Mówię po Polsku. Jestem wychowany w lokalnej kulturze. Jednak mam coraz większe wątpliwości czy to ma jakiś sens. Czy nazwanie siebie Europejczykiem nie byłoby bardziej trafne?

Pogrzebałem w historii rodziny do 18 wieku.
Babcia 1 - nosi nazwisko austriackiego żołnierza (który miał żonę Węgierkę), przybyli po ostatnim rozbiorze.
Dziadek 1. Niby ze wschodu ale jego wieś została założona przez Śląskich osadników.
Babcia 2. Wielkopolska, w rodzinie silny fenotyp Szkota/Holendra.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach