#twitch #bajki #ciekawostki

Na Twitchu już nie tylko gry!
Przesympatycznie wyglądająca starsza kobieta godzinami streamuje czytanie bajek dla dzieci (niestety po niemiecku, bariera językowa jest tutaj dużą przeszkodą).
Aż prosi się, żeby ktoś zorganizował podobną akcję u nas ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Link do Twitcha Link do Youtube
W.....i - #twitch #bajki #ciekawostki

Na Twitchu już nie tylko gry! 
Przesympatyc...

źródło: comment_A2ctwOEZ8c6Fe3Z5igXMYTKuOT4hlQZE.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest tu ktoś, kto zna się na japońskiej kulturze i mógłby napisać parę zdań dotyczących bajek Hayao Miyazaki?
Widziałem "Ruchomy zamek Hauru" i "Spirited Away: W krainie Bogów" i jest pod ogromnym wrażeniem odmienności tych bajek od naszych, europejskich. Najbardziej zastanawia mnie ukazanie dobra i zła. W naszych bajkach jest to zazwyczaj bardzo oczywiste i jasno określone, co jest dobre i złe. W tych 2 bajkach często miałem wrażenie, że nie jest
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grysik: To nie wynika tylko z produkcji Hayao Miyazakiego, czy samego studia Ghibli. Japończycy w nieco odmienny sposób postrzegają świat niż Europejczycy. W japońskiej sztuce animacji, czy to w mangach i novelach często można się spotkać z zawiłością i komplikowaniem z pozoru oczywistych spraw jak dajmy na to w tym wypadku dobro i zło. Ale nie tylko to. Tam zazwyczaj wszystko bywa wielowarstwowe i skomplikowane. Często to co jest oczywiste
  • Odpowiedz
@Grysik: Wiesz myślę, że po prostu w dziełach tego typu mamy większą swobodę jeżeli chodzi o ocenę sytuacji. Ciekawym i częstym zabiegiem w samym anime są np. zakończenia otwarte, niedopowiedziane i niesprecyzowane wątki, pozornie urwane. Sami decydujemy o tym jak historia się kończy, zależnie od naszych odczuć w trakcie seansu i po jego zakończeniu. Im jeszcze zależy, żeby człowiek po seansie myślał o tym co widział, a nie tylko obejrzał,
  • Odpowiedz
Czy pamięta ktoś jak nazywała się bajka puszczana najprawdopodobniej w telewizji publicznej w latach 90 z raz albo dwa razy na rok, której początek wyglądał tak, że ktoś siłował się z mieczem (Ekskaliburem) zatkniętym w skale, a później akcja przenosiła się do jakichś perypetii psów, z których część po jakimś czasie dostawała wścieklizny. Pod koniec filmu akcja działa się chyba w muzeum, gdyż, jeśli mnie pamięć nie myli, wspomniane psy ścigały się
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, za dzieciaka na Polsacie leciała taka zajebista bajka Puccini o takim psie i swirnietej rodzince. Mozna gdzieś to znaleźć z lektorem/dubbingiem ? #bajki #pytanie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach