Jedynym argumentem religijnego kolegi @Nomadus w tym wpisie z cytatem, który mu się nie spodobał, był młody wiek.

No to ja przedstawiam opinię Billa Burra, "młodocianego gimnazjalisty" w wieku lat 50, posiadającego żonę i dziecko, będącego multimilionerem m.in. dzięki temu, że ludzie płacą za to, aby posłuchać, jak on kpi z religii.

Jemu powiedz, że to są teksty na poziomie #gimboateizm tyle że on jest jakieś 3x starszy niż
Mordeusz - Jedynym argumentem religijnego kolegi @Nomadus w tym wpisie z cytatem, któ...

źródło: comment_91rZOFsWT9Lcw4U2rcrx7AihKdDbPyqG.jpg

Pobierz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@the_white_crystal: Może, zakończmy teraz rozmowę, bo jak się nakręcę to do wieczora nie skończymy :P.
A najgorsze, że nawet jak się z Tobą zgadzam w wielu miejscach to i tak się kłócę dla samej przyjemności z dyskusji, więc wiesz :P
  • Odpowiedz
forma jaka czlowiek nadaje bogu wlasciwie nie ma znaczenia, i tak pozostanie tylko symbolem. wlasciwie nawet to czy czlowiek wierzy czy nie wierzy nie definiuje jego sposobu zycia. niestety metafizyka jest marginesem ludzkich zainteresowan i ludzie moga zyc bez niej lub zwracac sie ku niej tylko powierzchownie w momentach slabosci. a ci ludzie dla ktorych metafizyka jest centralnym motywem zycia i tak nie moga sie na niej skupiac caly czas bo w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ci ludzie dla ktorych metafizyka jest centralnym motywem zycia i tak nie moga sie na niej skupiac caly czas bo w rzeczywistosci trzeba po prostu przetrwac na jej prostych zasadach

@Vigorowicz: Słodycz pozoru skłania do frywolnego przeciwstawieniu życia kreatywnego oraz prozy codzienności, podczas gdy osoba realizująca najwyższe potrzeby wciąż odnajduje dowody swojego pojmowania w blahej rzeczywistości. Flozof, mistyk, artysta wcale nie zawiesza swojej inspiracji, kiedy chodzi po bułki i rogale,
  • Odpowiedz
@biliard: ciekawa perspektywa. wydaje mi sie, ze inspiracja jakiej moze dostarczyc metafizyczna refleksja sprowadza sie jednak do poprawy samopoczucia. kiedy czlowiek poczuje sie tak ozywiony, moze wesprzec innego czlowieka albo cos stworzyc. to uczucie jednak mija i nie pojawia sie czesto. nie mozna tez tego jasno wytlumaczyc, ze wyobrazilo sie sobie przed chwila wizje boga i rzeczywistosci, ktora ma sens i daje spokoj. koncepcja sie rozmywa im bardziej zestawia sie
  • Odpowiedz
Rezultatem owego ateizmu Sartre'a staje się założenie, iż człowiek jest zarazem prawodawcą oraz tym, kto ma realizować nakazy prawa moralnego. Z drugiej zaś strony Sartre podkreśla, że ładu świata nie bronii nie chroni żadna wyższa, nadnaturalna instancja, a forma mundi zależy – tylko i wyłącznie – od ludzi: zupełnie osamotnionych, niekiedy bezradnych i złych, czasamisilnych i prawych, w zależności od tego, jacy się stali w procesie egzystencji.

#filozofia #ateizm
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Można również dojść do innych wniosków, pomimo analogicznego punktu wyjścia, braku jakiejkolwiek ponadświatowej instancji. Chociażby przyjmując pogląd, że naszym nastawieniem naturalnym, pierwotnym (tak jak ciekawość) jest empatia i to ona stanowi solidny kręgosłup moralny ludzkości. Wpisana zdolność do współodczuwania mogłaby być podstawą dla dalszych kulturowych, różnorodnych funkcji i zwyczajów, systemów moralnych czy metafizyki.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki mam pytanie. Od lat dorastam w konserwatywnej rodzinie, takie typowe Podlasie. Pokolenie rodziców wierzące w Boga, tradycja na pierwszym miejscu, rodzina ważną wartością - aż tak, że niejedno przemilczą między sobą, byleby kogoś nie urazić. Moje pokolenie to albo osoby wierzące, albo będące w wierze z powodu przyzwyczajenia. No i ja.
Pierwsze wątpliwości miałem w czasach gimnazjum i szkoły średniej. Ale ciągle próbowałem doszukać się Boga. Gdy wyjechałem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

raz zostałem zmuszony do zostania ojcem chrzestnym mimo, że miałem wątpliwości, bo nie wypada odmawiać


niby jak zostałeś zmuszony? siłą zaprowadzili dorosłego człowieka pod ołtarz? właśnie wypada odmówić, bo bycie ojcem chrzestnym nie polega na kupowaniu roweru na komunię tylko na wspieraniu wychowywania dziecka w wierze.

Czy ktoś z Was wywodzi się z tak bardzo religijnej, konserwatywnej rodziny i zdecydował się na porzucenie wiary? Jeśli tak, to jeśli można prosić, opowiedzcie mi
  • Odpowiedz
Taka mnie dzisiaj myśl naszła. Wierzący twierdzą, że Bóg jest wszechmogący i wszechwiedzący. Informacja ta pochodzi w zasadzie bezpośrednio od niego, w postaci ksiąg Starego i Nowego Testamentu. Gdyby nawet założyć, że ten przekaz jest prawdziwy, czyli że on(a później jego syn) rzeczywiście kilka tysięcy lat temu z nimi rozmawiał, a oni to rzetelnie i zgodnie z prawdą spisali, to jaką możemy mieć pewność, że on rzeczywiście jest istotą najwyższą, ostatecznym elementem
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach