Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Pytanie do Mirków i Mirabelek z #psychologia #chorobypsychiczne #depresja

Mam koleżankę, znamy się bardzo dobrze od kilku dobrych lat, utrzymywaliśmy zawsze bardzo dobry kontakt. Miała kiedyś depresję, potem się z niej wyleczyła i znowu ma nawroty tej choroby. Tak jak potrafiła ze mną pisać i rozmawiać całymi dniami to teraz głównie siedzi i jest smutna, albo ogląda smutne filmy i rozpacza, ewentualnie się nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Ja mam wrażenie że po prostu oderwać ją. Oderwać ją o zapętlającego się koła ciągle nakręcających się spirali wymówek i przeszkód które sama sobie wizualizuje zdecydowanie na wyrost. Tu nie chodzi o to by za nią rozwiązywać problemy. Nie. Tu chodzi o to by jej pokazać że można prowadzić równoległy do niej, zwykły, prosty równoległy świat w którym nie ma problemów i skoro u Ciebie to działa to może
  • Odpowiedz
@WujekGraczyk Miałem tak z tel. służbowym. Stresująca praca, dostępność 16h/dobę i po kilku latach wykształcił mi sie taki fantom, do tego dochodził jeszcze odruch Pawłowa polegajacy na tym, że wkurzałem się na sam dźwięk dzwonka, lub wibracje nie wiedząc nawet w jakiej sprawie ktoś dzwoni. Rzuciłem to w cholere po 11 latach i po dwóch miesiącach wszystko zniknęło.
  • Odpowiedz
@RoastieRoast: A gdzie tam, nic z tych rzeczy. Jedyne co to czasami widzę ciemną postać, która wygląda zza drzwi sypialni i po paru sekundach powoli się chowa. Mieszkam sam, ale dopóki nie podchodzi bliżej to się nie boję.
  • Odpowiedz
Większość największych zbrodniarzy byli ateistami


@Harmideron: To daj fotkę jak ktoś zabija w imię ateizmu (nie komunizmu, ale ATEIZMU) a hitler Main Kamf zaczynał od powoływania się na boga. Idź pisać bzdury gdzie indziej.
  • Odpowiedz
WiedźmińskaKreatura: To co opisałeś brzmi trochę jak objawy poczucia derealizacji albo lęk napadowy. Postaraj się nie nakręcać, że to się skończy chorobą. Niewykluczone, że masz taki okres, w którym organizm coś tam sobie przerabia i dzieją się dziwne rzeczy, które za jakiś czas się samoczynnie uregulują. W okresie licbaza-początek studiów miewałem podobne akcje typu: stoję gdzieś, a nagle czuję się jakbym patrzył na siebie z boku. Można się przestraszyć, ale z
  • Odpowiedz
To typowy obraz nerwicy z derealizacja. Miałam bardzo często, czasem nawet codziennie. Jeśli mogę Cię jakoś pocieszyć to da się z tego wyjść, jakkolwiek zle się teraz nie czujesz. Jak coś to pisz na priv, mam spore doświadczenie XD
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: jak masz takie warunki, to najlepiej zmienić swoje otoczenie i się przeprowadzić, zacząć życie na nowo. Zmiana otoczenia dużo daje, to jak nowa szansa. A jak udało Ci się odejść od tego wampira emocjonalnego? Kiedyś byłam w podobnym związku i nie było łatwo.
  • Odpowiedz
Drobie Mirki i Mirabelki ze wsi. Od ładnych kilku lat mieszkam na wsi i do miasta wracać nie zamierzam (w praktyce to bardziej przedmieście niż wieś, ale jednak wieś). Jest jednak coś, co mnie nurtuje a o czym zacząłem rozmyślać dzisiaj, kiedy to okazało się, że we wsi pojawił się ON. Kim jest ON? Chorym psychicznie świrem, który przez lata był tu nieobecny, przez co go nie kojarzyłem.
Uświadomiłem sobie jak wielu
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@idiot Moze tam jest jakis punkt mocy negatywnej albo duzy ciek wodny. Skonultuj sie z radiestetą.
Na wszelki wypadek na noc owijaj glowe srebrną folią zeby i na ciebie nie trafilo.
  • Odpowiedz
@Naturmensch: To smutne. Spróbuj może na Tinder tylko dawaj lajka dziewczynie bez insta i z maks dwoma zdjęciami. Za mną piąta randka z tą samą dziewczyną udana i polecam nie proponować spotkania sama zaproponuje.
  • Odpowiedz