Kochać Boga znaczy nie mieć swego ja, być tym, który nie ma umysłu, stać się „umarłym człowiekiem", wolnym od zawężających motywacji świadomości. „Dzień dobry” kogoś takiego nie ma w sobie żadnego ludzkiego elementu jakiegoś ustalonego interesu. Gdy zostaje zapytany, odpowiada. Kiedy jest głodny, je. Ujmując to powierzchownie, jest on człowiekiem pierwotnym, przychodzącym wprost od natury, nie obciążonym żadnymi skomplikowanymi ideologiami współczesnego, cywilizowanego człowieka. Ale jakże bogate jest jego życie wewnętrzne! Ponieważ jest
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skoro poznałeś siebie jako jedyną, niezniszczalną jaźń i jesteś zanurzony w błogim spokoju, dlaczego wciąż odczuwasz pragnienie gromadzenia bogactw?
Jakże szybko zachłanność unosi swą głowę gdy, nie znając blasku prawdziwego złota, omyłkowo bierzemy lśniącą skałę wysadzaną miką za coś prawdziwie wartościowego. W podobny sposób w umyśle człowieka pogrążonego w iluzji i nieświadomego splendoru wiecznej jaźni, rodzi się niemądre pragnienie posiadania, wywołane iluzorycznymi przedmiotami świata. Lecz dlaczego ty, który poznałeś siebie jako najwyższą
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wszędzie panuje dziś chaos ekonomiczny, a przyczyna jego leży w nadawaniu zbytniej wagi przedmiotom materialnym i doznaniom zmysłowym. A przecież usiłujemy wciąż usunąć chaos przez dalsze wzmacnianie tych samych czynników, przez wzmaganie produkcji, tj. wyrabianie coraz większej ilości przedmiotów. Spodziewamy się, iż nowe maszyny dostarczą nam coraz więcej zadowolenia, czyli główny nacisk kładziemy na posiadanie różnych rzeczy, na własność, imię, klasę. Spójrzmy uważnie na siebie i wokół, a przekonamy się, iż własność,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ludzie na tym świecie żyją złudzeniami. Zawsze za czymś tęsknią, zawsze czegoś szukają. Ale mądrzy próbują się przebudzić. Przedkładają oni rozum ponad nawyki. Utrzymują go w stanie wzniosłości i pozwalają ciału zmieniać się wraz z porami roku. Wszystkie zjawiska są puste. Nie zawierają niczego co byłoby warte pragnień.
Nieszczęścia nieustannie towarzyszą powodzeniom. Zamieszkiwać trzy światy to tak jak zamieszkiwać płonący dom. Posiadać ciało to cierpieć. Czy ktokolwiek posiadający ciało posiada spokój? Ci,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pioter_Polanski: pan budda powiedział, że pragnienia są fe, a ty pragniesz sobie walnąć w łeb? Zatem powodem, aby tego nie robić, jest fakt, że pragnienia są źródłem cierpienia.

Ten cytat opa, trochę wyrwany z kontekstu, bo łatwo będąc osadzonym w naszym zachodnim sposobie myślenia odczytać go jako zachętę do nic nie robienia, do bycia biernym etc. Tu nie chodzi o to, że nie wiem, chcesz bliskości ludzkiej, której ci brakuje,
  • Odpowiedz
  • 1
@t4f9oy55: ponownie sprawdzi się "viam inveniam aut faciam". Szczególnie trzeba by pracować nad tym, żeby akceptacja tej zależności się wyrabiała, bo nadmierne obwinianie siebie to droga do nikąd. Pojęcia nie mam niestety w jaki sposób, ale jeżeli się dowiem, to na pewno powiem.
  • Odpowiedz
Zbyt zagubiony, by zarobić na życie,
pozwalam rzeczom iść swoją drogą.
Z trzema garściami ryżu w torbie
i kilkoma szczapami przy palenisku;
nie dążę do dobrego ani złego,
zapomniałem o sukcesie i sławie.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Systemy i duchy, które zajęły miejsce Boga Ojca i Jego Syna, Pana Jezusa Chrystusa. Nie atakuję ludzi, lecz system. Oto bożki tych systemów:
Kościół Rzymskokatolicki
- tradycja ponad Pismem
- "święta Tradycja" jako drugie objawienie
- magisterium jako najwyższy interpretator prawdy
- sobory jako źródło dogmatów
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czyściec


@JezusJestChrystusem:

Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
  • Odpowiedz
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu


@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
  • Odpowiedz
✨️ Czy medytacja może prowadzić do dobrostanu?
Czy jest tu ktoś, kto:

1) zorientował się, że dostał na starcie słabe karty (zdrowie, psychika, rodzina, wygląd, relacje, finanse, ból),

2) następnie wkręcił się mocno w #buddyzm i #medytacja (w ujęciu praktycznym, nie religijnym),
mirko_anonim - ✨️ Czy medytacja może prowadzić do dobrostanu? Ⓘ
Czy jest tu ktoś, kto...

źródło: eda

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś w taki sprytny sposób się wyzwolił? Czy nie jest to przy okazji rozwiązanie dla tzw. przegrywów/20-50% mężczyzn?


@mirko_anonim: ja jestem na tej ścieżce i to nie jest zawsze takie proste

w sumie to ostatnio raczej przez medytację cierpię 10x bardziej, przed medytacją moje życie było bardziej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Medytuję od dawna (1-1,5h dziennie) i zauważalnym efektem medytacji jest to że negatywne wydarzenia które dzieją się w moim życiu nie mają tak druzgocącego wpływu na stan mojej psychiki. Wciąż denerwuję się, stresuję i odczuwam lęk lecz jakby szybciej się otrząsam z tego stanu. Mam obecnie pewne problemy zdrowotne i kiedyś coś takiego doprowadziłoby do jakiegoś kryzysu psychicznego i ciągłego, lękliwego przeżuwania pewnych myśli i obaw. Natomiast obecnie jest
  • Odpowiedz
Co do pożywienia i ubioru, wystarczą jedynie szczere potrzeby.
Jakiż to pożytek z zachowywania się jak głodny duch w ludzkim ciele?
Pozostaw za sobą wysiłek zdobywania pożywienia i bogactwa.
Odwrócenie się w sposób naturalny od samsary, oto ścieżka bodhi.

II Szamarpa – Pieśń o ścieżce bodhi
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widzę was, podążający Drogą, wszystkich biegających ze wzburzonym sercem, całkowicie niezdolnych do zatrzymania się, dręczących się zabawkami starych Mistrzów.
Postępujący Drogą, tak jak ja to widzę, raz na zawsze usiądźcie i odetnijcie głowy zarówno Buddy Sambhogakaji jak i Buddy Nirmanakaji. Ci, którzy są usatysfakcjonowani zaledwie wypełnieniem dziesięciu poziomów bodhisatwy, są jak niewolnicy. Ci zadowoleni z uniwersalnego i głębokiego przebudzenia są tylko ludźmi dźwigającymi dyby i łańcuchy. Arhaci i Pratjeka Buddowie są jak kupy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie:Z pewnością byłby pełen spokoju, tolerancyjny i współczujący.
Ale z punktu widzenia Buddy i wczesnego buddyzmu niektóre twierdzenia Zen to herezja. Idea arhata to jedna z najistotniejszych idei we wczesnym okresie buddyzmu. Celem buddyjskiej ścieżki był ten stan. Z technicznego punktu widzenia Budda też był arhatem. Ale był też kimś więcej -- był doskonałym nauczycielem który głosił dharmę w tym eonie.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dreampilot: Tak, to wszystko prawda, co piszesz. No ale chan to chan, specyficzny „szpital psychiatryczny” buddyzmu ;) Poza tym mistrzom zen też przecież chodziło o to, czego chciał Buddha. Tylko że ich droga nie była ortodoksyjna, tak to nazwijmy oględnie.
  • Odpowiedz
@ukojenie: jeden jezus co się kiedyś w nazarecie urodził, też próbował to przekazać swoim ziomkom - tyle, że oni średnio zrozumieli ¯\(ツ)/¯

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?


Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie
  • Odpowiedz
Siedź gorliwie w medytacji (zazen)! Siedzenie w medytacji jest podstawą wszystkiego innego. Jest dobrze siedzieć w medytacji przez przynajmniej 35 lat, pilnując głodu małą ilością jedzenia i trzymając wejścia zmysłów zamknięte. Nie czytaj sutr, nie dyskutuj z nikim.

Daoxin, czwarty patriarcha buddyzmu chan

#medytacja #buddyzm #buddyzmnadzis #hinduizm
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatni Testament Milarepy

Po tym jak „jaskiniowy” jogin i oświecony poeta, Milarepa, opuścił świat, znaleziono testament spisany odręcznie przez niego na kartce ryżowego papieru. Uczniowie Milarepy byli wielce zdumieni, ponieważ z tekstu wynikało, iż pod pobliskim głazem został zakopany skarb: całe złoto, które pustelnik Mila zgromadził w swoim życiu.
Kilku pełnych entuzjazmu uczniów zaczęło rozkopywać ziemię wokół dużego kamienia. W końcu znaleźli w ziemi postrzępione, zawinięte ubranie. Ich trzęsące się ręce rozplątały zawiniątko, a
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TobiaszSuchy w buddyzmie nie mówią ci raczej: to jest złe, w takim znaczeniu jak to robi np chrześcijaństwo czy islam, które ex cathedra mówią to lub tamto i tak ma być.
Tutaj bardziej tłumaczą konsekwencje i przyczyny, pomagają zrozumieć siebie i otoczenie. Uczą praktyki pozwalającej zmienić swoje powierzchowne sporzenie na świat.
  • Odpowiedz