@Existanza: To jest podwójna motywacja i antynatalizm win-win, nie tylko nie tworzysz dodatkowego cierpienia, ale i sobie samemu go oszczędzasz ( ͡ ͜ʖ ͡)

@TheArt: W skrócie - jeśli zbadać sprawę wnikliwie, osoby nieposiadające dzieci są generalnie szczęśliwsze od rodziców.
  • Odpowiedz
Życzyć dziecku śmierci bo samemu się nie chce ich mieć to już wyższy poziom s----------a umysłowego.


@Naxster: bynajmniej nie życzymy dzieciom śmierci. Przecież już się urodziły, mleko się rozlało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@BigFred: bo?
nie ma czlowieka = nie ma cierpienia
jest czlowiek = szanse na to ze sie bedzie meczyl w zyciu sa wieksze niz zero
prosta matematyka, lepiej nie tworzyc wiecej zycia
  • Odpowiedz
@sveg: nie rozumiem, czemu tyle osób się o to oburza. Tak, jakby chcieli utwierdzićm się w słuszności swoich decyzji, które tak naprawdę nawet nie są do końca świadome. A może mają tak wspaniałe życie, że nie potrafią sobie wyobrazić, że może być inaczej?
  • Odpowiedz
Jak wpadniesz na pomysł robienia dziecka to masz tu gotowy scenariusz życia.

1. Dzieciństwo, pełne płaczu, zakazów.
2. Młodość to z-------l w szkole, stres, obowiazki.
3. Praca, przeklęty trud zaspakajania pierwotnych potrzeb i tak 40lat wstawania rano i z-----------a. N a weekend tylko zapić lub zaćpać by wygasić chwilowo egzystencjalne myśli.
4. Bądź pewien że w międzyczasie będą umierać twoi bliscy.
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm #nihilizm

Czasem bagatelizuje się lęk przed śmiercią - przecież jest uniwersalny, któż nie wie o śmierci i nie boi się jej? Ale co innego wiedzieć o śmierci w ogóle i otrząsnąć się raz czy dwa razy na wieść o niej, a co innego bać się swojej własnej śmierć, czuć, że się zbliża w każdym włóknie swego jestestwa. Tego rodzaju świadomość śmierci oznacza "bojaźń i drżenie", które zdarzają
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania


WAZEKTOMIA
Rozważam zabieg wazektomii od dłuższego czasu, ale brakuje mi opinii i wrażeń kogoś kto już to zrobił. Czy ktoś na wykopie byłby skłonny o tym opowiedzieć? Jak jest z bliznami? Czy zagojone nasieniowody są wyraźnie wyczuwalne(zgrubienia pod skórą)? Jakiekolwiek zmiany w nasieniu(poza brakiem plemników oczywiście)? Potencja? #wazektomia #antynatalizm

Kliknij
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Sporo błędów w tej definicji. W pachwinie nasieniowodów nie masz. Dostęp do nich jest przez jedno rozwarstwienie (nie przecięcie) skóry na mosznie. Rozwarstwienie znika po kilku dniach. Nic nie jest wyczuwalne po tym jak już chwilę jajka odpoczną - do dwóch tygodni. Wejdź sobie na http://wazektomiablog.com/wazektomia-oczami-pacjenta-czesc-1-plany-i-przygotowania-do-zabiegu/ - tam masz krok po kroku zeznanie gościa, który zrobił zabieg.
  • Odpowiedz