Mamy mieć wiarę jak Jezus (wiarę Jezusa) wierzył w Boga Ojca, tyle, że w Niego, w Jezusa, Chrystusa, bo jeśli wierzymy w Niego, wierzymy też w tego, który Go posłał - Boga Ojca. Tak poznamy uczniów Chrystusa - miłują się nieskończoną miłością, bo wierzą, że Jezus jest tym Chrystusem, zapowiadanym od dawna w Pismach (Starym Testamencie).
#bog #jezus #chrystus #jezuschrystus #wiara #
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Każdy pragnący i nienasycony musi odnaleźć i zrozumieć miłość i przebaczenie Boga przez Pana Jezusa Chrystusa. Kim jest Jezus i co zrobił? Czytajcie Ewangelię, a po odnalezieniu i zrozumieniu odwróćcie się od grzechów i pokutujcie w imieniu Jezusa Chrystusa zwróceni w modlitwie do Boga Ojca.

https://biblia-online.pl/Biblia/UwspolczesnionaBibliaGdanska/Ewangelia-Jana/1/1

#bog #jezuschrystus #biblia #wiara #ewangelianadzis #ewangelia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JezusJestChrystusem: Nie opisuje żadnej depresji. Wybaczenie już się wydarzyło, to realna rzeczywistość. Wiara czy niewiara nie zmieni faktu że Jezus już umarł za nasze grzechy, pytanie czy jesteś w stanie to przyjąć i wybaczyć samemu sobie i innym.
  • Odpowiedz
@szachrai: to Bóg nam wybacza, a nie my sami sobie wybaczamy. To psychologiczna teoria, ale wielu da sie nabrac. Brzmi to dobrze psychologicznie, ale nie tak mówi Biblia. To Bóg nam wybacza. Grzech jest przeciwko Bogu, nie przeciwko sobie
  • Odpowiedz
  • 11
@JezusJestChrystusem: To mówisz, że Bóg tak bardzo miłuje świat, że bezczynnie siedział i patrzył jak dzieci są krzywdzone na wyspie Epsteina pomimo tego, że w jednej chwili mógłby ich cierpienie zakończyć? Fajny ten Bóg
  • Odpowiedz
@korell: Przeczytałem całe rozdziały, z kontekstem i tak:
1 Kor 10:

Skoro to tylko pamiątkowy chlebek to czemu niepoważanie go powoduje, że ktoś jest winny Ciała i Krwi?

1Kor 10,16 BP "Czy kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, nie jest udziałem we krwi Chrystusa? Czy chleb, który łamiemy, nie jest udziałem w Ciele Chrystusa?"

Przecież tutaj apostoł mówi czym jest łamanie chleba i picie wina oraz ostrzega byśmy nie łamali się chlebem, a potem świadomie grzeszyli
  • Odpowiedz
@JezusJestChrystusem:

Czy tutaj apostoł nie potwierdza, że chodzi o odczytanie słów Jezusa duchowo?

Wręcz przeciwnie, pokazuje, że mamy uczestnictwo w Chrystusie jak nasi przodkowie.

Jeżeli coś staje się przedmiotem adoracji, to czy nie wymaga to absolutnej pewności, że jest to
  • Odpowiedz
Taki mały tip ode mnie: Módlmy się jak Jezus Chrystus. Nie chodzi o sam tekst (Ojcze nasz), lecz również o emocje. Potem już próbujemy sami, z własnym tekstem.
#bog #jezuschrystus #ewangelia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JezusJestChrystusem
Przy okazji polecam przeczytać ten rozdział w grece, jest ona bardzo różna od tłumaczenia.

Sarx to ciało w sensie dosłownym, czyli bardziej tkanki i mięso.
Trogo to jeść, ale bardzo dosłownie, raczej gryźć/przeżuwać.
Łagodniejsze formy tych słów to soma i esthio, czyli po prostu "ciało" i "jeść", które są
  • Odpowiedz
Kochać Boga znaczy nie mieć swego ja, być tym, który nie ma umysłu, stać się „umarłym człowiekiem", wolnym od zawężających motywacji świadomości. „Dzień dobry” kogoś takiego nie ma w sobie żadnego ludzkiego elementu jakiegoś ustalonego interesu. Gdy zostaje zapytany, odpowiada. Kiedy jest głodny, je. Ujmując to powierzchownie, jest on człowiekiem pierwotnym, przychodzącym wprost od natury, nie obciążonym żadnymi skomplikowanymi ideologiami współczesnego, cywilizowanego człowieka. Ale jakże bogate jest jego życie wewnętrzne! Ponieważ jest
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RandyBobandy: Nie ma boga, bo nie ma oddzielnego 'ja' które mogłoby w niego wierzyć. Jest tylko jedna wspólna rzeczywistość którą możesz nazywać Bogiem i z poziomu świadomej jednostki wchodzić z nią w relację. To jest dosłownie relacja 'syn boży' - 'bóg ojciec' ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Relacja z Bogiem nie jest egzaminem z teologii, filozofii, sprawdzianem znajomości Brzytwy Okchama, niedzielnego chodzenia do kościoła ani czczenia siły wyższej. Jest to relacja miłości.
Chrześcijaństwo jest religią transformująca, nie transakcyjną - nie jesteś zbawiony z uczynków i dziennika grzechów. Duch święty przemienia twoje wnętrze a dobre czyny i miłość do innych stają się naturalnym owocem tej przemiany. Jezus ustanowił prawo miłości, jeśli jesteś prawdziwym chrześcijaninem miłujesz świat i napawasz go nadzieją.

Jezus
GooPae - Relacja z Bogiem nie jest egzaminem z teologii, filozofii, sprawdzianem znaj...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kto mówi, że wierzy w Jezusa Chrystusa i wie, że Jezus oddał życie, by przez Jego krew grzechy zostały mu wybaczone, ale dalej świadomie grzeszy, nie pokutuje, nie próbuje przestać grzeszyć, to czy można powiedzieć, że naprawdę wierzy w to co zrobił Pan i miłuje Boga? Czy kocha Pana Jezusa Chrystusa? Nie! Nadal jest w ciemności. Jeśli poczułeś, że to mowa o tobie, to uwierz i pokutuj...

Mt 7 BW "Nie sądźcie,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czyściec


@JezusJestChrystusem:

Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
  • Odpowiedz
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu


@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
  • Odpowiedz
Najważniejsze w życiu jest to, że jesteśmy zbawieni przez Jezusa Chrystusa, przez Jego czystą krew. Cała reszta nie jest ważna, więć nie troszczmy się aż tak naszym życiem. Oczywiście mamy dobrze czynić, miłować drugiego człowieka, bo taka jest wola Boga Ojca. Tak jak Pan Jezus Chrystus nas umiłował - aż do śmierci nas umiłował, aż do momentu, gdy go zabiliśmy przez naszą skażoną grzechem naturę. We krwi jest duch życia.
Musisz narodzić
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JezusJestChrystusem: jeżeli jahwe faktycznie istnieje to nienawidzę go z całej siły za jego obojętność i za to że uzalenił los człowieka po śmierci od powtarzania takich właśnie pustych kościelnych frazesów dla jego własnej próżnej chwały. Wg tych frazesów mamy nie troszczyć się o swój los na tym świecie, więc skoro tak, to dlaczego od razu nie modlić się o jak najszybszą śmierć, po co dbać o zdrowie i po co
  • Odpowiedz
@Apocaliptorr: Nie twierdzę, że dziecko wybiera grzech ani że jego cierpienie jest sprawiedliwe w sensie moralnym. Biblia nigdy czegoś takiego nie mówi. To założenie jest błędne od samego początku. Pismo rozróżnia dwie rzeczy, które w tej rozmowie są cały czas mieszane - osobistą winę i skutki życia w świecie, który został skażony. Dziecko nie ponosi winy moralnej, ale rodzi się w rzeczywistości, która już nie jest neutralna ani dobra. Problem
  • Odpowiedz
Tak jak słowo człowieka jest w człowieku, a ten człowiek w tym słowie, które posłał, tak Jezus jest w Bogu Ojcu, a Bóg Ojciec w Nim. Bóg Ojciec posłał swoje Słowo, które zamieszkało między nami. Gdy człowiek wypowiada słowo, to wychodzi ono z niego, wyraża jego wolę, myśl i zamiar oraz nie istnieje niezależnie. Tak samo jest z Synem i Ojcem. Tak samo też ma być z nami i Chrystusem w Duchu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach