266 934 - 79 - 42 - 158 - 35 - 13 - 167 - 61 = 266 379

Koło w szosie naprawione i dobrze przetestowane. 42km środowe z kolegami na ostrym kole. W majówkę zrobiłem niemal równe 300 km. 79 km na otwartym treningu Trek Honda Gdynia. Zimą tak nie zmarzłem ani razu jak podczas tego treningu. Od połowy trasy mocno lało, ale i tak w niezłym tempie udało się dojechać do
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

269 711 - 31 - 147 = 269 533

147km do Zgierza. Żona z dzieciakami pojechała samochodem, a ja wiadomo, rower.
Fajnie się jechało trasą w jedną stronę. Przyjemnie drogi i ładne krajobrazy i pogoda jak marzenie. W Łódzkim nawet trochę górek było, więc noga się nie nudziła.

Cały dystans przejechany właściwie bez przerwy, jeden stop po izotonik i jeden stop żeby zdjąć podkoszulek.
michnic - 269 711 - 31 - 147 = 269 533

147km do Zgierza. Żona z dzieciakami pojechał...

źródło: comment_85deWDqi6eGtVBaKwhsfN5KcB29WKiiv.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jonzi: Nie do końca. Są dwie główne zalety szosy: waga i pozycja. Niższa waga pomaga wyłącznie jak robisz pojazdy i dużo startów/stopów. Pozycja pomaga przy aerodynamice (ale to powyżej 30km/h), nie pomaga w samopoczuciu (obijanie sobie żołądka udami itd.). Ja np. teraz męczę się crossem, bo organizm przyzwyczaił się do szosy (trochę inna pozycja, inne mięśnie pracują). Toteż jak nie masz szosy to nie ma się czym przejmować (chyba że
  • Odpowiedz
Mirki, chyba znajdę jutro czas na #100km na #rower
ostatnim razem zabrakło mi paliwa w trasie, nie ukrywam, że jeżdżę głównie po to, żeby zrzucić kilka kilo. Czym się odżywiać w trasie? planuję na wypad około 6h. niestety część trasy przez Warszawę. Stanie na światłach itp. Jakaś podpowiedź?

edit:
na śniadanie owsianka z owocami
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaxy: miałam trochę stresa że nie zdążę do domu przed 13, także był zamek i właśnie ten dąb. Ale resztę zobaczę na pewno, lato się nawet nie zaczęło :) Jedynie jeszcze widziałam sanktuarium św. Antoniego w Kozichgłówkach
  • Odpowiedz
276 304 - 125 = 276 179
Wrocław > Oława > Biskupice Oł. > Bierutów > Oleśnica > Łany > Wrocław
Po wczorajszej maturze wypadało jakoś uczcić dobry wynik ^^ Wiatr trochę nie mógł się zdecydować, w którą stronę wiać, więc cały czas był wmordęwind. Lasy przed Biskupicami ciche, puste, będę tam jeszcze wracał. #100km padło po 03:21:15, ale później było już tylko gorzej. W przyszłym tygodniu jakaś setka powinna
Dewastators - 276 304 - 125 = 276 179
Wrocław > Oława > Biskupice Oł. > Bierutów > O...

źródło: comment_qd3Sffkd9U3pucvyW1mir3ahqKrCIPaD.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

279 617 - 121 = 279 496

Dzisiaj najpewniejsza pogoda, to pojechałem na konkretną rundę w Góry Izerskie. Świeradow - Szklarska - Jakuszyce - Harrachov - Smedava i powrót do domu. Długie podjazdy, ładne widoki i słońce - było super ;-)

Polecam trasę każdemu - w 80-90% świetny asfalt, szczególnie odcinek Harrachov - Smedava - czuć, że jedzie się przez środek gór i widoki są super. W Czechach bardzo dużo rowerzystów i w
Leniwiec1 - 279 617 - 121 = 279 496

Dzisiaj najpewniejsza pogoda, to pojechałem na...

źródło: comment_zj5TR6aCCY0s4ckxT88N7pUeTOPPXHlF.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaxy: Mumlavski Vodospad w Harrachovie :-) Tak pomyślałem, że wczoraj mówiłeś, że nie zajechałem na Kamieńczyk, to dzisiaj zajechałem tutaj, bo bardzo lubię to miejsce. Rzeka Mumlava ciągnie się jeszcze daleko w górę i jest dużo miejsc gdzie można usiąść sobie na skałach i powłazić do wody choć jest chyba zawsze lodowata.
  • Odpowiedz
279 848 - 127 = 279 721

#100km #rowerowykrakow z @cree. Osłabiony jeszcze organizm, po powrocie żołądek mi podziękował dość brutalnie za jazdę, ale fajnie było. Parę górek, parę nowych miejsc do pajęczynki.

Na zdjęciu @cree by metaxy wery speszal artistic fotografi kompaktem z rąsi auto mode rulez.

#rowerowyrownik
metaxy - 279 848 - 127 = 279 721

#100km #rowerowykrakow z @cree. Osłabiony jeszcze...

źródło: comment_mQSshAhyzyZ83oqjJgyFoyD9XbvClWJk.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

282 624 - 9 - 27 - 194 = 282 394

Wycieczka planowana na wczoraj, ale padało, więc poszalałam na basenie i na siłowni i to nie był dobry pomysł, bo dzisiaj na rowerze nogi odmawiały współpracy. Ale jakoś wymęczyłam ten dystans. Moja najdłuższa trasa w życiu, na pewno nie najprzyjemniejsza. Wiem, że niektórych bardzo zaboli ten dystans, ale nie mam nerwicy natręctw związanej z pełnymi setkami ;-)
Tradycyjnie w momentach zwątpienia pomagała muzyka,
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marthab: nie myślałem że aż tak pociśniesz, gratzy! Teraz różnica między nami to tylko 149 km... Goddammit, muszę się brać za jazdę! ;)
  • Odpowiedz
284 564 - 163 - 147 = 284 254

Weekendowy wypad z namiotem, bez konkretnego celu. Kierowałem się przede wszystkim prognozami pogody.
Wyjechałem z Katowic jakoś po 6 rano kierując się na północ. Po drodze zaliczyłem 3 brakujące gminy województwa śląskiego i tym samym mam zaliczone wszystkie 167 :) (Ogółem 411 w całej Polsce, co stanowi 16,5% wszystkich)
W woj. łódzkim wjechałem na teren Załęczańskiego Parku Krajobrazowego. Ponieważ bardzo spodobały mi się okolice, postanowiłem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

285 344 - 141 = 285 203

Pogoda jak drut, żal było nie skorzystać. Na początku kręciło się bajecznie, potem po odbiciu w lewo od Nowego Dworu Maz. zaczęła się walka ze słabej jakości nawierzchnią, znalazł się nawet kilkukilometrowy odcinek frezowanego asfaltu, wytrzęsło mnie jak na Paris-Roubaix. Dojechałem do Żelazowej Woli, niestety fotki z domem Chopina nie mam, ale na pewno jest to miejsce do odwiedzenia bez roweru (wstyd się przyznać, że nigdy
Rules - 285 344 - 141 = 285 203

Pogoda jak drut, żal było nie skorzystać. Na początk...

źródło: comment_aPCoVEGN4EgqULQ6nNeWYtyf75ZgMHoa.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

286 431 - 18 - 25 - 23 - 19 - 20 - 133 - 5 - 25 - 14 - 19 - 24 - 19 - 22 - 19 - 24 - 40 = 285 982

Dojazdy do pracy z ubiegłego tygodnia i takie tam kręcenie, plus jeden wypad na Jurę na grilla i z powrotem.
#100km

#rowerowyrownik
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

287 340 - 101 - 29 = 287 210

29km - Wczorajszy rozjazd na MTB.
Dzisiaj 101km. Dojazd do pracy 10km + powrót z pracy 91km. Ze Stalowej Woli uderzyłem w stronę Tarnobrzega, później lasem wzdłuż poligonu w Nowej Dębie i wyjazd na krajówkę (DK9). Powrót na Nisko bocznymi ulicami przez wioski. Pierwsza 100 na tygodniu;)
Średnia 26,3 km/h

#
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaxy: gdzieś okolice Dynowa, ale dokładnie jeszcze nie wiem. Kolega układa trasę.
Na wakacje planuję w Bieszczady z rowerem. Ale do Krosna będzie kawałek, uderzam chyba w okolice Baligród - Cisna
  • Odpowiedz