up: Oczyszczonych, brudnych i szarych. Znajdowały się tam tysiące nazwisk, niektóre kojarzyłem. Były poukładane alfabetycznie, więc szybko znalazłem samego siebie. Należę do brudnych, cokolwiek to znaczy. Nade mną był mój ojciec, martw
@jaki_inny_nick: Jeżeli jesteś autorem tego, to napisz książkę. Z chęcią kupię i przeczytam.
Kiedy rodzisz się w szpitalu, na twoim nadgarstku umieszczana jest biała opaska z twoim imieniem. Ale istnieją też opaski w innych kolorach, które znaczą co innego. Czerwone opaski są zakładane na nadgarstki zmarłych.
Pewien chirurg pracował na nocnej zmianie w szpitalu uniwersyteckim. Właśnie skończył operację i wychodził z sali. Wszedł do windy, wewnątrz niej znajdowała się już jedna kobieta. Porozmawiał z nią przez chwilę, gdy winda zjeżdżała na dół. Nagle drzwi windy się
Leżę na łóżku już od kilku godzin. Jest wpół do trzeciej, a ja nic nie mogę zrobić. Wiecie co jest najgorsze w mojej obecnej sytuacji? To, że jestem w pokoju razem ze swoimi rodzicami. Ciągle się na mnie patrzą, a ja jestem w stanie tylko obrócić się i próbować nie krzyczeć, ani nie płakać. Ich oczy są na mnie skupione i mają szeroko rozdziawione buzie. Czuć mocny zapach krwi, a ja jestem
Żył sobie kiedyś chłopiec, który uwielbiał czytać. Czytał wszystko, co mógł dostać w swoje ręce, uwielbiał chodzić do swojej ulubionej księgarni. Pewnego dnia, chłopiec uświadomił sobie, że przeczytał wszystko, co sklep ma do zaoferowania. Podszedł do właściciela i spytał, czy może kupić jakąś książkę, której nie zna. Właściciel powiedział, że tak. Sięgnął po książkę o tytule ''ŚMIERĆ''. Sprzedał go ucieszonemu chłopcu po obniżonej cenie 50 zł.
@Lookazz: Dzięki, sponsorujesz moje dzisiejsze koszmary. Najlepsze, że powoli te następne wiadomości klikałam i mi się lekko zawieszały i dziwnie ruszały po ekranie xD Połowę przez palce czytałam xD
Pojechałem fotografować cmentarz poświęcony właścicielom domu i turystom którzy przebywali w tym domu - wszyscy zostali zabici w 1947 roku przez nieznanego sprawcę około godziny 22, w sumie 14 osób w tym 5 dzieci.
Niestety coś źle przeczytałem gdyż nadal stoi tam dom. W sumie nawet lepiej, zrobiłem kilkanaście zdjęć na zewnątrz po czym postanowiłem wejść do środka.
Ku mojemu zdziwieniu mieszkali tam ludzie, całkowicie się zmieszałem i nie wiedziałem co powiedzieć. Miła pani
Samolot zbliżał się do miejsca lądowania, uśmiechnięta stewardessa spokojnie szła w stronę kokpitu pilota, ludzie spali, rozmawiali, niektórzy pracowali na laptopach, lub słuchali muzyki z komórki. Kilka godzin później w to miejsce przybędą ekipy ratownicze. Zdziwi ich obecność o jednej więcej stewardessy oraz radziecki damski wojskowy uniform ukryty obok prywatnych rzeczy stewardess. Kilkadziesiąt lat wcześniej, rodzice pewnej komsomołki z Kołymy dostali wiadomość, że ich córka zginęła w