręku. Lekarze troszeczkę się zdziwili, ale uznali że ordynator ośrodka z pewnością im wyjaśni co jest grane. Więc idą do gabinetu ordynatora, pukają i wchodzą do gabinetu.
- Panie ordynatorze, o co chodzi, dlaczego każdy pacjent chodzi
  • Odpowiedz
Kelnerka przynosi zamówione pączki. Siedzący przy stoliku dziękuje:
- Całuję rączki za te dwa pączki.
Po chwili kelnerka przynosi ciastka i słyszy od uprzejmego klienta:
- Za te ciasteczka całuję w usteczka.
Słysząc to, jakiś gość podpowiada:
- Zamów jeszcze zupę...
#dowcip
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip - Tato, co to jest dylemat?
Ojciec się uśmiecha i mówi:
- Synu, lepszego wytłumaczenia tego słowa nie znam: wyobraź sobie, że leżysz pośrodku wielkiego łóżka, z lewej strony masz piękną młodą dziewczynę, a prawej geja... do kogo obrócisz się tyłkiem?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Białek robi śniadanie, podbiega do niego brzdąc.

Tatusiu, co robisz?
Śniadanie.
A co robisz?
Mówiłem, śniadanie.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 83
Janusz robi śniadanie, podbiega do niego brzdąc.
- Tatusiu, co robisz?
- Śniadanie.
- A co robisz?
- Mówiłem, śniadanie.
- Ale co robisz na śniadanie?
  • Odpowiedz
Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana.
Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z łóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dziecinstwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona
przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył.
Ostatnimi siłami siegnął po jedno i w
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip
W Szanghaju krąży dowcip na temat przejęcia Hongkongu.
„Mao pyta Czu En-lai i Deng Xiaopinga:
– Jak skłonić kota, żeby ugryzł ostrą papryczkę?”.

Czu: – Przytrzymujesz go, siłą otwierasz mu pysk i wypychasz papryczkę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kuźwa, szukam idealnego suchara, lecz nadal w głowie mam tylko ten jeden, jedyny, jedyniutki, który był wręcz partolonym złotem, a ja szukając czegoś w tym stylu, jedynie natrafiłem na ścianę. Dlatego mam prośbę do was, czy ktoś jest w stanie znaleźć dowcip w podobnym stylu? Jeśli tak, to zamilknij w komentarzach i wyślij mi to na PW, aby więcej osób to zobaczyło, a teraz #byloaledobre:

Wezwano hydraulika do zatkanej muszli klozetowej.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach