Teraz w takich momentach kiedy nie ma co oglądać, kiedy do premiery następnego odcinka trzeba czekać jeszcze 2 lata, człowiek sobie uświadamia jakim #!$%@? nadserialem jest Better Call Saul. To takie Breaking Bad tylko bardziej rozwinięte pod względem technicznym i montażowym. Piąty sezon napisany bezbłędnie, każdy odcinek sprawiał, że człowiek był wryty w ziemię i z niecierpliwością musiał czekać aż tydzień na następny, aż smutno się robi że najnowszy sezon będzie ostatni.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach