14/365
#365styczen i trochę #creepypasta czy tam #creepystory

Opis wspomnienia:
Kiedy byłem brzdącem, miałem przedziwny, ale bardzo realny sen. To znaczy wtedy wydawało mi się jakbym naprawdę to przeżył. I przez pewien czas tak myślałem.
Siedziałem na ziemi w korytarzu. Był taki półmrok w domu, świeciła się jakaś lampka i tyle. W komórce na końcu długiego korytarza było ciemno. Właściwie zawsze jest tam ciemno. Jednak dało się dostrzec zarysy mebli, przedmiotów i... kratki wentylacyjnej. Zawsze zastanawiałem się nad kratkami wentylacyjnymi w moim domu. Jak jest w środku, dokąd prowadzą itd.; były takie 'tajemnicze'. Kratka w komórce była węższa i dłuższa niż te w innych pomieszczeniach. Przykuła moją uwagę i zacząłem się w nią gapić. Wytężyłem wzrok, by spróbować dostrzec coś więcej niż czerń.
G.....d - 14/365
#365styczen i trochę #creepypasta czy tam #creepystory 

Opis wsp...

źródło: comment_RW7ows4jGHiN8eV6mKnlnclwtr66ck97.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Shadowlurker

Shadowlurker, znany też pod imionami Horrifying House-Guest, czy Unwanted House Guest. Chowa się w ciemnościach czyjegoś pokoju i jest przyczyną dziecięcych strachów. To stwór z dużymi zapadniętymi oczami i o wielkim złośliwym uśmiechu. Motywy działania i moce, Shadowlurkera są nieznane, nigdy nie pojawia się w dzień lub w dobrze oświetlonym pomieszczeniu. Istota jest uznawana za niebezpieczną.

Możesz zaprosić do swojego domu Shadowlurkera, zapalając krwistoczerwoną świecę naprzeciwko lustra o godzinie 23:59. Potem
lolman - Shadowlurker

Shadowlurker, znany też pod imionami Horrifying House-Guest,...

źródło: comment_srq7HiuLs9H0bq6geW6Nbg49vpJR6gkG.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taka, tam historyjka... osobiście bardzo ją lubię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mieszkam w Osace, w Japonii i często jeżdżę rano metrem do pracy. Pewnego dnia, kiedy czekałem na pociąg, zauważyłem bezdomnego w kącie stacji. Mamrotał do siebie, kiedy ktoś koło niego przechodził. Trzymał kubek, żebrał. Gruba kobieta minęła bezdomnego, ledwo usłyszałem, że powiedział "świnia". Wow, pomyślałem. Bezdomny obraża ludzi i ciągle liczy, że ktoś da mu pieniądze? Później minął go wysoki biznesmen, żebrak powiedział "człowiek". Człowiek? Nie mogłem się z tym nie zgodzić, mężczyzna, który przeszedł bez wątpienia był człowiekiem. Następnego dnia dotarłem na stację wcześniej niż zwykle i miałem trochę wolnego czasu. Postanowiłem stanąć bliżej bezdomnego i posłuchać jego dziwnego mamrotania. Chudy, zmizerniały człowiek minął żebrzącego - wymamrotał on "krowa". Krowa? Zbyt chudy jak na krowę, jak dla mnie bardziej indyk, albo kurczak. Minutę później gruby facet przeszedł obok mojego obiektu zainteresowań. Powiedział on - "ziemniak". Ziemniak? Myślałem, że na grubych ludzi mówi "świnia".

Tego dnia w pracy nie mogłem przestać myśleć o bezdomnym. Starałem się rozgryźć jego zachowanie. Chciałem odnaleźć jakąś logikę w jego mamrotaniu. Może ma jakąś nadprzyrodzoną zdolność, pomyślałem. W Japonii wielu ludzi wierzy w reinkarnację, gość może potrafi rozpoznać kim byli w poprzednim życiu, czy coś w tym stylu. Obserwowałem bezdomnego jeszcze wiele razy i moja teoria wydawała mi się prawdziwą. Często słyszałem, jak nazywał ludzi "królikiem", "cebulą", "ziemniakiem", a nawet "owcą". W końcu nie wytrzymałem. Moja ciekawość wzięła górę. Podszedłem do niego, spojrzał na mnie i powiedział "chleb". Wrzuciłem do jego kubka kilka monet, zapytałem czy ma jakaś nadprzyrodzoną zdolność odnośnie tego mamrotania. Bezdomny uśmiechnął się i powiedział - "Tak, w rzeczy samej,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewna kobieta wracając od rodziny przemierzała swym samochodem bardzo długą trasę. Była już trzecia w nocy, a ona wciąż niezmordowanie prowadziła samochód. Jadąc wąskimi drogami wśród lasów i mgły zaczęła już powoli zasypiać gdy nagle…zobaczyła mężczyznę leżącego bez ruchu na drodze! Zegarek wskazywał już 3:33. Kobieta zatrzymała swój samochód, powoli otworzyła drzwi i wychyliła się z auta. „Proszę pana, czy wszystko w porządku? Jest pan ranny?” zapytała ze strachem w głosie. Lecz
fasfsrheeahgdfhds2 - Pewna kobieta wracając od rodziny przemierzała swym samochodem b...

źródło: comment_rW1E2MOYzuhUabgNwmhp8UQET2XPv3A9.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wybrałem się na wakacyjną podróż przez cały kraj. Chciałem odwiedzić kilka ładnych i ciekawych miejscowości, jak Wrocław, Łódź, Gdańsk, czy Warszawa. Był to bardzo dobry pomysł. Mogłem pozwiedzać swój ojczysty kraj i poznać nowych ludzi. Pieniędzmi nie musiałem się martwić, bo od dawna planowałem taki wypad i co za tym idzie, odkładałem pieniądze właśnie na ten cel.
Jechałem właśnie do Łodzi i postanowiłem skrócić sobie drogę jadąc przez jakieś wioski. Okazało się, że taki skrót nie był dobrym wyjściem, bo kończyła mi się benzyna, a stacji żadnej nie było widać. W końcu po dość długiej drodze, światła mojego samochodu oświetliły szyld mówiący o tym, że najbliższa stacja znajduje się dwa kilometry stąd. Całe szczęście, bo więcej bym pewnie nie zajechał. Dojechałem do stacji paliw i zatrzymałem się przy dystrybutorze. Gdy bak był już pełen, udałem się do środka, by zapłacić.

Przy kasie mężczyzna stojący za ladą zagadał do mnie. Spytał co robię tak późno na takim zadupiu, bo miejscowym raczej nie jestem. Poprosiłem go jeszcze o p-------y i w skrócie opowiedziałem o swych wakacyjnych planach. On uśmiechnął się tylko pod nosem i po wręczeniu mi paczki fajek oraz reszty, rzekł starym pozdrowieniem "Krzyż na drogę". Nie byłem pewny w jakim sensie to mówił, bo ludzie używają tego i do wyśmiewania lub gdy chcą życzyć bezpiecznej i udanej podróży. Odebrałem to jednak pozytywnie, bo mieszkańcy wsi nie są raczej wrogo nastawieni. Pożegnałem się i wróciłem do samochodu.

W dalszej drodze co chwilę widziałem krzyże na poboczach upamiętniające jakieś wypadki. Jechałem na długich światłach więc widziałem je już z daleka. Widocznie dużo ludzi tutaj zginęło.
fasfsrheeahgdfhds2 - Wybrałem się na wakacyjną podróż przez cały kraj. Chciałem odwie...

źródło: comment_ZfIzy6xPZ1zo5iGNFPEEdYZZtnTHSP1y.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
Czesc Mirki! Mam dla Was ciekawą historie. Mozliwe ze pewna czesc Was juz ją zna, mysle natomiast ze sam fakt jej "creepowatosci" jest wystarczajacy aby przytoczyc ja jeszcze raz.

Gwiazdą tej historii bedzie internetowa postac ChipChan, zapraszam do lektury :3


A w ramach ciekawostki dodaje rowniez link do kamer z jej domu: http://aassdd.viewnetcam.com/CgiStart?page=Multi&Language=0&Page=1&Resolution=320x240&Interval=0&Quality=Standard&Mode=Motion&PageLayout=Div9
kvbvs - Czesc Mirki! Mam dla Was ciekawą historie. Mozliwe ze pewna czesc Was juz ją ...

źródło: comment_PYMFXP5ZnYDswEKELlW1cvp3jbnGR1Hl.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#gry #creepypasta #muzyka #fnaf #indie

Jakoś nie zauważyłem, by ktokolwiek coś mówił tutaj o "Five Nights at Freddy's", a internety od jakiegoś czasu szaleją na punkcie tej gry-horroru, dorobiła się ona już dość znaczącego fandomu, co jest dość zaskakujące, biorąc pod uwagę jej prostotę. Okazuje się, że wystarczy dać uniwersum, parę kolorowych, charakterystycznych postaci, całą resztę zostawić niedopowiedzianą i wtedy ludziom odbija (fani MLP potwierdzają).

Ja osobiście lubię takie rzeczy i tego typu twórczość, zwłaszcza muzykę, więc zapodam parę fanowskich utworów na bazie FN@F.

https://www.youtube.com/watch?v=l18A5BOTlzE
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czekali na mnie w pokoju stołowym. Nie cała rodzina; tylko umarli. Z mojej matki została sama skóra i kości, jak tamtego mroźnego lutego, kiedy leżała na łożu śmierci. Ojciec miał bladą, pomarszczoną twarz, prawie jak na zdjęciu na kartce świątecznej, którą dostałem od Terry’ego niedługo przed ostatnim atakiem serca staruszka. Andy był korpulentny – mój chudy brat po czterdziestce sporo przytył – ale jego nadciśnieniowe wypieki przeszły w woskowatą bladość grobu. Najgorzej wyglądała Claire. Jej oszalałemu byłemu mężowi nie wystarczyło to, że ją zabił; miała czelność go zostawić, więc zasłużyła na całkowite unicestwienie. Strzelił jej w twarz trzy razy, w tym dwa razy już wtedy, kiedy leżała martwa na podłodze klasy, po czym wpakował sobie kulę w łeb.

– Andy – powiedziałem. – Co ci się stało?

– Prostata – odparł. – Powinienem był ciebie posłuchać, braciszku.

Na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć mirki, dziś będzie krótko.

Od dziecka w zachwyt wprowadzały mnie dziwne rzeczy. Mimo wszystko najbardziej fascynowało mnie łamanie rzeczy. Dźwięk pękających przedmiotów był dla mnie niesamowity.

Wszystko zaczęło się niewinnie, od połamania opłatka na wigilii, gdy miałem około 8lvla. Później były kredki w szkole.

Szybko
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy są chętni do przeczytania tej historii w naszym ojczystym języku? http://creepypasta.wikia.com/wiki/NoEnd_House całkiem fajnie napisane, w mojej ocenie 10/10. Pytam, bo przetłumaczyłem jeden tekst: http://www.wykop.pl/wpis/10626858/mirki-kiedys-byl-uzytkownik-ktory-tlumaczyl-ama-z-/ , ale zainteresowanie było dosyć małe i nie chcę marnować czasu na coś co nikogo nie obchodzi ( ͡° ʖ̯ ͡°) Jeśli ten wpis zbierze 20 plusów, to to przetłumaczę.

#pasta #tlumaczenie #creepypasta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy miałem 15 lat, miałem psa, którego nazwałem Brucey. W każdą noc wypuszczaliśmy go na podwórko, by zrobił swoje. Zawsze zajmowało to wieki, bowiem uwielbiał się tam bawić. Czekaliśmy aż zacznie łapami drapać o francuskie drzwi (takie szklane, przezroczyste). To uświadamiało nas, że on chce wrócić do domu. Gdy miałem 18 lat przeprowadziłem się do własnego mieszkania. Mieszkałem na 6 piętrze. Któregoś dnia próbowałem usnąć, jednak nagle usłyszałem drapanie dochodzące od moich
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Locked1986: Kiedyś miałam kota co bardzo dużo srał i waliło odchodami w całym domu. Kilka lat później wyprowadziłam się z domu i pewnej nocy próbowałam usnąć ale nie mogłam bo strasznie śmierdziało gównem. Zajrzałam pod kołdrę i zauważyłam brązową plamę. Wtedy moja mama zadzwoniła że kot zdechł.
  • Odpowiedz
Zeszłej nocy, zanim poszedłem spać, usłyszałem włączony alarm mojego samochodu. Szybko podbiegłem do okna, i zobaczyłem troje uciekających dzieci.

Chyba wreszcie się zorientowały, jak wydostać się z bagażnika.

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pod jakim tagie zrzeszają się miłośnicy #groza? Bo pod tagiem #horror rozmawia się tylko o filmach, prawda? A jeżeli chodzi o #ksiazki #audiobook i muzykę utrzymaną w tematyce strachu to gdzie się kierować?

#pytanie

Poszukuję czegoś podobnego do słuchowisk grozy od Gorektywu. Nie muszą być wcale nagrane w formie dźwiękowej / filmowej. Równie chętnie przyjmę odnośniki do wyjątkowych opowiadań grozy, #
K.....i - Pod jakim tagie zrzeszają się miłośnicy #groza? Bo pod tagiem #horror rozma...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach