Dlaczego w rozwijających sie krajach azjatyckich takich jak Wietnam Indonezja Laos większość małych motocykli ma pojemność 110 ccm? Jakieś prawne ograniczenia? #pytanie #motocykle #azja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Każda firma dba o własne interesy. Azja to ogromny rynek (pewnie największy rynek jeżeli chodzi o motocykle) i nikt nie chce być zastąpionym chińczykami. Oni mają tam po prostu swoje modele, tańsze przeznaczone na ten rynek.
  • Odpowiedz
@vader05:
1. Honda i Yamaha mają fabryki skuterów w prawie każdym większym Azjatyckim kraju, nie tylko w Japonii, a w tych fabrykach ludzie zarabiają kilka dolarów na godzinę, co bardzo mocno obniża koszty produkcji, ponadto odchodzi im cło, podatki i transport.
2. W Azji jeździ się bardzo dużo, skutery z przebiegiem 25 - 30 tysięcy kilometrów to norma, nikt nie chce chińczyka który rozwali się po pół roku, lepiej dołożyć
  • Odpowiedz
Hongkongski makaron z kurczakiem w sosie sojowym, Singapur, cena około 13 zł.

To prawdopodobnie jedna z tańszych potraw jakie można kupić na świecie w restauracji która posiada gwiazdkę Michelin (tańsza wersja jest z ryżem i kosztuje w tym samym miejscu 3.80$S czyli 10 zł). Dokładnie to wyróżnienie zostało przyznane stoisku w singapurskim Chinatown, ale po tym właściel zdecydował się otworzyć co najmniej 2 proste restauracje serwujące to samo danie, zdjęcie pochodzi z
kotbehemoth - Hongkongski makaron z kurczakiem w sosie sojowym, Singapur, cena około ...

źródło: comment_ATdR5dsdqdjPlJ1kvGCwR9eQ8kfY7F6G.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Felonious_Gru: To wygląda trochę inaczej - te kurczaki są i tak wstępnie przygotowywane rano. I z tego co czytałem to je wstępnie przygotowuje cały czas ten sam gościu co na tym stoisku. Ale jaka jest prawda to nie wiem. Do końca też nie znam całęgo procesu więc nie wiem na ile jedna osoba może ogarnąć przygotowanie pewnie z setek kurczaków dziennie.
  • Odpowiedz
Kopitiam (albo kopi tiam) to rodzaj kawiarni z drobnymi przekąskami, popularna głównie w Malezji, Singapurze, wystąpująca ponoć także w Indonezji.
Nazwa dosłownie oznacza sklep z kawą. Serwują tam różne napoje typu kawa, herbata, lokalne kakao (Milo) różne soki, napój z jęczmienia, roste dania, głównie śniadaniowe - np. w Singapurze są to tosty z masłem i kayą (drzemem kokosowym) albo masłem orzechowym, jajka na miękko, ale takie z jeszcze płynnym białkiem oraz dim sum
kotbehemoth - Kopitiam (albo kopi tiam) to rodzaj kawiarni z drobnymi przekąskami, po...

źródło: comment_EKq5pSQE5vEeByZq7qKjmqUVqGcmrMzs.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wyindywidualizowanyentuzjasta: w Singapurze wygląda to tak, że te miejca dzierżawią stare dziadki (źle napisałęm wyżej że są włascicielami bo raczej na pewno nie są), którzy rozpoczęli dzierżawę już dość dawno. I do dziś płacą niską cenę. Jakby zamknęli biznes i przyszłą nowa osoba to by zapłaciła właśnie kosmiczne pieniądze. Więc normą są interesy rodzinne, bo wtedy cena się nie zmienia.
No w Singapurze byś nie wynajął/wydzierżawił jako obcokrajowiec.
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: Koleżanka żony ma taki warung, to w zasadzie praca 11h dziennie 7 dni w tygodniu, stąd trochę wiem jak to wygląda od środka, przynajmniej w Indonezji.

Najwięksi szczęściarze to ci co dostali w spadku 10m2 placyku przy ulicy, bo nic nie płacą.
Warungi pod dachem, przyłączone do sklepów czy większych budynków zazwyczaj są własnością tego budynku i nie da się ich kupić, zostaje tylko wynajem. Można na tym dobrze
  • Odpowiedz
Jedna z restauracji w Dżakarcie wprowadziła ciekawe rozwiązanie - możliwość zamawiania dań za pomocą ipadów zamontowanych na stolikach.
Świetnie rozwiązanie dla introwertyków takich jak ja, nie trzeba odzywać się do kelnera, rachunek też zamawia się w ten sam sposób, a potem tylko zostaje płatność zbliżeniowa.

#indonezja #ciekawostki #azja #jedzenie #sennajawie <--- mój tag o życiu w Indonezji
w.....a - Jedna z restauracji w Dżakarcie wprowadziła ciekawe rozwiązanie - możliwość...

źródło: comment_aKpJ0BbghM3ypykE5M1srupkuiRugDG7.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jechałem dziś taksówką w Singapurze. Taksiarz to taki starszy dziadek chińczyk (co z resztą jest właściwie normą w Singapurze). Jedziemy chwilę i zagaduje - napierw zwykła gadka szmatka, potem pyta skąd jestem. Mówię, że z Polski. No więc chwilę o tym, że daleko, że pewnie zimno - w sumie standard. W końcu mówi, że mamy dobego napastnika - Lewandowski. No to zaczynam mówić jak sytuacja wygląda, że w ostatnich 3 latach dużo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W hinduizmie i buddyzmie samsarą nazywamy wędrówkę dusz, nieustający cykl zmiany, narodzin i śmierci, w którym kolejne wcielenie jest wynikiem działań w życiu obecnym. „Samsara. Na drogach, których nie ma” to także najnowszy tytuł książki Tomka Michniewicza – czym dla niego jest samsara?

„W podróży życie jest prostsze. Nie zastanawiasz się nad swoją przyszłością, tylko nad tym, gdzie tego dnia będziesz spać.”

Szczerze spodziewałam się czegoś ciekawszego po tej książce... nie porwała mnie specjalnie
Język
m.....s - W hinduizmie i buddyzmie samsarą nazywamy wędrówkę dusz, nieustający cykl z...

źródło: comment_dOajQr0GMpucNHwKn20g5zj6OMyFmQys.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oryginalne miasto u wybrzeży KRLD. Z jednej strony znajduje się w nim rezydencja rodziny Kimów z prywatną plażą i stacją kolejową, z drugiej reżim stara się rozwijać tam turystykę budując międzynarodowy port lotniczy, z trzeciej stawia wyrzutnie rakiet i prowadzi ćwiczenia artyleryjskie.

Bardzo fajnie zrobiona, interaktywna strona o tym mieście (Reuters)

#koreapolnocna #krld #mikroreklama #reuters #azja #zainteresowania #ciekawostki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach