Dawno tak nie spieprzałem.
Rozpalałem saunę. Nie mam żadnego oświetlenia ale znam miejsce na pamięć. Biorę drewno w kupkę na to rozpałkę w płynie idę do sauny. Wrzucam papier drewno rozpalam papier. Papier szybko ogarnia ogień robi się jaśniej. Szukam rozpałki w płynie, żeby nadać temu tempa. Nie ma. Zaglądam do pieca- tylko papier i ogień widać. Drzwiczki bardzo małe a w środku napchane.
Spieprzam.
Nie wybuchło, po drodze ze składziku na
Rozpalałem saunę. Nie mam żadnego oświetlenia ale znam miejsce na pamięć. Biorę drewno w kupkę na to rozpałkę w płynie idę do sauny. Wrzucam papier drewno rozpalam papier. Papier szybko ogarnia ogień robi się jaśniej. Szukam rozpałki w płynie, żeby nadać temu tempa. Nie ma. Zaglądam do pieca- tylko papier i ogień widać. Drzwiczki bardzo małe a w środku napchane.
Spieprzam.
Nie wybuchło, po drodze ze składziku na





























- Ty, a może się przebiegniemy dla zdrowia?
- No w sumie. Dobra, to Pan jedzie, Panie Zbyszku a my sobie dobiegniemy.
#sny #coolstory