Dodajcie coś na #creepypasta, bo już się otrząsnąłem.


Binarne_DNA

Mówi się że kiedy zrobisz komuś zdjęcie to jego dusza zostaje w nim uwięziona. Między innymi wierzyli w to Indianie, dla których wielką tragedią było to gdy ktoś namalował ich portret czy zrobił im
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pariasi. Mijasz ich na ulicy, podajesz im rękę, rozmawiasz z nimi. Innymi słowy – są wszędzie. Ty ich jednak nie dostrzegasz, przechodzisz obojętnie i oczywiście, nie chcesz tego widzieć. Masz rację, tak jest łatwiej. Im to również pasuje. Problemy się zaczynają, kiedy wasze drogi się zetkną. Czytając to, wchodzisz na ich teren, z którego nie ma wyjścia.

Nie, nie jestem Pariasem. Nazywam się Eddie, ale to bez znaczenia. Wkrótce słuch o mnie zaginie. Albo uda mi się gdzieś zaszyć, albo mnie znajdą. Byłem prywatnym detektywem. Pewnego dnia dostałem nietypowe zlecenie. Klient cenił sobie całkowitą anonimowość, bo, jak mówił, wolał pozostać poza ich zasięgiem. Sprawa była dziwna, ale gdy ten koleś wspomniał o wynagrodzeniu, zrozumiałem, że to coś poważnego. Normalni ludzie nie proponują siedmiocyfrowych sum za zadawanie pytań. Być może pracował dla rządu, nie wiem, dobrze płacił, to wystarczyło.

Cała rozmowa trwała parę minut. Treść zadania napisał mi na kartce: „Pariasi, sprawdź ich”. I tyle. Byłem trochę zdezorientowany, ale dość szybko ułożyłem plan działania. Miałem znajomości w naprawdę wielu miejscach, więc ktoś musiał o nich coś wiedzieć. Wyszedłem z biura i umówiłem się od razu na spotkanie z moim kumplem. Po drodze wyrzuciłem kartkę ze zleceniem do jednego z publicznych śmietników.

Mój
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

up: Oczyszczonych, brudnych i szarych. Znajdowały się tam tysiące nazwisk, niektóre kojarzyłem. Były poukładane alfabetycznie, więc szybko znalazłem samego siebie. Należę do brudnych, cokolwiek to znaczy. Nade mną był mój ojciec, martw


@jaki_inny_nick: Jeżeli jesteś autorem tego, to napisz książkę. Z chęcią kupię i przeczytam.
  • Odpowiedz
Kiedy rodzisz się w szpitalu, na twoim nadgarstku umieszczana jest biała opaska z twoim imieniem. Ale istnieją też opaski w innych kolorach, które znaczą co innego. Czerwone opaski są zakładane na nadgarstki zmarłych.

Pewien chirurg pracował na nocnej zmianie w szpitalu uniwersyteckim. Właśnie skończył operację i wychodził z sali. Wszedł do windy, wewnątrz niej znajdowała się już jedna kobieta. Porozmawiał z nią przez chwilę, gdy winda zjeżdżała na dół. Nagle drzwi windy się otworzyły, kolejna kobieta chciała do niej wsiąść. Lekarz czym prędzej nacisnął przycisk zamykania drzwi i wybrał przycisk najwyższego piętra. Zaskoczona kobieta obruszyła się na lekarza i spytała, czemu nie pozwolił tej drugiej wsiąść.

- To była kobieta, którą właśnie operowałem. - odpowiedział - Nie przeżyła operacji. Nie widziałaś czerwonej opaski na jej nadgarstku?

Kobieta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uwaga! Powiedz na głos następujące słowa:

Witaj, Molly

Jeżeli postąpiłeś zgodnie z instrukcją - jesteś bezpieczny.

Jeżeli
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rosyjscy naukowcy pod koniec lat 40. ubiegłego wieku utrzymali pięć osób rozbudzonych przez piętnaście dni używając eksperymentalnego gazu stymulującego. Badanych umieszczono w odizolowanym środowisku aby dokładnie badać ich zużycie tlenu, by gaz ich nie zabił, jako że w wysokich stężeniach mógł być trujący. Było to jeszcze przed epoką kamer monitorujących, więc pomieszczenie zostało wyposażone w mikrofony i grubą na trzynaście centymetrów, niewielką szybę pozwalającą na obserwację wzrokową. W pomieszczeniu umieszczono książki, łóżka polowe bez pościeli, zapasy jedzenia wystarczające dla pięciu osób na ponad miesiąc; doprowadzono bieżącą wodę i zainstalowano toaletę.

Badani byli więźniami politycznymi zamkniętymi podczas drugiej wojny światowej za zdradę stanu.

Przez pierwsze pięć dni wszystko wydawało się być w porządku; badani praktycznie nie narzekali, jako że obiecano im (niezgodnie z prawdą), że zostaną wypuszczeni na wolność, jeśli zgodzą się na test i nie będą spali przez 30 dni. Ich rozmowy i działania były monitorowane i zauważono, że tematy ich rozmów schodziły z czasem na traumatyczne przeżycia i generalny ton rozmów stał się mroczniejszy po czwartym dniu.

Po
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Leżę na łóżku już od kilku godzin. Jest wpół do trzeciej, a ja nic nie mogę zrobić. Wiecie co jest najgorsze w mojej obecnej sytuacji? To, że jestem w pokoju razem ze swoimi rodzicami. Ciągle się na mnie patrzą, a ja jestem w stanie tylko obrócić się i próbować nie krzyczeć, ani nie płakać. Ich oczy są na mnie skupione i mają szeroko rozdziawione buzie. Czuć mocny zapach krwi, a ja jestem sparaliżowany ze strachu.

Najgorsze jest to, że z chwilą gdy w jakikolwiek sposób dam znać, że nie śpię, mam p--------e. Umrę i nikt mnie nie uratuje. Próbowałem myśleć jak mógłbym się z tego wyplątać, ale jedyny pomysł, na jaki wpadłem to sprint do drzwi wejściowych i nadzieja, że którykolwiek z sąsiadów usłyszy moje wołanie o pomoc. Ryzykowne, nie? Ale z drugiej strony, jeżeli tu zostanę, to na pewno umrę. On tylko czeka, aż się obudzę i zobaczę jego dzieło.

Pewnie zastanawiacie się o co chodzi? Sorry, czasem wybiegam myślami naprzód. W końcu nick zobowiązuje.

Około
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znalazłam przetłumaczony, ciekawy poradnik przetrwania dla fanów #creepypasta. Z przymrużeniem oka ;)

Wszyscy tam byliśmy. Właśnie udałeś się do pewnego miejsca, o pewnej porze pewnego dnia, zrobiłeś coś specjalnego i to, co się spodziewałeś, że się stanie właśnie się, * stało, nie wspominając faktu, że właśnie widziałeś cokolwiek * żyje w Twoim lustrze, powiedziano Ci ze szczegółami jak umrzesz, i wysoce demoniczne i nietykalne coś, co właśnie przyzwałeś zmierza w Twoją stronę.

Poza tym, cała Twoja rodzina nie żyje, Twoi przyjaciele zniknęli i jesteś wrabiany przez kogoś z dostępem do Twojej sypialni. Co do cholery teraz zrobisz, drogi protagonisto?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żył sobie kiedyś chłopiec, który uwielbiał czytać. Czytał wszystko, co mógł dostać w swoje ręce, uwielbiał chodzić do swojej ulubionej księgarni. Pewnego dnia, chłopiec uświadomił sobie, że przeczytał wszystko, co sklep ma do zaoferowania. Podszedł do właściciela i spytał, czy może kupić jakąś książkę, której nie zna. Właściciel powiedział, że tak. Sięgnął po książkę o tytule ''ŚMIERĆ''. Sprzedał go ucieszonemu chłopcu po obniżonej cenie 50 zł.

Ostrzegł go jednak, alby nigdy nie spoglądał na tylną okładkę książki. Cóż, chłopak wrócił do domu i zadowolony zaczął czytać powieść. Zawsze jednak zastanawiał się, co znajduje się z tyłu książki. Pewnego dnia pokusa była zbyt silna. Chłopiec spojrzał na tylną okładkę nowej pozycji i po chwili upuścił ją w przerażeniu.

Tam, tłustym drukiem było napisane :

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lookazz: Dzięki, sponsorujesz moje dzisiejsze koszmary. Najlepsze, że powoli te następne wiadomości klikałam i mi się lekko zawieszały i dziwnie ruszały po ekranie xD Połowę przez palce czytałam xD
  • Odpowiedz
Pojechałem fotografować cmentarz poświęcony właścicielom domu i turystom którzy przebywali w tym domu - wszyscy zostali zabici w 1947 roku przez nieznanego sprawcę około godziny 22, w sumie 14 osób w tym 5 dzieci.

Niestety coś źle przeczytałem gdyż nadal stoi tam dom. W sumie nawet lepiej, zrobiłem kilkanaście zdjęć na zewnątrz po czym postanowiłem wejść do środka.

Ku mojemu zdziwieniu mieszkali tam ludzie, całkowicie się zmieszałem i nie wiedziałem co powiedzieć. Miła pani spytała mnie czy jestem tu z powodu morderstwa jakie miało tutaj miejsce. Odparłem, że tak.

Okazało
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To moja pierwsza creepypasta! :)

Samolot zbliżał się do miejsca lądowania, uśmiechnięta stewardessa spokojnie szła w stronę kokpitu pilota, ludzie spali, rozmawiali, niektórzy pracowali na laptopach, lub słuchali muzyki z komórki. Kilka godzin później w to miejsce przybędą ekipy ratownicze. Zdziwi ich obecność o jednej więcej stewardessy oraz radziecki damski wojskowy uniform ukryty obok prywatnych rzeczy stewardess. Kilkadziesiąt lat wcześniej, rodzice pewnej komsomołki z Kołymy dostali wiadomość, że ich córka zginęła w
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach