Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mamo, choinka się pali! - wola Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni.
- Ale choinka się świeci, nie pali - poprawia matka
- Ale mamo cały pokój się świeci
#dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 113
Idzie ojciec z synem przez las.
Syn się pyta:
- Tato co to jest?
- To są czarne jagody, synu.
- Ale dlaczego one są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone.
  • Odpowiedz
  • 391
ale przecież wg plaskoziemców ziemia jest okrągła. To sekciarze wmawiają że jest kulą. Sam Bóg potwierdza że jest płaska.


@eragonn14: co
  • Odpowiedz
#dowcip Wigilia. Stół zastawiony "jadłem wszelakiem", rodzice śpiewają kolędy, choinka pięknie świeci lampeczkami, a dziecko jak to dziecko - niecierpliwie czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
- To Święty Mikołaj! - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł!
Rzuca się do drzwi, otwiera i...
Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się św. Mikołaj, ale tak pijany, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
- Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwonię by spytać co by pan chciał dostać na święta.
Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu.
- Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia.
Następnego dnia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Immino reniferów Mikołaja:
Fircyk (Dasher),
Tancerz (Dancer),
Pyszałek (Prancer),
Złośnik (Vixen),
Kometek (Comet),
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip - Kochanie, chodź zobacz co jest pod choinką!
Podekscytowana żona przybiega schyla się, szuka, rozgląda się za prezentem, ale nic nie znajduje, w końcu pyta męża:
- No co tam dla mnie masz?
Na to mąż wstaje, schyla się, pokazuje palcem pod choinką i mówi:
- Patrz ile tam jest kurzu...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach