Wchodzi blondynka na warsztat do mechanika i poprosi o część 710.
Zdziwieni mechanicy patrzą jeden na drugiego, aż wreszcie moment konsternacji przerwał jeden z nich:
- A co znaczy część 710?
Kobieta odpowiada:
- No wie pan, to taka mała część na samym środku silnika - gdzieś się zawieruszyła, więc potrzebuję nową.
Mechanik nie daje za wygraną i pyta dalej:
Zdziwieni mechanicy patrzą jeden na drugiego, aż wreszcie moment konsternacji przerwał jeden z nich:
- A co znaczy część 710?
Kobieta odpowiada:
- No wie pan, to taka mała część na samym środku silnika - gdzieś się zawieruszyła, więc potrzebuję nową.
Mechanik nie daje za wygraną i pyta dalej:







Panie, ale to połowa mojej pensji.
To gdzie pan pracuje? - spytał hydraulik.
Na uniwersytecie. Jestem matematykiem.
Eee, nie warto. Niech pan przyjdzie do nas. Sam pan widział - trzeba tylko trochę popukać, postukać, a zarobi pan znacznie więcej niż teraz. Tylko