19/365
Słońce wstaje wiec czas zaczac kolejny dzień:)
Dzień pełen pracy ale skończy się w jaskini lwa- miejscu gdzie bezstresowo upijalem się wielokrotnie. ‚Piwo wino wódka piwo’ jak to śpiewał jeden Polak,
Czasami przed miejscami nie ma ucieczki i trzeba im stawić czoła- trzeba zamienić pijackie wspomnienia na trzeźwe chwile- to będzie wyzwanie i bez możliwości wyjścia podejmuje rękawice:)

Sam, bez kontroli, z własna silna wola:)

Lubię być trzezwy:) nawet jak sen
@hoszin: musisz sam sobie zadac pytanie czy Ci to odpowiada czy jednak wolalbys inne zycie. Mi w czynnym nalogu wydawalo sie ze takie beztroskie zycie to jest to, dzis zaluje ze stracilem tyle lat. Ze jednak lepiej miec tych dwoch czy trzech znajomych z ktorymi nie trzeba pic a mozna isc na pilke, pograc w gierki czy zwyczajnie pogadac bez alko. Myslalem ze bez alko nie bede mial o czym rozmawiac
Znowu jestem w związku którego starałem sie jednak uniknąć że względu na to że na spokojnie nie chce sobie niczym więcej głowy zaprzątać.
Wypiłem tak się zdarzyło bo się na kogoś #!$%@?łem ale tak się zdarzyło że spotkałem taki znak ostrzegawczy, który zalalem z 3 - 4 razy i miałem kapturki jasia ale nie chciało mi się ich zakładać to spytałem czy chce bez.

Niby fajnie, szybciej znalazłem sobie znowu kogoś kto
@gikeryooo: w pewnym sensie ta moja terapia sprawuje się całkiem dobrze, obstawiałem że może pójść nie tak ale miałem przygotowany plan b.
@gikeryooo mów co chcesz ale nie chce pić, coraz bardziej jestem przekonany i uswiadomiony jak takie picie stoi na przeszkodzie przy celach, planach, psując przy okazji relacje i szansę od losu na coś znacznie lepszego niż życie w piciu i często bez nadziei.

Nie pije nadal i dobrze się
@Emerszz hmm, umkło mi to. Kolega wyżej mocno popłynął w AA, z jego perspektywy to dobrze i w sumie jest spoko bo AA ma takie dość słuszne wartości więc nic do niego nie mam ale nie przyjmuje do wiadomości że ludzie próbują inaczej bo myśli że skoro jemu pomaga to pomoże wszystkim tylko trzeba chcieć i szczerze spróbować. Wiara w to że wiarą można uleczyć wszystkich jest tak jak myślenie osób nieuzależnionych
18/365
Dalej trzeźwiejący:)
Ile jeszcze będą trwały kłótnie i niesnaski, wypominanie, humory moje i brak opanowania?
Pewnie długo...
Męczące dla wszystkich.

Wczorajsze spotkanie z sponsorem trochę minęło się z moimi oczekiwaniami- wydawało mi się ze będzie to coś w stylu mentoringu, dialogu czy zrozumienia.
Nie wiem, trochę nie tego się spodziewałem.
Idę na terapie- potrzebuje poukładać siebie a sam nie dam rady. Muszę się oczyścić psychicznie:)
zapisze się dopiero w przyszłym tygodniu.
@jastrzabnakonarze: No taka podwójna pomoc będzie chyba najlepsza. Zwariuje wyłącznie na drodze AA. Coś jest we mnie co muszę zrozumieć i zmienić. Chce tez poznać chorobę.
Mam nadzieje ze zapisze się w środę. Jak nie to przyszły piatek. Dużo czasu ale nie mam wyjścia. Ni chyba ze będzie otwarte w weekend?!
Dzięki za posty!:)
I trzezwego wieczoru;)
17/365
Dziś się ruszam! Idę zaplanować dzień a potem na sporty!
W głowie tragedia. Koledzy mieli racje- lekko nie jest:)
Coraz mocniej rozważam terapie. Może nauczę się faktycznie żyć? I odpowiednich reakcji na ne stany #!$%@?@nia...
Jestem raz szczęśliwy, coś tylko nie pójdzie po mojej myśli to dopada mnie nerwica...

Na razie czas na zorganizowany dzień!
Małe kroczki żeby się nie wypi@rdolic na pierwszym krawezniku ( ͡° ͜ʖ ͡°
@3ezwy: zblizasz sie nieuchronnie do fazy muru. Dla mnie najgorsza chyba rzecz jaka przechodzilem. Bez terapii na pewno bym zapil a jak nie to pewnie poszedl w jakies benzo czy inna farmakologie. Ba, ja od pierwszej dlugiej abstynencji jechalem na antydepreskach. A tu po tylu latach na terapii psychiatra mowi ze mam odstawic. No i w fazie muru myslalem, ze to blad, ze sie zapisuje na wizyte i chce spowrotem moje
#alkoholizm . Siemandero zakładam sobie tag #bedelegenda ,kto mi zabroni? Trzeci dzień jestem na detoksie i trochę pusciło. Po tym chcę iść na terapię, tylko terminy odległe. Rozpisuję plan, ktory pozwoli mi ogarnąć życie - trochę zaległości się nazbierało. Początek może być ciężki, ale będę walczył jak miodozer. Żarcie marne i nie mam nawet napoju, nie ma kto donieść. Dobrego dnia
@kungfusmerf na plus to, że widzisz u siebie zmianę nastroju, warto się zastanowić po co Ci to( ͡° ʖ̯ ͡°) zwróć też uwagę, czy za bardzo nie skupiasz się na innych, jest to typowy objaw głodu alkoholowego. A przede wszystkim super, że jesteś na terapii, zajebista sprawa, jak człowiek chce to może tam się wiele nauczyć.
@kungfusmerf słabo to zabrzmi, ale musisz się przyzwyczaić. Na tym polega życie, że nie zawsze świeci słońce. Jak piłeś, to nie czułeś, bo postrzegałeś wszystkio, co się dzieje pijane. Do tego jesteś dopiero na początku drogi. Początek jest najcięży, dlatego właśnie w tym okresie najwięcej ludzi wraca do picia. Z czasem jest tylko lepiej. Mi też, nawet po prawie 3 latach trzeźwości czasami murzyni grają na bębnach w głowie, ale jest to