131 077 - 110 = 130 967
I znowu, miało być szybkie 40-50 po pracy, a wyszło ponad #100km . Bez przygotowania, bez większego planu. Był Paryż-Roubaix, był wypadek motocyklowy (w szczerym polu na prostej drodze na totalnym zadupiu bez ruchu jakiś gówniarz wyleciał z drogi), był zmrok i chłód (wybrałem się w samej koszulce i spodenkach, a wieczory są jednak bardzo zimne). Do tego nie dość że w pulsometrze
I znowu, miało być szybkie 40-50 po pracy, a wyszło ponad #100km . Bez przygotowania, bez większego planu. Był Paryż-Roubaix, był wypadek motocyklowy (w szczerym polu na prostej drodze na totalnym zadupiu bez ruchu jakiś gówniarz wyleciał z drogi), był zmrok i chłód (wybrałem się w samej koszulce i spodenkach, a wieczory są jednak bardzo zimne). Do tego nie dość że w pulsometrze


















#rowerowyrownik #100km