@poborca_podatkowy: Z tego co mi mówiono, to pedały akurat są normalnie. Na odwrót są za to wajchy od kierunkowskazu/wycieraczek. Dodam, że nie widziałem na własne oczy.
Wlasnie przyjechal do nas prototyp nowego audi a8. Szyberdach jest jedna wielka bateria sloneczna a fotelu pasazera zamontowali wysuwana klawiature, jeszcze nie rozkminilem do czego. Ale rozkminie :) #auta #carboners #audi
@5th: tak na prawde cala bawaria zyje z motoryzacji. Jesli nie pracujesz dla audi albo bmw bezposrednio (co jest wiecej niz pewne - tam panuje oficjalny nepotyzm; mowie o byciu inzynierem a nie robocie na tasmie) to na 99% robisz w firmie ktora cos dla nich albo innych niemieckich marek projektuje, wykonuje, ulepsza, opracowuje, koduje itp. Takie rzeczy koncery zlecaja firmom zewnetrznym. Dlatego prototypy trafiaja w rece firm podobnych do tej
Przeglądając internetowe oferty sprzedaży aut, możemy czasami spotkać prawdziwe perełki.
I tak np. szwajcarski dealer zajmujący się handlem samochodami ekskluzywnymi ma w swojej ofercie dwa ogłoszenia dla koneserów Ferrari. Otóż tylko u nich możemy kupić Ferrari FXX oraz Ferrari Enzo, których poprzednim właścicielem był nie kto inny jak sam mistrz Formuły 1 – Michael Schumacher.
Szukam #silnik do #auta. Ford Transit Connect 1.8TDI (nie wiem ile aktualny ma mocy). Pękł pasek i silnik do wymiany... nie wiecie gdzie można w ogóle takiego czegoś szukać?
Spotkałem się z takim wykresem ponoć "średniego przebiegu aut na allegro". Pokazuje on trend kręcenia liczników, jednak nie uwierzę, że średnio auto po pierwszym roku jazdy ma 60 tys. kilometrów zrobione. To jest 164 km dziennie, codziennie przez rok! Przedstawiciele handlowi tak, niektóre osoby może, ale sami zobaczcie ile jeździcie rocznie, pewnie najsensowniejszy przedział to 15 tys - 30 tys rocznie (41-82km dziennie, codziennie). Mówię jak jest?
@olo1917: Mówisz jak jest, przeciętny człowiek żyjący w dużym mieście robi ~30km do tego czasami jakiś dalszy wyjazd. Ludzie w małych miastach jeżdżą sporo mniej, więc jeszcze bardziej obniżają średnią :)
@tom2k: "jest lato i dużo ludu tak robi, bo na dworze jest 20 stopni, a silnik powinien mieć 30stopni jak się przełącza na gaz, więc nie powinno być problemu" jej słowa:)
Oglądam sobie zdjęcia z zalanej Warszawy na Onecie. Zaintrygowało mnie jedno - sporo, wręcz chyba 90% samochodów co stoi pod wodą, mają otwarte bagażniki (tylko to wystaje nad taflę. Zastanawiam się, czy jak ktoś "ratował" ekwipunek, to po prostu to jakoś tak pozostawiali jak leci wszyscy, czy to są jakieś magiczne mechanizmy, które otwierają "wyjścia ewakuacyjne", np. w przypadku wpadnięcia do jeziora? :)