Mireczki, pokonywał ktoś ostatnio trasę Warszawa-Gdańsk autem? Jaką drogę rekomendujecie - klasycznie "siódemką" przez Płońsk, Mławę i Ostródę, czy kombinacją A2/A1, a może wariantem pośrednim, z Płońska na Sierpc a później A1?

Zastanawiam się nad siódemką, zważywszy, że gdzieś ze 2/3 drogi jest dwupasmowa... no i nie trzeba nadkładać kilometrów i bulić za autostradę (jak w wypadku jazdy A1).

W każdym razie, będę wdzięczny za pomoc ( ͡° ͜ʖ ͡
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rino91: Wyjechałem 3 dni temu w niedzielę rano g7.00 Warszawa->Gdańsk S7 i było bardzo spoko. Jedyne spowolnienia to między Elblągiem a Gdańskiem, ale bez tragedii. Nie wiem jak w dni powszednie i inne godziny. A1/A2 będziesz szybciej ale przy prędkościach autostradowych. Więc więcej spalisz i zapłacisz za bilecik. Wybór kwestia indywidualna co dla kogo jest ważniejsze.
  • Odpowiedz
Swoją drogą to kiedyś obadałem fajny wałek z mniejszymi opłatami za przejazd A4 Katowice-Wrocław. Jadąc do Katowic, brałem bilecik we Wrocławiu (Bielany) ale w Sośnicy mówiłem że zgubiłem (opłata jak za cały odcinek więc żadna różnica). Wracając zjeżdżałem na Wrocław Wschód i dawałem ten "zgubiony bilecik". Cebula polegała na tym że nie ma na nim daty więc policzyli mi za przejazd Wrocław Bielany-Wrocław Wschód ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Dinzo: widziałem. W Polsce jest duża wiedza wśród kierowców, szacun. Największy szacun do wiedzy na temat jazdy pod prąd autostradą bo korek. Wyprzedzania na autostradzie z prawej bo wolno jedzie. Szeryfowania na prawym bo jak ja stoję to wszyscy maja stać. Encyklopedię można by napisać...
  • Odpowiedz
Tak się zacząłem zastanawiać - czemu nie projektuje się na autostadach (i drogach ekspresowych, bo czasem w Polsce różnica jest chyba tylko prawna) co np. 5 - 10 km takich "bramek" w barierkach między jezdniami w przeciwległych kierunkach?
W razie wypadku na jednej nitce możnaby otworzyć 2 bramki robiąc objazd żeby chociaż 1 pas jechał, kosztem tego że w przeciwnym kierunku byłyby tylko 2 pasy.
Wiadomo, trzebaby też dorzucić jakąś infrastrukturę do
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@twinzpl: @krulowa: też tak jeździłem. Dopóki ktoś mi na drogę nie wyskoczył, świadków ponoć nie ma, sprawca uciekł, ja rozwaliłem swój samochód, komuś płot, na chwilę moje serce przestało bić, owszem prędkość nie spowodowała kolizji ale jednak ogromnie podniosła wartość zniszczeń i ryzyko że oprócz mnie ktoś inny straci życie bądź zdrowie.
  • Odpowiedz