Królestwa, synowie, żony, ciała i przyjemności – wszystko to znikało z każdą kolejną śmiercią, choć przecież byłeś z tym wszystkim tak związany! Dość już tych sukcesów, pragnień i dobrych uczynków! Umysł nie znalazł w nich spoczynku.
Przez ile kolejnych żywotów ciężko pracowałeś ciałem, umysłem i mową? Czy osiągnąłeś trwałe szczęście? Po co wciąż na nowo angażować się w działanie, które wypływa z ignorancji i przynosi jedynie zniewolenie i smutek? Porzuć te niemądre aspiracje
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: Czytając wiedziałem że to nie buddyzm bo tekst przypominał mi Bhagavad Gitę. No i po sprawdzeniu okazuje się że to hinduska advata-vedanta.
Co do samej filozofii to nie podzielam do końca tego nastawienia do życia. Nasze działania, wysiłki i cierpienia muszą mieć jakiś sens. No ale to jest charakterystyczne dla myśli indyjskiej w której głównym ideałem i dążeniem jest wyzwolenie a nie poszukiwania sensu tego wszystkiego.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dreampilot: Co do obe i USA to prawda. Jeśli chodzi o dalajlamę, jest to chyba nieistotny dla nikogo poza specjalistami i zainteresowanymi szczegół. Zresztą w książce „Czternastu Dalajlamów. Spadkobiercy oświeconej mądrości” autor Glenn Mullin także używa formy łącznej i małej litery. To jest chyba stworzone na zasadzie analogii do innych tytułów duchowych bliższych naszej tradycji, np. arcybiskup – dalajlama, nie: arcy biskup – dalaj lama. Co do akronimów można się
  • Odpowiedz