W pewnej amerykańskiej bazie wojskowej postanowiono w dość ciekawy sposób wypłacać weteranom wojen pieniądze za zasługi, a mianowicie wg. obranej przez nich długości.
Wchodzi postawny żołnierz.
- Dzień dobry panie kapralu, jak pan chce, abyśmy pana mierzyli?
- Od stóp do głowy.
- OK, 190 cm czyli 190 tys dolarów.
Wchodzi kolejny.
- Dzień dobry poruczniku, jak mierzyć?
- Od stóp do wyciągniętej ręki.
- OK 220 cm czyli 220 tys dolarów.
#heheszki #dowcip Przychodzi żaba do lekarza i pyta:
- Panie doktorze bolą mnie kolana co zrobić?
Lekarz na to:
- oj żabo trzeba było myśleć wcześniej...
Żaba na to:
- ale dlaczego przecież boli mnie od dzisiaj?
Lekarz na to:
- oj żabo mówiłem Ci że wcześniej...
Żaba na to mówi:
- no tak ale ja sie pytam dlaczego?
Lekarz na to odpowiada:
- oj żabo gdybyś ty uważała w szkole na
W klasie nauczycielka pyta dzieci, które z nich jest najbardziej leniwe.
Pierwsza zgłasza się dziewczynka i mówi.
- Ja to jestem tak leniwa, że gdy szłam do szkoły to na chodniku zobaczyłam złoty pierścionek i nie chciało mi się schylić i go podnieść...
Drugi zgłasza się chłopiec i mówi.
- Ja ostatnio leżałem na plaży i obok mnie leżało 500 euro i nie chciało mi się wystawić ręki żeby po nie sięgnąć.
PRL. Malinowski opowiada Kowalskiemu dowcip w zatłoczonym tramwaju.
- Wiesz jaka jest różnica pomiędzy rządem, a papierem toaletowym?
- Nie wiem.
- Żadna. Jeden i drugi jest do dupy.
Na te słowa wstaje facet, pokazuje znaczek tajniaka w klapie i pyta się Malinowskiego:
- Tak pan lubi kawały? To powiedz pan, jak jest różnica pomiędzy panem a tym autobusem?
- ???
Autobus sobie pojedzie, a pan pójdzie ze mną.
- Ależ panie
Murzynowi, Niemcowi i żydowi urodziły się dzieci. Po jednym dla każdego. Jednakże położna zapomniała przypiąć identyfikator każdemu dziecku. Pech chciał, wszystkie były identyczne. Także przejęta położna zachodzi na sale główną, i oznajmia świeżo upieczonym tatusiom, że jest mały problem i nie potrafi zidentyfikować żadnego bobasa. Wyszła zatem z inicjatywą, że może ojcowie rozpoznają swoje dzieci.
Na początku wszedł żyd, jednak tak szybko jak wszedł tak szybko wyszedł mówiąc -Te dzieci są identyczne,
Szpital, porodówka, wychodzi lekarz i mówi do ojca:
- Urodziło się panu dziecko, chłopczyk. Tylko jest mały problem.
Ojciec nieco zmartwiony:
-Jaki?
- No. nie ma nóg.
- Nie szkodzi, pokocham i takie dziecko.
- No. ale nie ma też rączek.
- Pokocham nawet takie okaleczone.
- A jak powiem, ze nie ma tułowia?
- To będę kochał sama główkę.
- Tu mamy kolejny problem. Urodziło się samo oko
- To mój
#suchar #logikarozowychpaskow #dowcip #tfnobf #bolecnaboku #heheszki #nfsw [+18]

Jadą trzy kobiety pociągiem. Nagle do ich przedziału wsiada ciemnoskóry mężczyzna. Dziewczyny zaczynają rozmowę:
- Słyszałyście, że murzyni maja takie, no wiecie, duże pały? - mówi pierwsza.
- Podobno tak, zapytała bym się, ale się wstydzę, nie wypada - mówi druga.
- To ja zapytam - mówi trzecia.
- Panie murzyn - mówi ostatnia - czy to prawda, że no wiesz, tu, wy murzyni