Jako dziecko bardzo bałem się Mikołaja. W nocy, obcy facet ładuje Ci się do domu. Przerażała mnie wizja grubego gościa z brodą łażącego po salonie.
Siedziałem sobie dziś na tronie i tak rozkminiałem.Dlaczego wszyscy tak go kochają? Doszedłem do wniosku, że to musi być przez imię. Mikołaj brzmi przyjaźnie, nie? A co, gdyby ten gruby zarośnięty gość miał na imię inaczej? Przykładowo... Ahmed?
Wyobraź sobie zarośniętego Ahmeda, który w nocy pakuje się
  • 1649
Cieszyn. Podstawówka. Trzecia klasa, lekcja matematyki.
– Aniu, co robi twój tata?
– Jest nauczycielem w przedszkolu.
– A ile zarabia?
– 760 zł.
– A mama?
– Mama jest bibliotekarką i zarabia 640 zł.
– To ile wynosi wasz budżet?
– 1400 zł miesięcznie.
– Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
– Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł, mama pracuje w izbie celnej na przejściu
#dowcip

Wchodzi do fryzjera ksiądz.
Ten go przystrzygł i mówi:
- Od duchownych nie biorę zapłaty!
Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor.
Fryzjer zrobił swoje i mówi:
- U mnie duchowni nie płacą.
Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak.
Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin.
Fryzjer przystrzygł go po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie.
Na kolejny dzień rabin przysłał
#dowcip #zydzi
Przyjechał nowojorski Żyd do Jerozolimy. Poszedł pod ścianę płaczu. Modlił się, modlił, aż tu nagle zgłodniał. Patrzy w lewo: "McRabin", patrzy w prawo: "Jewish Hat", patrzy za siebie "JewWay". Za mało koszerne - pomyślał sobie i zaczął szukać czegoś odpowiedniego.
Napotkany stary Chasyd poradził mu, żeby poszedł do najbardziej żydowskiej knajpy, jaką widział świat: do "Karty Płaczu Abramowicza". Żyd jak usłyszał tak zrobił i już po kilku chwilach znalazł się
Przed sklepem stoi tłum ludzi. W pewnej chwili jakiś mężczyzna zaczyna pchać się do drzwi. Ludzie krzyczą:
- Gdzie się pchasz?! Na koniec kolejki!
Po chwili mężczyna atakuje drzwi ponownie, ale znowu zostaje zepchnięty na koniec. Staje więc z boku i rozgoryczony mówi:
- Jeśli tak, to mam was gdzieś i sklepu dziś nie otwieram!
#dowcip #suchar #heheszki