Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 31
- 26
Wczorajsza wyprawa Kraków - Beskid Niski z miejscem docelowym dom dziadków. Plan uwzględniał około 125km jazdy ze średnią 20km/h z kilkoma przerwami, co miało dać około 8-godzinną eskapadę. Tak prosto jednak nie było, o czym zaraz opowiem :D
Zacząłem od trochę zbyt późnego wyjazdu z domu o 12:15. Podskoczyłem na stację po powietrze - niestety mój ulubiony kompresor okazał się być zepsuty i trzeba było zadowolić się
- 1
- 1
- 35
Dzisiejsza wycieczka na przełęcz Jugowską. Bardzo chciałem z niej zjechać, gdyż od strony Jugowa jest wybitnie parszywy asfalt, stąd (nie w moim stylu) wracałem tą samą drogą przez część trasy. Wyjechałem o 10 zmagając się z dość silnym zachodnim wiatrem, który nieźle dawał mi się we znaki - szczególnie od Jordanowa Śląskiego aż na przełęcz Tąpadła, którą pokonałem z prawilnej strony :) Zarówno tam, jak i na samym
źródło: comment_VciyTGTEdvZh2CGQSbCFRTTm8f4KXwrK.jpg
Pobierz- 2
Mój rower został już dzisiaj poświęcony i ręka boska będzie mnie chronić przed strażą miejską a wy sataniści dalej na niepoświęconych rowerach jeździcie?
@poratujPan trochę inna trasa niż planowałem ale i tak jest ok :)
źródło: comment_qGyW754ixg01CiAlEokvftPnwLWebx34.jpg
Pobierz414 679 - 165 = 414 514
@Mister_Handy Prawdopodobnie poprzednicy zrobili błąd, masz okazje go poprawić.
Podpowiedź (teoretycznie zawiera poprawione błędy poprzedników):
414909 - 165 = 414744
- 1
Statystyki z Endomondo:
Dystans: 201 km
Czas: 08:01:19
Średnia prędkość: 25.02 km/h
źródło: comment_tiwXvnf1npva0GwNohCgE1IdPuwEH2TN.jpg
Pobierz- 1
- 2
- 26
I udało się w końcu przekroczyć granicę 200 km :) Przy okazji drugie osiągnięcie, to ponad 1000 km w lipcu. W ostatniej godzinie wyjazdu akurat wiatr się uspokoił i mógłbym chyba jechać dalej, ale nie chciałem przesadzić. Tym bardziej, że teraz już siedząc, czuję ten dystans w nogach i w ogóle jestem zmęczony, ale też zadowolony z siebie :)
Teraz kolejnym wyzwaniem byłoby pojeżdżenie po jakichś górkach,
źródło: comment_g50cFN80erwelWdQzvuhbOpUG7t3Q9Yx.jpg
Pobierz- 1
@Kejcia26: Już uzupełniłem tagi. Mówiłem, że jak Tobie się udało, to mi też musi się udać ;) Ale pogoda, jeśli chodzi o temperaturę, to była idealna.
- 24
Radzionków -> Świerklaniec -> Siewierz -> Świerklaniec -> Miasteczko Śląskie -> Kalety -> Miasteczko Śląskie -> Tarnowskie Góry -> Świerklaniec - Radzionków
Miało nie być jeżdżenia - bo kontuzja nadgarstka się utrzymuje. No ale było i to z rekordowym dystansem.
Przy
źródło: comment_2sAJ71CLm6GqSyRb9vC5wy26F8pi7Uuq.jpg
Pobierz- 1
- 17
Jakoś nie chciało mi się dziś jeździć, ale w końcu się zebrałem po 17 i #100km nawet wpadło.
#rowerowyrownik
- 21
#pszczyna - #krakow - #pszczyna (180 km 2x90) Do w 2h55m(liczac do rynku, bo przez sciezki rowerowe, ktore sa fatalne na szose, czerwone swiatla, turystow doszlo z 10 min jak nic), z 3h20min bo pod wiatr i wiecej podjazdow :) Potem 50 km wokol Pszczyny ;P
#rowerowyrownik #100km #200km
- 46
Od 28 do 108 kilometra razem z @wspodnicynamtb i kolegą Arturem, którego wykopowego profilu nie znam ;) Jechali z Krakowa do Wrocławia, a skończyli w Brzegu, 45 km przed celem. Dojechać by dojechali, ale byłby problem z powrotem. I tak WIELKI SZACUNEK, bo 260 kilometrów wiało im w twarz, a jak to osłabia fizycznie i psychicznie wie każdy szosowiec. Dodatkowe słowa uznania dla @
źródło: comment_Vt1EVXkPNe7BbLlYGcW9qxuG76Le3N0N.jpg
Pobierz- 1
- 36
20 km z wtorku - dwa razy mnie zmoczyło. Durna chmura mnie goniła - wkurzyłam się i pojechałam do domu. Jeszcze dobrze się nie przebrałam, a już zaczęło się wypogadzać...
59 km to środa i taki skwar, taka duchota, że głowa mała. ;) A Kaśka idiotka pojechała sobie po 12-ej na ścieżkę wzdłuż Alei Solidarności w Lublinie, gdzie cienia nie uświadczysz...Spotkany tam starszy
źródło: comment_VzzwxC32aorHC8dQ0TjToX0E2CRRnDFX.jpg
Pobierz- 3
- 3
- 22
Dzisiaj, wycieczka do Doliny Kobylańskiej. Pogoda świetna, więc jechało się co najmniej wyśmienicie, no i po raz kolejny udało mi się osiągnąć #100km.
#rowerowyrownik
źródło: comment_8846cBcj4tLTvaAH7Lkl2yqiOt8jyVvP.jpg
Pobierz- 19
prawdopodobnie pierwsze #100km w życiu, a najlepsze ze nigdzie konkretnie nie byłem :) ot tak kręciłem się po Warszawie i ukręciłem setkę :)) żółwie tempo wiec i zmęczenie nie wielkie.. #rowerowawarszawa
#rowerowyrownik
- 20
Równe #100km (w rzeczywistości o 0,5 więcej, ale i tak ładnie wcelowane) :) Na obiad były pierogi jurajskie więc kierunek mógł być jeden. Założyłem nowe opony i gdzieś trzeba było je przetestować. By specjalnie nie forsować ogumienia (a jechałem bez zapasowej dętki) obrałem trasę w 100% asfaltową (tak przynajmniej sądziłem), nawet ojcowski szuter ominąłem. Wszystko było pięknie (oprócz wiatru) aż dojechałem do m.
źródło: comment_347NXZ2d369jHWEMkE9iscoisxLaiMKp.jpg
Pobierz- 0
- 0
źródło: comment_U4jsftltkwMPc0rIFioPyOAnl37Slkp8.jpg
Pobierz- 23
Myślałem, że mimo rozwalonego ekranu zrobiłem jakieś zdjęcia. Niestety byłem w błędzie, także musicie wierzyć na słowo.
Z domu wyjechałem o 8:45. Niecałe 10 minut później pyrkaliśmy już z @Anubis94 wzdłuż Grunwaldzkiej na Stare Miasto, gdzie biedak zakupił sobie prowiant :) Standardowo już (dla mnie) śmignęliśmy obok Elbląskiej, przy Makro skręciliśmy w drogę obok rafinerii, a pierwszy przystanek zrobiliśmy przy moście na Sobieszewo. Oczywiście przy okazji
źródło: comment_TsDVxIuwVQJqphvhv2rX23gjK5nNvYGw.jpg
PobierzNam się do Wrocławia nie udało, bo byśmy nie zdążyli na pociąg. Nie mieliśmy żadnego innego środka transportu, więc dojechaliśmy do Brzegu i stamtąd PKP. Dzięki @fixie i tak podgoniliśmy nieźle, ale brakło nam zapasowej godziny;)
- 3
@piteerowsky pobij to XD
źródło: comment_soSBPhqztpazcaS8VJ3xFJP3cktOhiNq.jpg
Pobierz- 21
Gdy tydzień temu ustanowiłem nowy rekord odległości - 95km przeklinałem że już nigdy więcej nie spróbuję podejść pod 100km. Potrafię się zmusić do większego wysiłku gdy już teoretycznie nie daję rady, ale wtedy już po prostu nie mogłem dobić tych 5km :) Nogi nie ogarnęły.
W trakcie tygodnia prawie codziennie trzaskałem po ~50km bez większych problemów, poczułem że kontuzjowana noga zaczyna całkowicie odpuszczać, zacząłem nieśmiały powrót do
- 17
Kolejne 200km przejechane. Choć dziś rano gdy wyjeżdżałem to wcale nie byłem pewny swoich sił. Wiatr w mordę wiał i na początku noga nie podawała. Na 25km myślałem, że zawrócę do domu i pójdę spać. Udało się jednak wykrzesać odrobinę motywacji i jakoś przepedałowałem te 70km wiatru prosto w twarz.
Celem mojej dzisiejszej wyprawy był zamek w Liwie i Zalew Zegrzyński. Zalewu nigdy nie widziałem, choć
źródło: comment_XsifHLKnjYunEwa2SwWJQouwQDP25Dbb.jpg
PobierzGratuluję wyniku, tym bardziej, że samotnie i nie na szosie! :-) No i jeszcze pogoda...Szacun! ;-)
źródło: comment_pM4sNgf0cNFxzchc0WUqsqDAMMHotwGl.jpg
Pobierz- 12
- 14






















Dystan 154km
Średnia prędkosc 18.26
Max prędkość 60.97
Spalonych kalorii 6382