@j_a_k_u_b: Mazda te -30mm daje jako opcje w niektórych wersjach wyposażeniowych i jako oryginalne akcesorium do stosowania z seryjnym amorkiem, także ich nie wymieniałem. U mnie poprawiło się prowadzenie w zakrętach bardzo wyraźnie. Ewidentnie wyostrzyła się reakcja na ruchy kierownicą, lepiej czuć auto w łukach. Jedyny skutek uboczny to #boldupy na dziurach ( ͡° ͜ʖ ͡°) No i na krawężniki trzeba uważać podczas parkowania
  • Odpowiedz
Kiedyś w jednym szpitalu sprawdziłem numery telefonów w budkach na piętrach i przy recepcji.


#coolstory
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oto świnka skarbonka w piłki i flagi brytyjskie.

Dostałem ją od mamy na dzień dziecka jak miałem 20 lat
Długi czas świnka stała pusta, bo nawet nie miałem z czego oszczędzać za bardzo, ale od jakiegoś roku staram się ją regularnie uzupełniać jakimiś drobniakami. Jak wieczorem wracam do domu to patrzę ile mam w portfelu monet i tak wrzucam parę groszy żeby nie nosić tego ze sobą.

Ustawa 24/10/2015 regulaminu mojego pokoju stanowi, że otwarcie
seeksoul - Oto świnka skarbonka w piłki i flagi brytyjskie.

Dostałem ją od mamy na...

źródło: comment_zxbYEbGQUKKzjzuHkMhiR1HsphnsVxbH.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@seeksoul: tez korzystam ze skarbonki od jakiegos roku. poki co tez raz posilkowalem sie tym co tam wrzucilem. teraz raczej regularnie uzupelniam kazdymi monetami jakie mam w kieszeni, czy to 5 groszy czy 5 zlotych.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Krótkie cool story o tym, że warto być dobrym i że stereotypy czasem się nie potwierdzają.

Znajoma parka jechała na wakacje. Wylot z Wrocławia, oni ze Szczecina. No to myk w pociąg i jadą. Dojechali do Poznania i... pociąg kaput, "dalej nie pojedziemy psze państwa, smuteczek". Przewoźnik nie zapewnił zastępczego transportu więc zaczęli kombinować by jakoś na ten samolot zdążyć. Autobusów czy innych pociągów niet, Blablacar się nie udał. Zdesperowani podeszli do pierwszego
  • 110
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Antyperspirant: w warszawie zawsze jeździ linią 157 typek, który jedną rękę sobie tak opiera o tą tacke do kładzenai reszty, wszystko wyklejone serduszkami wośpu, na pół zycheru leci wiesniackie discopolo, a jak wsiadziesz to odjezdza zanim 100% twojego ciala znajdzie sie w autobusie, drzwi zamykaja sie juz przy predkosci 20km/h

barzdzo lubie go, czesto sa inby jak prowadzi xD
  • Odpowiedz
@Activnoiz: a co do CRT - mam osobny pokój służący do zakraplanych spotkań towarzysko-kultularnych, tam jeszcze CRT się zasiedział. ale po % już nie ma tego strachu, że coś mu odbije i sobie postanowi dla przykładu wybuchnąć
  • Odpowiedz
Taka sytuacja.
Wchodzę do bloku, zamawiam windę. Drzwi otwierają się, a ze środka wydobywa się głośny dźwięk, jakby dzwonka. Nie wchodzę – nawet jeśli winda jest sprawna, to dźwięk jest nie do zniesienia. Wreszcie robi się cicho, wchodzę do środka, wybieram piętro.
Wtedy odezwał się głos: „Halo?”. Winda przemówiła.
Pewnie faktycznie coś się popsuło i to ktoś z serwisu, myślę.
— Dzień dobry, z tą windą wszystko w porządku – odpowiadam.
— Halo, czy słyszy mnie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Musiałem kiedyś zrobić badania w sanepidzie do pracy w gastro.
Stoję w kolejce, aby oddać pani w okienku mojego świeżego klocka upchniętego do małej buteleczki, a przede mną stoi młody, elegancki #rozowypasek
Gdy przyszła jej kolej okazało się, że też oddaje swoje wypociny do badania. Wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że ta ładna dziewczyna n------a do naczynka aż po sam korek xD
Mało sam się nie zesrałem ze śmiechu. Oczywiście próbki
W.....k - Musiałem kiedyś zrobić badania w sanepidzie do pracy w gastro.
Stoję w kol...

źródło: comment_xWQuaaeYzdePzShuETBkY9T988z4xqyG.jpg

Pobierz
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
Jakiś randomowy gość na ulicy zapytał moją zdezorientowaną babcię , czy coś się stało i czy nie potrzebuje czasem pomocy. Babcia postanowiła złożyć nam niezapowiedzianą wizytę. Najpewniej ma początki Altzheirmera no i zwyczajnie się zgubiła. Koleś wyszukał mój adres w telefonie i nie tylko wskazał drogę, ale poświęcił swój czas i odprowadził moją babcię pod same drzwi mojego domi. Z dźwiękiem dzwonka się ulotnił nie oczekując podziękowań. Jeśli to czytasz drogi cumplu,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krachu: mam babcie z tą chorobą, jeśli gubi drogę (gdziekolwiek gdzie nie gubila) do domu to niż dawno nie są początki choroby. Nie chcę Cię martwić ale będzie tylko gorzej i szybka reakcja z waszej strony może dużo zdziałać. Piszę to zupełnie serio.
  • Odpowiedz
Mój stary jest fanatykiem skoków narciarskich, całe mieszkanie z------e plakatami z autografem Adama Małysza i Roberta Matejii, Wszystko zaczeło się w 88' kiedy stary wygrał jakieś powiatowe zawody na skoczni mamuciej k20, bo 3 pozostałych zawodników złamało noge albo zachlało, Ojciec zajął wtedy 3 pierwsze miejsca skacząc 18.5m telemarkiem, Radości nie bylo końca, opowiada to na każdej wigilii, ehh, Raz nawet zapisał się do klubu skoczka w podbeskidzie ale wydarzyła się przypałowa
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
Kiedyś mieliśmy w domu elektroniczną nianię. Używaliśmy jej kiedy dziecko spało na piętrze a my byliśmy na parterze.
Usłyszałem z niej płacz dziecka więc pobiegłem na górę.


wróciłem na dół i płacz było słychać dalej.

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach