Zmuszony byłem dzisiaj do podróży warszawskim transportem miejskim. Naprzeciwko mnie siedziała kobieta z 2 dzieci ( na oko miały z 5-6 lat ). Co jakiś czas maluchy wyjmowały z torby jakieś cukierki,soczki,czipsy. Po pewnym czasie jedno z dzieci pokazało matce torbę i zrobiło smutną minę.

Kobieta spojrzała na latorośl i z rozbrajającą szczerością rzekła :

"Widzisz, nie ma już nic do w----------a".

#coolstory #sloiki #whocares #
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@orchis1565: Ta starsza pani prawdopodobnie się potknęła na krawężniku uderzyła o autobus a pech chciał, że akurat kierowca ruszał a jej dłoń znalazła się w okolicy koła. Wszystko działo się z tyłu więc kierowca raczej nie patrzył w prawe lusterko zwłaszcza, że się włączał do ruchu.
  • Odpowiedz